Trumnę z ciałem udekorowano słonecznikami oraz daliami i w obecności kilku osób pogrzebano na cmentarzu podparyskiego Auvers-sur- -Oise. 7 sierpnia 1890 roku w lokalnym dzienniku L’Echo Pontoisien ukazała się krótka informacja: Człowiek zwany van Goghiem, lat 37, obywatel holenderski, artysta malarz będący przejazdem w Auvers, strzelił do siebie z pistoletu na okolicznych polach, ranny wrócił do pokoju, gdzie nazajutrz zmarł.
Tag: twórczość
Emil Cioran. Mistyk nihilizmu (i jego gorące lato motyla)
Życie, drobina zrujnowanej przez ból materii; ulotne i posępne jak samobójstwo motyla. Nikt na nic nie czeka, na nic innego niż śmierć, która błąka się po pustyniach i kawiarniach, po starych łóżkach i w zakątkach ulic. Czyż na wszystkie spotkania nie przychodzi właśnie ona? Biegniemy na spotkanie, by żyć, lecz czy można „żyć” u boku
Marek Kościkiewicz z De Mono. „Nie zamieniłbym swojego życia na inne”
Przez 14 lat toczył sądową batalię z kolegami z dawnego zespołu o prawo do nazwy. Przegrał, choć wydawać by się mogło, że wyrok był salomonowy. – Andrzej Krzywy i Piotr Kubiaczyk wytoczyli mi proces. Pierwszy werdykt nie zabraniał mi używania nazwy grupy. W apelacji została mi ona zabrana. Wydano dziwny, kuriozalny wyrok, bo mam prawo do nazwy, ale nie mogę jej
Istnienie Poszczególne. Biografia Witkacego
Historyk sztuki, rysownik, pisarz zajmujący się architekturą, oświatą, geologią, ornitologią, botaniką, historią literatury, mitologią, religioznawstwem. Wytrawny eseista i poeta, podróżnik, poszukiwacz związków między naturą, sztuką i człowiekiem. Przewodniczka oprowadzająca nieliczną grupkę całą sobą wyrażała podziw wobec genialnej wszechstronności Ruskina i jego niegasnącego wpływu na współczesnych. Pomyślałem wtedy, czy w polskiej kulturze byłby ktoś odpowiadający rozmachem
Religijność. Olga Tokarczuk i jej filozofia
Noblistka nawiązała do swego eseju z tomu Czuły narrator, w którym – w tym kontekście „pomiędzy” realnością świata zewnętrznego i niejasnością świata wewnętrznego – przywołała Junga (latem minie 150 lat od jego urodzin), swego „prywatnego mistrza”, jak przyznała w innym tekście Świat z odwrotnej strony. Zajrzałem do tego archiwalnego tekstu w paryskim piśmie „Prasa Polska” (47/97) z wielkanocną święconką na
Nieśpieszny przechodzień. Eseista Jerzy Stempowski
Stempowski dzięki Józefowi Czapskiemu nawiązał współpracę z paryską Kulturą od początku jej istnienia. Zaprzyjaźnił się z Jerzym Giedroyciem i został jednym z jego najbliższych współpracowników. Prowadził stałą kolumnę „Notatnik nieśpiesznego przechodnia”, podpisywaną pseudonimem Paweł Hostowiec. W ankiecie czytelników Kultury najwyżej cenionych autorów znalazł się on na drugim miejscu za Mieroszewskim, a przed Miłoszem, Czapskim i Gombrowiczem. Tego przyjaciela, który był diamentem najczystszej wody w
Witajcie w piekle. Louis-Ferdinand Céline
Nie tylko Morrison zachwycał się Céline’em. Dla Charlesa Bukowskiego jego Podróż do kresu nocy była najlepszą powieścią od dwóch tysięcy lat. Pod jej wpływem byli amerykańscy pisarze generacji bitników: Jack Kerouac, Allen Ginsberg, William Burroughs i wielu innych, jak Vonnegut, Miller, Roth czy Francuzi – Gide, Genete albo piszący po francusku Beckett, a i Sartre nie ukrywał, że się nią inspirował, pisząc
Nowy Jaryczewski! Rozmowa z liderem zespołu Jary Oddział Zamknięty
– Jesteś? – Tak. – W jakim stanie ducha? – Obudziłem się dopiero… – Aha… Miałam plan, aby porozmawiać z tobą o sztuce… Ale może porozmawiajmy o wszystkim po trochu. Krzysiu, powiedz mi, jak to się zaczęło z tą twoją miłością do gitary, do muzyki. – Gitary rzeczywiście zacząłem dotykać wcześniej, niż zacząłem chodzić. –
Sławomir Mrożek. Człowiek, który dał nazwisko polskim absurdom
Istota biografii Jak pisze Anna Nasiłowska, autorka znakomitej biografii twórcy „Emigrantów”, to „jeden z najważniejszych mitów PRL-u. Był ktoś, kto nazwał wszechobecny absurd i nawet dał mu swoje nazwisko. Wtedy bardzo wiele zjawisk życia było «jak z Mrożka». «To czysty Mrożek! » – mówiono i wiadomo było, o co chodziło: że polska codzienność urąga zasadom
Długie życie „Umarłej klasy”. Najlepszy spektakl świata
Krzysztof Miklaszewski, teatralny omnibus, krytyk i aktor, w „Umarłej klasie”, w której – z niepodlegającego odmowie nadania Kantora – grał rolę Pedla, poświęcił spektaklowi i jego twórcy kilka książek i setki artykułów, sięgnął po latach, u progu półwiecza od premiery „Umarłej”, do swego archiwum, by przypomnieć, jak i co pisano o spektaklu za granicą. To