R E K L A M A
R E K L A M A
2026-04-11

Triduum szpitalne [FELIETON MARTENKI]

Bywa, że najbardziej widocznym symbolem cyrku w polskiej służbie zdrowia jest klaun. Co ciekawe, służba zdrowia docenia klauna na co dzień, bo ten w szpitalach oficjalnie funkcjonuje jako klaun medyczny! Jest życzliwie wypatrywanym łącznikiem personelu medycznego z pacjentami, bo pomaga oswoić tym ostatnim szpitalną rzeczywistość, zmniejszając ich stres. Klaun medyczny to nie jest żadna fanaberia.

Henryk Martenka
2026-04-10

Autentyczne kłamstwo [FELIETON OGÓRKA]

„Autentyczność” i „prawdziwość” to przecież odzieranie z tych wszystkich sreberek, jakimi otaczają nas kultura czy dobry obyczaj, i wydobywanie na powierzchnię tego, co jest jakoś pierwotne i nieskażone żadnymi korektami. W wywiadzie, jakiego udzielił Kanałowi Zero Robert Górski, świetny satyryk, a co za tym idzie bystry obserwator, uwagę zwraca – takie na półserio rzucone – spostrzeżenie, że Karol Nawrocki

Michał Ogórek
2026-04-04

Czy się ich wykopie [FELIETON OGÓRKA]

Jeśli dzisiejsi mężowie muszą się ograniczać w jego filmach do tłuczenia tylko jednej żony, to każdy Prasłowianin mógł to robić już minimum z kilkoma; być może zresztą niektórej z nich się upiekło, gdy którąś mąż przeoczył czy o niej zapomniał. „Hańbą dla kobiety był brak zainteresowania ze strony mężczyzn, a tym samym pozostawanie w dziewiczym

Michał Ogórek
2026-04-03

Kto ma ostatnie słowo? [FELIETON MARTENKI]

Polityka jest poligonem do testowania siły rażenia swojej narracji. Oto media obiegły zdjęcia, gdy zapytany przez dziennikarza Karol Nawrocki zwraca się doń w prezydenckim stylu: – Wyłączyć ci, gnoju, prąd? Nie słucha pytającego, atakuje go, okazuje dominację. No, wykapany Trump! Nikt nie pamięta pytania, zostaje w pamięci obraz agresywnego polityka, do którego należało ostatnie słowo w

Henryk Martenka
2026-03-26

Podbijanie antywyborców [FELIETON OGÓRKA]

Każe się pogodzić z tym, że lewica nie zdobędzie poparcia „mas plebejskich”, bo w tym celu musiałaby stać się taka, jak one, a przez to przestałaby być lewicą: lud i jej dotychczasowa reprezentacja znaleźli się trwale i nieodwracalnie na swoich antypodach. Więc nawet nie ma się co starać. Według sugestywnego opisu prof. Majcherka masy są

Michał Ogórek
2026-03-21

Cynk o ołowiu [FELIETON OGÓRKA]

Nie jest to z mojej strony na szczęście wykpiony już przez Wyspiańskiego eskapizm: „Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna”. Nie tylko dlatego, że tu akurat miasto, i że nie proponuje bynajmniej ucieczki w jakąś przyjemną ułudę, tylko wrzuca w sam środek wytapianego przez hutę w Szopienicach cynku i

Michał Ogórek
2026-03-19

Bezsilni, ale suwerenni? [FELIETON MARTENKI]

Nonsens sytuacji był uderzający. Na jednym stole leży fura pieniędzy do wydania na uzbrojenie armii, na drugim leży tablet z nagranym prezesem Glapińskim, który długo i mętnie tłumaczy, że może w ciągu czterech – pięciu lat wykreuje takie same pieniądze, za to dla budżetu państwa tańsze. Ględzenie Glapy zbudziło ducha Kierkegaarda, czyli bojaźń i drżenie,

Henryk Martenka
2026-03-14

Porządki władcy chaosu [FELIETON MARTENKI]

Przecież młodzi żołnierze w amerykańskich mundurach zginęli na skutek (!) odwetu Izraela i USA na Teheran, kiedy zaatakowany Iran bronił się jak źle strzelony dzik, siejąc spustoszenie, gdzie i jak mógł… Zabolała mnie obłuda Nawrockiego, bo ten mógł przecież wyrazić też żal z powodu 170 zabitych dziewcząt w zbombardowanej wcześniej szkole na południu Iranu. Ale

Henryk Martenka
2026-03-13

Szczękanie orężem [FELIETON OGÓRKA]

Więc może to i lepiej, że jej nie ma. Parcie ku wojnie – choć jeszcze nie wiadomo czyjej z kim – opanowało umysły, i to jest najsmutniejszy rezultat. Kiedy ludzie pogodzą się z tą myślą, już nic jej nie zatrzyma, i to nawet zanim jeszcze ustalą, kogo napaść i z kim. Myślenie wojenne i kibicowanie

Michał Ogórek
2026-03-07

My, mrożonki [FELIETEON OGÓRKA]

Wszystkim raczej zależy, aby ludzi ze zwykłej temperatury spoczynkowej 36,6 stopnia rozpalić – „do stu, do tysiąca, do miliona”, jak pisał Młynarski. Tym bardziej że w Polsce jest to zwykle słomiany ogień, który zapala się gwałtownie i zaraz sam gaśnie. To jeden z naszych podstawowych, akurat trafnych, autostereotypów. W głębi duszy uważamy, że jesteśmy gorący,

Michał Ogórek