Przechodnie zatrzymują się ze zdziwienia
Ogrodzenie z kutego żelaza luksusowej willi jest dziwnie ozdobione. Jedni się śmieją, inni kręcą głowami. Anders Fernstedt, facet z długą siwą brodą, macha im przyjaźnie. Wszystko dzieje się na nobliwej ulicy Rutland Gate, na południe od Hyde Parku w Londynie. Stoją tu szeregowe kamienice z epoki wiktoriańskiej, wpisane do rejestru zabytków. Numery od 2 do 8A zajmuje ogromna willa. Pod jej gankiem wejściowym wspartym na czterech kolumnach rozbił swoje obozowisko bezdomny. Oprócz plandek, sterty koców i śpiworów ma tam rośliny doniczkowe, metalowe pudełka, radio, obrazek Spidermana, ale i kopię ikony. Ku uciesze przechodzących dzieci nudne, czarne ogrodzenie upiększył suszonymi i sztucznymi kwiatami oraz pluszakami znalezionymi na śmietnikach stolicy.
Subskrybuj