Andrzej Rewieński pochodzi z rodziny o wojskowych tradycjach. Jego przodkowie są oficerami już od dwustu lat. – Zawsze chciałem być oficerem – wspomina pan Andrzej. – Nie przeszkadzało mi, że to było wówczas ludowe wojsko, bo innego nie było. Ojciec nie miał nic przeciwko temu, ale powiedział, że wcześniej powinienem zdobyć jakiś zawód. Skończyłem więc
Tag: herosi biznesu
Zapach luksusu. Tapicerki z Tarnowskich Gór
Bentleye, Brabusy, Bugatti (Chiron, Tourbillon, Veyron), Cadillaki, Ferrari, Lamborghini, Maybachy, Porsche, Rolls-Royce i cała masa Audi, BMW i Mercedesów. Te wszystkie samochody otrzymywały w zakładzie LTS (Luksusowa Tapicerka Samochodowa) Burdalski nowe, jeszcze bardziej luksusowe od fabrycznego wnętrze. Jednak początki firmy nie zapowiadały tak spektakularnego sukcesu. Adam Burdalski w PRL-u ukończył szkołę tapicerską w Katowicach i
TakFoods. Nie tylko dla łasuchów
Antiochia to dziś zapomniane tureckie miasto (212 tys. mieszkańców) położone w pobliżu syryjskiej granicy. Jednak między III wiekiem p.n.e. a V wiekiem naszej ery była to jedna ze stolic świata, wielka, nowoczesna, bogata aglomeracja, ośrodek kultury, nauki, teologii (szkoła antiocheńska), licząca w okresie największej świetności 800 tys. mieszkańców. W latach 80. ubiegłego wieku z Antiochii
Testowane na dzieciach. Firma Bajo i jej drewniane zabawki
W PRL-u polskie dzieci bawiły się przede wszystkim szmacianymi lalkami, pluszowymi misiami i drewnianymi klockami krajowej produkcji. W komisach i Peweksie można było kupić resoraki Matchboxa, klocki Lego i lalki Barbie, ale na te ostatnie przeciętny Polak musiał pracować przez okrągły tydzień. Po zmianie systemu zostaliśmy zalani chińską tandetą. Był to też ciężki czas dla
Symbol bogactwa, czyli polska firma „Świat Pereł”
„Świat pereł” z Zamościa to na pierwszy rzut oka sklep jubilerski, jakich setki można spotkać w całym kraju. W rzeczywistości to przede wszystkim hurtownia i salon pereł, które stanowią zdecydowaną większość przychodów firmy. Wszystko zaczęło się w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, gdy mama obecnego właściciela Mateusza Pyry wyjechała do Kalifornii do rodziny. – W Stanach
Polski supersystem AI Celaring. Herosi biznesu
Nad ogromnymi projektami infrastrukturalnymi nikt nie panuje. Są dziesiątki wykonawców, mnóstwo pracowników. Setek kilometrów autostrady czy tysięcy metrów kwadratowych farm fotowoltaicznych nie da się ściśle kontrolować. – Jest fizycznie niemożliwe, żeby co miesiąc wysyłać zespół inżynierów w celu przejścia całej inwestycji i sprawdzenia postępu prac i zgodności z projektem budowlanym (…). Standardem jest więc sprawdzanie kilku procent powierzchni inwestycji – teoretycznie tam,
Kluby zabaw dla najmłodszych. Herosi biznesu
Ale jego firma powstała spontanicznie, nie była przemyślaną inwestycją z poważnym planem i projektami na przyszłość. Trafiła się okazja wydzierżawienia budynku, w którym wynajmował jeden lokal i tak powstał pierwszy dziecięcy klub. Z propozycją otwarcia drugiego wystąpił zarządca centrum Arkadia w Warszawie. Wtedy Jasiński pomyślał, że warto byłoby rozszerzyć działalność, zakładając następne kluby w galeriach
ICEYE i flota satelitów. Herosi biznesu
Powstała w celu badania zmian pokrywy lodowej w Arktyce, ale zasięg jej działania jest o wiele szerszy. Satelity dostarczają informacji o katastrofach naturalnych i pomagają w usuwaniu ich skutków, monitorują wody mórz i oceanów, zapewniają bezpieczeństwo państwom. Klientami ICEYE są globalne przedsiębiorstwa oraz rządy, np. Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, a także ukraińska armia. Początki firmy
To już sto lat lodziarni w Białobrzegach. Herosi biznesu
Lecz działalność biznesowa jej właścicieli, rodziny Gruszczyńskich, ma historię sięgającą schyłku XIX wieku, kiedy to ich przodek, Feliks Śledziewski, zajął się produkcją cegieł, budownictwem i rzecznym transportem. Dorobił się majątku przy budowie mostu na Pilicy, po czym kupił lokal. W 1936 roku otworzył w nim lodziarnię, wykorzystując umiejętności swojego syna, cukiernika, również Feliksa. Lodziarnia miała
Lukullus – firma z tradycjami. Herosi biznesu
Do rodzinnego biznesu włączyła się również Elżbieta Szymańska, żona Wojciecha. Specjalistka w dziedzinie handlu zagranicznego zrezygnowała z pracy w zawodzie i zaczęła się wdrażać w firmę. Choć dziś jest już na emeryturze, nadal uczestniczy w jej codziennym funkcjonowaniu. – Nie wyobrażamy sobie siedzenia w domu i patrzenia na zieleń. Ten rytm, codzienna aktywność i wyzwania