Po 19 latach od tej zbrodni sprawą zajęło się najstarsze Archiwum X z Małopolskiej Policji. Nadzór objął prokurator Tomasz Baduch – ten sam, który prowadzi głośne śledztwo w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Magda mieszkała przy ul. Jagiellońskiej w Kielcach. Dorastała w rozbitej rodzinie – matka żyła z pomocy socjalnej, ojczym pracował dorywczo. W szkole miewała
Tag: nierozwiązane
FAJBUSIEWICZ: Tragiczna dyskoteka 16-latki
Iza mieszkała z rodzicami i starszym bratem w spokojnych Żarkach-Letnisku; była pilną licealistką z Częstochowy, uchodziła za porządną i spokojną, najbliżej trzymała się z przyjaciółką z podstawówki, a jej największą pasją były internetowe znajomości. Wakacje były w Żarkach-Letnisku czasem najazdu turystów – wymarłe poza sezonem knajpy pękały w szwach. Latem 2001 r. Iza poznała chłopaka,
FAJBUSIEWICZ: Zamordowali dla 60 złotych
73-letnia Wisława Pacer od lat mieszkała samotnie w trzypiętrowym bloku przy ul. Bydgoskiej w Pile. Mąż zmarł blisko dekadę wcześniej, a ona – schorowana, mająca problemy z nogami – rzadko wychodziła z domu. Odwiedzała ją trójka dorosłych dzieci, najczęściej córka mieszkająca w tym samym mieście. Wisława emeryturę dostawała na konto, więc w mieszkaniu nie trzymała
Fajbusiewicz: Sprawa zabójstwa małżeństwa emerytów w Zwierzyńcu wraca po 40 latach
Sprawę tę prezentowałem dwukrotnie w telewizji, a pierwszą publikację o dramacie w Zwierzyńcu przygotowałem w 2013 roku. Dziś chcę państwu przypomnieć najważniejsze fakty związane z tą zbrodnią. Cofnijmy się do 1986 roku. Zwierzyniec koło Zamościa. Przy ul. Parkowej od lat mieszkali Czesława i Ryszard – małżeństwo niewiele po sześćdziesiątce, emeryci, znani w okolicy jako ludzie
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Złe towarzystwo przyniosło mu śmierć
3 maja 1987 roku ok. godz. 19 dyżurny Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych otrzymał telefoniczne zgłoszenie o leżących na mieliźnie w okolicy Siekierek, na 506 km Wisły, ludzkich zwłokach. Ciało wyłowiono następnego dnia. Zwłoki znajdowały się w odległości około 150 m od brzegu. Były w stanie daleko idącego rozkładu. Po wyciągnięciu zwłok na brzeg lekarz wstępnie
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mord na łódzkim Widzewie
18 maja 2018 r. dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi późnym popołudniem otrzymał zgłoszenie o znalezieniu zwłok kobiety w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Bartoka na Widzewie. Ofiarą była starsza kobieta, którą znaleziono martwą, w kałuży krwi, w mieszkaniu córki. Denatka miała wiele ran kłutych. Lekarz pogotowia potwierdził zgon, a przybyli na miejsce
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Policyjna wpadka
Do zbrodni doszło w nocy z 6 na 7 lutego 2009 roku w Ludźmierzu, przy ul. Jana Pawła II, w domu należącym do Polaka mieszkającego w USA. Od pewnego czasu mieszkał tam 74-letni emeryt Stefan Ch., wcześniej opiekun brata właściciela. Po śmierci podopiecznego Stefan pozostał w domu – samotny, uzależniony od alkoholu, regularnie odwiedzany przez
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Tajemniczy mord
50-letni Leszek G. był osobą bardzo skrytą, nawet dla najbliższych. Mieszkał w Strzałkowie, pracował jako formiarz w poznańskiej odlewni przy ul. Krańcowej, do której codziennie dojeżdżał firmowym busem. Kilka lat wcześniej rozwiódł się, a jego żona wyjechała z kraju. Opiekował się 21-letnim synem oraz dwiema nieletnimi córkami z rodziny, która tragicznie zmarła. W wychowaniu dzieci
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Prokurator bandytą
Eksperci nie mieli wątpliwości, że było to celowe podpalenie; jak się później okazało – akt zemsty za niespłacony dług w wysokości 10 tys. dolarów. Sprawców ustalono szybko, lecz najważniejszego z nich, Krzysztofa O., nigdy nie odnaleziono. Kielecka policja odkryła rozległą sieć kontaktów rodziny D., zwłaszcza Wojciecha D., który prowadził szeroko zakrojone interesy handlowe. Ślady jego
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Przyjechał po śmierć?
Koniec lutego 2008 roku, Mosina koło Poznania, komisariat miejscowej policji. Do dyżurnego przychodzi młoda kobieta z psem i sporym zawiniątkiem, z którego wystają spalone kości. Jedną z kości kładzie przed oniemiałym policjantem. Tak dwa lata po tej zbrodni zaczynałem w programie „997” inscenizację filmową poświęconą tej sprawie. Poniżej cytuję dialog z telewizyjnego „997”: Policjant: –