Kobieta mieszkała ze swoim partnerem w opuszczonym Oplu Astrze pozostawionym na parkingu przy kościele. Była uzależniona od alkoholu, ale na co dzień handlowała na pobliskim targu kwiatami, grzybami i jajkami. Świadkowie opowiadali, że była wielokrotnie nagabywana przez Edwarda B., zwanego Truskawą, również bezdomnego. Jej partner zeznał, że Truskawa wiele razy proponował jej seks za pieniądze i jemu również chciał za to płacić.
Najbardziej jednak pogrążały go zeznania ekspedientki ze sklepu monopolowego, w którym był częstym klientem. Tego wieczora, gdy zginęła Beata C., miał pojawić się w zakrwawionym ubraniu, ze śladami krwi na twarzy i rękach. W takim stanie zauważyła go też pracownica ochrony jednego ze sklepów, gdzie pojawił się z… łopatą.
Badania śladów DNA potwierdziły, że Truskawa był na miejscu zbrodni. DNA kobiety znaleziono także na jego ubraniu. Według ustaleń śledztwa Edward B. zabił bezdomną, później pojechał do znajomej pożyczyć pieniądze na papierosy, po czym wrócił na miejsce zbrodni i podpalił ciało ofiary. Następnie poszedł na działki, gdzie mieszkał: umył się, przebrał i zamierzał wyjechać z Opola. Wówczas został zatrzymany przez policję.
Subskrybuj