Należę do lobby maślanego i bez wahania wybieram masło jako podstawowy tłuszcz w kuchni. Często klaruję je sama – takie domowe i aromatyczne świetnie sprawdza się do smażenia, ale nie tylko. Uwielbiam masło palone – jego orzechowy zapach i lekko karmelowy smak są niezastąpione w potrawach takich jak pierogi, leniwe czy właśnie makarony. Wybierając masło, zwracam uwagę na zawartość tłuszczu – najlepiej 82 proc. lub więcej. Wtedy mam
Tag: jedzenie
Słodycze, przekąski i brak warzyw. Tak jedzą małe dzieci
Aż 83 proc. dzieci po pierwszym roku życia regularnie otrzymuje przekąski, a ponad połowa ma niemal nieograniczony dostęp do słodyczy. 76 proc. dzieci w tym wieku dostaje posiłki dosalane, co jest niezgodne z rekomendacjami żywieniowymi. Z dietą dzieci trafia do organizmu zbyt mało warzyw, ryb, nasion roślin strączkowych czy zdrowych tłuszczów.
Uwaga na letnie jedzenie! Bakterie nie biorą urlopu
Latem gwałtownie rośnie ryzyko za – truć pokarmowych i zakażeń bakteryjnych. W wysokiej temperaturze mikroby namnażają się wyjątkowo szybko, zarówno w żywności, w wodzie, jak i na blatach kuchennych. Dlatego szczególnie najmłodsi muszą zachować wyjątkową ostrożność. Już po kilku godzinach niewinne danie stojące poza lodówką zamienia się w coś groźnego dla zdrowia. Letnie ciepło znacznie skraca czas przydatności posiłków do spożycia –
Makaron z truskawkami hitem po wywiadzie Igi Świątek
– Jest danie, które teraz często jem. Zajadałam się nim jako dziecko. To makaron z truskawkami – powiedziała dziennikarzom Iga Świątek (24 l.) po wygranym meczu z Danielle Collins podczas turnieju na Wimbledonie. Słowa Polki, która w finale tych legendarnych zmagań na trawiastych kortach brawurowo pokonała Amandę Anisimovą, wywołały sensację, a potrawą zainteresował się świat. Na TikToku fragment wywiadu obejrzało już ponad 2 mln użytkowników. Wiele
Legendarna brasserie Dzielnicy Łacińskiej
W 1770 r. właścicielem pierwszej lodziarni paryskiej, otwartej prawie 90 lat wcześniej, został Sycylijczyk – Francesco Procopio del Colteli. Lokal otworzył w… dawnej łaźni miejskiej. W owych czasach w kafejkach kłębił się dym z papierosów i z tabaki. Były to miejsca o wątpliwej sławie. W najlepszym razie można było zarobić cios w szczękę i parę kopniaków, a w najgorszym – nóż pod żebro. Procopio uprzątnął tę stajnię Augiasza.
Smaki Kraju Basków: między oceanem a górami
Kuchnia baskijska, która jest pod wielkim wpływem Gaskonii i Béarn (paradoksalnie wykwintny sos berneński pochodzi nie stamtąd, lecz spod… Paryża), jest bogata w ryby, z czerwonym tuńczykiem w roli głównej. Taki płat tuńczyka w oliwie z rusztu, z grilla – palce lizać. To rejon, w którym zajadamy się owocami morza. Krewetki, langusty, kraby, homary. W słynnym we Francji porcie rybackim Saint-Jean- -de-Luz podadzą nam doskonałe faszerowane kalmary albo ttoro –
Ale go „rypło”. Choroba Zalewu Wiślanego
– Przez ostatnie miesiące jadłem dużo ryb. Nie jakieś małe, tylko takie po parę kilo – opowiada reporterowi. Ma ogrodową wędzarnię, obok pluska Zalew Wiślany, więc z pozyskiwaniem ulubionych węgorzy problemów nie ma żadnych. – Byle okazy były duże. Może właśnie w tej ekstrawielkości tkwi sekret? Bo duża ryba długo rośnie, jest zazwyczaj wiekowa, więc różnych toksyn zgromadzić w organizmie zdążyła
Ewa Wachowicz: Słodkie „pływające wyspy”
Muszę przyznać, że własny kurnik to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjęłam. Dzięki niemu codziennie mam świeże jajka, ale to tylko część korzyści. Moje kury grzebią w ziemi, zjadają ślimaki, larwy i inne szkodniki, pomagając mi naturalnie dbać o ogród. Przy okazji spulchniają glebę i poprawiają jej strukturę, co pozytywnie wpływa na wzrost roślin. Ich ściółka i odchody trafiają do kompostownika, tworząc świetny nawóz – bogaty w składniki odżywcze
Kluseczki, krewetki i calvados. Pomysł na ciekawą ucztę
Najpierw calvados. To wódka z jabłek, którą produkuje się we francuskim królestwie tego owocu, w Normandii. Nazwę wzięła od departamentu Calvados w tej części kraju. Główne miasto to pełne uroku Bayeux, znane z ręcznie haftowanego płótna siedemdziesięciometrowej długości, przedstawiającego podbój Anglii przez Wilhelma I Zdobywcę, które ponoć powstało 30 lat po inwazji. Drugie miejsce to
Białoruś bez bulwy. Koniec kartoflanego mitu
Albo zmarznięte, albo zielone, albo z oczkami, albo nadgniłe. Głównie taki wybór od kilku tygodni oferują klientom białoruskie sklepy. – Świniom takich nie dają – żalą się konsumenci na filmikach udostępnianych w internecie. Sprawa jest wyjątkowo drażliwa, bo chodzi o ziemniaki, czyli wręcz o symbol Białorusi. Jej mieszkańców przezywano „bulbaszami”, czyli kartoflarzami, jeszcze za czasów ZSRR a przez całe dekady złośliwie nazywany agroführerem Łukaszenka budował wizerunek Białorusi