Dramat rozegrał się w nocy z 27 na 28 sierpnia 2005 roku lub nad ranem na łódzkim osiedlu Dąbrowa – ogromnym blokowisku z czasów gierkowskiego boomu budowlanego. Tuż po godz. 7 rano mieszkanka bloku przy ul. Staffa 8 wyszła wynieść śmieci. Gdy otworzyła pojemnik zsypowy, zamarła – z wnętrza wystawała ludzka noga. Na stosie odpadków
Tag: zabójstwo
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali benzyny
Przemytnicy stosowali rozmaite triki – od ukrytych schowków w autach po specjalnie przerobioną odzież z kieszeniami. Na bazarach kwitł drobny handel, ale prawdziwe zyski czerpały gangi, które przewoziły towary tirami. Kluczowym czynnikiem była różnica cen – produkty ze Wschodu były znacznie tańsze. Równolegle rozwijał się handel używanymi samochodami sprowadzanymi z Zachodu. Nowa fala „wolnego handlu”
Guma do żucia mocnym alibi? Zabójstwo dwóch Niemców cz. II
Po oświadczeniu, że nie przyznaje się do zabójstwa, zwrócił uwagę na wątek narkotykowy. – Jak wiadomo pojazdem, którym poruszali się pokrzywdzeni, miały być przewożone narkotyki. Uważam, że to jest bardzo istotne, bo w miejscu, gdzie ci ludzie zostali zabici, dokonywało się w tym czasie transakcji narkotykowych i rozliczeń. Jest zatem oczywiste, że musiałbym być z
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Tajemniczy mord
50-letni Leszek G. był osobą bardzo skrytą, nawet dla najbliższych. Mieszkał w Strzałkowie, pracował jako formiarz w poznańskiej odlewni przy ul. Krańcowej, do której codziennie dojeżdżał firmowym busem. Kilka lat wcześniej rozwiódł się, a jego żona wyjechała z kraju. Opiekował się 21-letnim synem oraz dwiema nieletnimi córkami z rodziny, która tragicznie zmarła. W wychowaniu dzieci
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Morderca z top listy
Nietrudno się domyślić, że w tle tych wydarzeń obecny był alkohol – to on zapewniał Janowi towarzystwo i miejsce do przetrwania. Z czasem desperacja pchnęła go ku drobnym kradzieżom i innym wykroczeniom, które zaczęły pojawiać się w policyjnych kartotekach. Imał się też legalniejszych zajęć: zbierał złom, handlował węglem. Jednak prawdziwą nowością w jego życiu było…
Dwa dni picia po odkryciu zwłok. Żona zadźgała byłego męża
Zaczęło się między nimi psuć, gdy jeden z nich umarł w wieku 22 lat. Coraz więcej pili, małżonek przestał pracować i Małgorzata Ż. zdecydowała o rozwodzie. Po jakimś czasie wrócili do siebie i planowali ponowny ślub. W styczniu minionego roku, podczas kolejnego wspólnego picia wódki, doszło między nimi do awantury. Grzegorz Ż. uderzył swoją byłą
Chciałem się tylko bronić… Atak Glockiem z zazdrości cz. II
– Nie mam pojęcia, dlaczego tego dnia pokrzywdzony przyszedł pod mój dom i dlaczego znienacka mnie zaatakował. Zanim do niego strzeliłem, zostałem pobity – oświadczył Łukasz M. Jak zeznał oskarżony, nie celował – doszło niemal do zwarcia, a po pierwszym, niecelnym strzale był otumaniony. – Po tym wszystkim jakoś podniosłem się z ziemi i zobaczyłem,
Trzy strzały do męża ukochanej. Atak Glockiem z zazdrości cz. I
Poszło o kobietę. Zmarły był zazdrosny o swoją żonę, z którą był w trakcie rozwodu. Tego dnia, już po raz drugi zresztą, chciał ukarać nowego partnera wciąż jeszcze małżonki. Był pijany i zaatakował go na parkingu przed domem jego rodziców. Nie reagował na ostrzeżenie, że ten ma przy sobie broń. Zlekceważenie tego miało tragiczne konsekwencje.
Do zobaczenia, Klaudia. Toruń – Marsz Milczenia
W niedzielę 6 lipca o godz. 15 spod pomnika Mikołaja Kopernika na Starym Rynku ruszyło ponad 5 tys. osób. Powiewały biało-czerwone flagi, nie brakowało też antyuchodźczych haseł. – Poglądy polityczne dziś nie są ważne. Niech nasza cisza przemówi głośniej niż słowa – apelowali organizatorzy. I to się udało, ale tylko do pewnego momentu. Uczestnicy marszu nieśli znicze oraz białe róże,
Zdradził go profil DNA… Zbrodnia sprzed trzech dekad
Ofiara miała też skrępowane ręce i nogi oraz zakneblowane usta. Właściciele mieszkania zeznali, że przez jakiś czas wynajmował je pewien człowiek, ale nagle zniknął. Owszem, pokazał dowód osobisty, ale – jak się okazało – na nazwisko człowieka, któremu go skradziono. Nie było wątpliwości, że doszło do zabójstwa na tle rabunkowym, bo zmarły miał mieć przy