R E K L A M A
R E K L A M A

Ryba Świętego Piotra. Danie, za którym kryje się cała historia

Taka nazwa figuruje w języku francuskim – Saint Pierre. Anglicy mówią na nią John Dory. W Polsce występuje bardzo rzadko; zresztą we francuskich sklepach wielkich sieci też jej kupić nie można. To po polsku piotrosz albo inaczej paszczak, co jest o tyle zabawne, że wielbiciele Muminków od razu skojarzą sobie tę nazwę z Paszczakiem. „Więc nie bójcie się, chłopaki, Paszczak wsadzi was do paki”. Tak brzmiała fraza z książki o Muminkach. 

Fot. Marek Brzeziński

W Polsce piotrosza, czyli paszczaka, dotąd nie spotkałem. Toteż przecierałem oczy ze zdumienia, gdy w czasie mojego rodzinnego pobytu w Łodzi trafiłem na ten gatunek ryby w smażalni na Retkini. I tam też opowiedziano mi o piotroszu historię, jakiej nie znałem, bo ta z Malty była zupełnie inna. Otóż według retkińskiej wersji, Święty Piotr miał być tak zniesmaczony wyglądem ryby, którą uznał za ohydną pod względem estetycznym, że ją wyrzucił do morza. Maltańska relacja jest odmienna.

Opowiadano mi tam, że Święty Piotr złowił rybę, zlitował się nad jej losem i puścił ją wolno. Co więcej, kierując się instrukcją Jezusa, miał usunąć z jej pyska monetę. W obydwu przypadkach jedno jest pewne – ślady, jakie owa ryba ma po bokach, to ślady po kciuku i wskazującym palcu świętego. Ponoć w języku angielskim nazwa John Dory wzięła się od wyglądu, który może tumanić i straszyć, ale nosi ona wszelkie poszlaki prowadzące na francuski trop – otóż Dory miałoby pochodzić od słowa dorée, czyli złoty, a John od też francuskiego jaune, tym razem żółty. Juliusz Verne twierdził, że ta nazwa wzięła się od „portiera otwierającego drzwi”, a to z kolei aluzja do Świętego Piotra, który trzyma klucze do niebios. Ryba ma nastroszony pióropusz ostrych kolców i migocące złote ubarwienie. Maorysi nazywają ją kuparu, co nie występuje w żadnym polinezyjskim języku w tym rejonie Oceanii, ale na Północnej Wyspie tego kraju mówią o niej „ryba kapitana Jamesa Cooka” – na pamiątkę jego podróży dookoła świata w 1769 roku. W północnej Hiszpanii piotrosz jest nazywany San Martino, a Świętego Piotra powszechnie uważa się za patrona rybaków. Ryba, która występuje u wybrzeży Afryki i Europy, łowiona jest na Morzu Śródziemnym, na Oceanie Spokojnym, Atlantyku, ale też można ją spotkać na Oceanie Indyjskim. Dochodzi do 65 centymetrów długości i 5 kilogramów wagi. Ma 10 ostrych jak igły pióropuszy i bardzo ostre łuski. Koloru jest oliwkowozłotego, ale brzuszek ma biały. I czarne ślady po bokach – po palcach Świętego Piotra. 

Piotrosz na talerzu 

We Francji uchodzi za rybę luksusową. To droga ryba i bardzo trudno ją kupić. Trzeba ją przyrządzić w formie filetów, co nie stanowi specjalnego problemu. Chętnie jadają ją w Portugalii jako Caldeirada – przyrządzoną z czosnkiem, dużą ilością cebuli, pomidorami, cytryną i wytrawnym porto. My obtaczamy nasz filet w mące. Myk i do frytkownicy. Nie za długo. Ta ryba jest bardzo delikatna. Surówka z ogórków. Do tego sos tatar. Mieszamy w salaterce kawałki surowej ryby, keczup (jeśli z niego zrezygnujemy, nic się nie stanie), sos worcestershire, całe jajko i koniak. Do tego drobno posiekane korniszony i tak samo potraktowana szalotka. Kapary. Dużo ich. Mięta. Pietruszka. Jeszcze kolendra. Może być sos holenderski albo berneński (kiedyś o nich więcej, bo będzie tylko o sosach). No i frytki. 

Układamy je wzdłuż i w poprzek – jak klocki Lego. To się nazywa we francuskiej kuchni ŕ la Pont Neuf. Wbrew nazwie to najstarszy most Paryża. Do tego Pessac-Léognan, pyszne, białe, wytrawne o oszałamiającym bukiecie białych kwiatów i cytrusów. 

2023-11-28

Marek Brzeziński


Wiadomości
Polska żyje na kredyt. Ile jeszcze wytrzymają finanse państwa?
Krzysztof Różycki
Leki na odchudzanie dla seniorów. Nowe badania dają nadzieję
A.M. wg CNN Health
Tego już skleić się nie da. Koniec PiS-u, jaki znamy
Jan Rojewski
Czarnek topi PiS, a koalicję nękają spory. To działo się w Sejmie
4bs
Społeczeństwo
„Dobry wieczór”. Andrzej Poniedzielski w Janowie
Anna-Mariia Kononchuk
20 lat więzienia dla Łukasza Żaka. Poglądy, komentarze, opinie
Opr. ADO
Trwa IX sezon Wioski Artystycznej. Cisza za dnia, tłumy wieczorem
Świat/Peryskop
Londyński paradoks. Bankrut, bezdomny i willa w Londynie
PKU na podst.: FAS, The Guardian, The Telegraph
Pokolenie wychowane w ruinach. Trzeci rok koszmaru w Strefie Gazy
AS na podst.: aljazeera.com, alarabiya.net, deccanherald.com, cnn.com, theguardian.com
Nowy rozdział dla Gibraltaru po brexicie. Po latach znów bez kolejek
PKU na podst.: El Pais, Euro News, Reuters, AP
Lifestyle/Zdrowie
Udar cieplny czy przegrzanie? Specjalista wyjaśnia, jak rozpoznać zagrożenie
Andrzej Marciniak
Nie kosztuje nic. Zachód słońca na receptę
(KGB) na podst. Radio BBC, Ally Hirschlag, podcast: „Jak oglądanie zachodu słońca wpływa na zdrowie?”.
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Ozdoby z opłatka z Lubelszczyzny wpisane na listę dziedzictwa
M.K. opr. na podst. whitemad.pl
Magiczna scena w Artystycznej Wiosce Janowo
A.P.
AI odkryła 73 nieznane wulkany na dnie oceanów
M.K. opr. na podst. national-geographic.pl