– Ruszył wielkoszlemowy Roland Garros (24 maja – 7 czerwca), jeden z najważniejszych turniejów tenisowych świata. Iga Świątek wygrała w Paryżu już cztery razy. Wszyscy pytają, czy zwycięży po raz piąty?
– Wierzę, że Iga na French Open poradzi sobie bardzo dobrze. Mam nadzieję, że nieraz w Paryżu usłyszymy, jak krzyczy: Jazda! Stres będzie jednak prze olbrzymi. Wszyscy powinni to zrozumieć i Idze kibicować. Ona będzie chciała udowodnić sobie, trenerowi i wszystkim naokoło, że jest najlepsza, a tak naprawdę to nic nie musi już udowadniać.
– Turniej rozgrywany jest na kortach ziemnych. Iga lubi grać na cegle, ale Karolina, pana córka, duńska tenisistka polskiego pochodzenia, na tej nawierzchni też czuła się jak ryba w wodzie.
– Karolina urodziła się w Danii, a tam system był podobny do tego obowiązującego w Polsce. Zimą wchodziliśmy do hali, a latem i wiosną trenowało się na kortach ziemnych. Dzisiaj przez większą część sezonu gra się na kortach typu hard, ale Roland Garros to turniej wielkoszlemowy. To prestiż i długa historia. To dla tenisis tów z całego świata, a zwłaszcza dla Igi, bardzo ważny moment w sezonie. Karolina grała cierpliwie, dobrze się broniła, ale nigdy Rolanda nie wygrała. Dwukrotnie osiągnęła w Paryżu ćwierćfinały (w 2010 i 2017 r. – przyp. red.).
Subskrybuj