Emisja programu odbyła się rok po tajemniczych, zapewne tragicznych wydarzeniach w okolicach Knurowa i Gliwic. Miesiąc wcześniej przyjechaliśmy tam, by filmowo odtworzyć to, co działo się przed zniknięciem dwóch młodych biznesmenów z Zabrza i Tarnowskich Gór: 26-letniego Arkadiusza Nikonowicza i o cztery lata starszego Dariusza Winiarskiego. Od pewnego czasu prowadzili wspólne drobne interesy, ale –
Tag: zabójstwo
Nie pij tyle, Truskawa… Bezdomny zabił swoją znajomą
Kobieta mieszkała ze swoim partnerem w opuszczonym Oplu Astrze pozostawionym na parkingu przy kościele. Była uzależniona od alkoholu, ale na co dzień handlowała na pobliskim targu kwiatami, grzybami i jajkami. Świadkowie opowiadali, że była wielokrotnie nagabywana przez Edwarda B., zwanego Truskawą, również bezdomnego. Jej partner zeznał, że Truskawa wiele razy proponował jej seks za pieniądze
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Milioner zlecił zabójstwo chłopaka córki
30 listopada 2007 roku około 18.45 mieszkańcy domu przy ul. Składowej w Łodzi usłyszeli odgłosy przypominające wybuch petardy – w tej okolicy nie było to nic niezwykłego. Dopiero później jeden z lokatorów, wracając do domu, zauważył na klatce schodowej leżącego mężczyznę. Okazał się martwy. 32-letni Konrad P. zginął, gdy szedł odwiedzić matkę mieszkającą w tym
Przeprosiny zapisane w notesie… Najbardziej wstrząsająca sprawa kryminalna ostatnich lat cz. II
– O zaginięciu Oli i Oliwii dowiedziałem się 11 lutego 2022 roku, a po jakimś czasie spotkałem oskarżonego. Zapytał mnie, co słychać i na jakim etapie są poszukiwania. Prawdę mówiąc, chciałem mu odpowiedzieć, że wszyscy szukamy też haków i dowodów na niego, ale się powstrzymałem. Powiedziałem tylko, że sprawdzane są wszystkie wątki. On wtedy odpowiedział:
Dwa oblicza spokojnego sąsiada. Najbardziej wstrząsająca sprawa kryminalna ostatnich lat cz. I
Przełożona Aleksandry W. pojechała z koleżanką do jej mieszkania, ale nikt nie otwierał. Słychać było tylko dźwięk nieodbieranego telefonu. Powiadomiono policję, przypuszczając, że mogło dojść do zaczadzenia. W środku jednak nikogo nie było. Następnego dnia matka Aleksandry W. złożyła zawiadomienie o zaginięciu córki i wnuczki. Na komendę zgłosił się też mężczyzna, który, jadąc w kierunku
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mordercy byli pewni, że sprawa się przedawniła
Dramat rozegrał się 21 stycznia 1992 r. Kantor przy ul. Okrzei działał niespełna rok, ale miał już stałą klientelę. Właściciel Grzegorz C. zatrudnił w nim dwoje kasjerów: Cezarego Ł. i kasjerkę Annę. Ponieważ wtedy napady na kantory nie należały do rzadkości, pan Cezary zaopatrzył siebie i kasjerkę w broń, ale były to tylko pistolety gazowe.
Hejt po zabójstwie. W tym szaleństwie jest metoda?
Jej jedyne tłumaczenie: „Wnoszę o odroczenie terminu na czas nieokreślony, do czasu ekstradycji syna Bartosza z uwagi, iż obecnym moim tymczasowym miejscem zamieszkania jest Grecja”. Zwłoki porzucono w krzakach 17-letni Bartosz G. wyjechał z mazowieckiej Mławy do Grecji w ramach wymiany szkolnej dosłownie kilka dni po zaginięciu 16-letniej Mai. Wcześniej zdążył się jeszcze zobaczyć ze
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony
Dziś o jednej z takich wypraw – z 16 kwietnia 1998 roku. Sześć dni później do komisariatu w Luboniu przyszła pani Anna N., zgłaszając zaginięcie 60-letniego męża, Janusza. Tego dnia wyjechał z poznanym z ogłoszenia handlarzem aut – 30-letnim Piotrem J. – oraz jego kierowcą. Mieli jechać do Niemiec po samochód, zabrali sporą gotówkę. „Schował
Popełniłem najcięższy grzech… Mołdawianin przed sądem cz. II
– Przyjechałem do domu mamy dzień wcześniej, żeby podlać ogród, i zostałem tam na noc. Rano miałem wracać na mszę świętą i położyłem się około godz. 23 spać na parterze. Kojarzę tylko, że w pokoju od kilku tygodni było otwarte okno. Wiem także, że w domu były moje bratanice. Obudziłem się nad ranem, bo poduszka,
Podstępna, narastająca depresja. Mężczyzna zamordował żonę cz. II
– Gdyby tata był zdrowy i poczytalny, nigdy by się takiego czynu nie dopuścił. Moim zdaniem to, co się stało, jest skutkiem wypadku, którego doświadczyliśmy ponad 20 lat temu. Przecież wówczas doznał poważnego urazu mózgu i miał ciężką operację. Lekarze wtedy mówili, że miał dużo szczęścia, że z tego wyszedł. Co prawda, jak wrócił do