Zwyczaj wieszania portretów przywódców w miejscach publicznych, a osobliwie w szkołach, na dobre rozgościł się na ziemiach polskich w okresie zaborów, czyli w XIX i XX wieku. Cesarze, królowie, prezydenci, sekretarze chybotali się na sznurkach w urzędach, w koszarach, w szkolnych klasach. Patrzyli na nas z wszechobecnych portretów niczym orwellowski Wielki Brat. Byli powszechni i
Tag: PRL
Wyjątkowe zdjęcia Polskiej wsi trafią do Nowego Jorku
Zdjęcia Zofii Rydet (1911 – 1997), fotografki pokazującej Polskę z czasów PRL, zostaną włączone do zbiorów Museum of Modern Art w Nowym Jorku (USA).
Biografie fatalne. „Stygmat. Helena Wolińska i Włodzimierz Brus”
Jest pieczołowicie udokumentowaną analizą drogi, jaką żydowscy działacze polityczni – na wybranych, wiarygodnych przykładach – przechodzili od statusu swego urodzenia do wysokich stanowisk w partii i bezpiece. Jest wreszcie przekonującym opisem, jak słaba, pozbawiona wsparcia finansowego partia komunistyczna stawiała pierwsze kroki w kraju, gdzie nikt na nią nie czekał. Jest też skrupulatnie opisaną sekwencją bezskutecznych
Pół Polski mieszka nielegalnie. Niski sufit może doprowadzić do eksmisji
Artur – brat Karoliny – mieszka tu od zawsze, czyli od urodzenia. Dziadek wybudował dom w 1971 roku i testamentem podzielił go tak, że poddasze dostał jego żyjący dotychczas brat, czyli wiekowy już stryjek, a podpiwniczenie i pierwsze piętro przypadły wnukom, czyli Karolinie i Arturowi (rodzeństwo taki podział zgodnie ustaliło). Ponieważ pani Karolina prowadzi rodzinne
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zaginięcie czy polityczny mord?
Tuż przed zaginięciem w lutym 1982 roku Irena Urbańska skończyła 28 lat. Od trzech lat mieszkała w Częstochowie wraz z mężem i półtoraroczną córeczką. Pracowała w handlu, w PSS „Społem”. Ostatnio w jej małżeństwie nie układało się najlepiej i pewnie dlatego myślała o rozwodzie. Być może z tych powodów, zamiast w Częstochowie, gdzie mieszkała na
W „Złotym Ulu”. Restauracja przy sopockim Monciaku funkcjonowała 70 lat
To wyjątkowe miejsce. Przyczyniła się do tego z pewnością znakomita lokalizacja – naprzeciwko kościoła, przy pieszym trakcie z dworca kolejowego na molo. Nie było tajemnicą, że każdy, kto odwiedzał Perłę Bałtyku, zwłaszcza osoby znane, chciał odwiedzić „Złoty Ul”. Lokal nie należał do najtańszych – przez lata trzymał poziom, ale będąc w Sopocie, należało go zaliczyć.
Wielkie udawanie [FELIETON OGÓRKA]
Kiedy Leszek Balcerowicz wszczynał swój plan, to właściwie nie mogliśmy się już doczekać, aby dać się komuś porządnie wykorzystać i wyzyskać, ale wreszcie z jakimś pożytkiem ekonomicznym. Już niechby miał ktoś z tego cokolwiek, bo z góry rozumieliśmy, że nam samym to wypada na to jeszcze poczekać. Po 1989 roku przejściowo nawet zaczęło iść w
Ściśle tajne. Rozmowa z ppłk. MARCINEM FALIŃSKIM
– W ostatnich dniach „Gazeta Wyborcza” opublikowała wielki artykuł o zatrzymaniu przez nasze służby agenta GRU Aleksandra B., podejrzanego o organizowanie aktów sabotażu. Ten sukces w żaden sposób nie jest w stanie zatrzeć porażki, jaką było wypuszczenie, jak mawiają Rosjanie, za bezdurno, ich agenta Pawła Rubcowa (w ramach wymiany agentów między USA a Rosją), którego
Droga do wolności. 45 lat temu narodziła się „Solidarność”
– 24 lata przed strajkami na Wybrzeżu miał miejsce poznański Czerwiec. Niektórzy historycy mówią nawet o poznańskim powstaniu. – Zdarzają się historycy mający skłonność do wyolbrzymiania pewnych zdarzeń ponad ich realną miarę. Poznański Czerwiec nie był powstaniem, tylko rewoltą, buntem społecznym. Każde powstanie ma jakieś dowództwo, a w Poznaniu nie istniało żadne kierownictwo. Wszystko było
Słaba ochrona przed ochroną [FELIETON OGÓRKA]
Do dziadka zresztą – ale nie mojego – jeszcze wrócimy. Z ochroniarza może wyrosnąć subtelny artysta, jak Łukasz Federkiewicz, znany pod pseudonimem Kortez, albo twardy prezydent kraju, jak Karol Nawrocki, znany pod pseudonimem Batyr. Tak że zajęcie stwarza wiele możliwości, o ile nie wykonywać go za długo. O pełnieniu tej funkcji przez prezydenta elekta (jeszcze