Przez lata przed niewielkim lokalem ustawiały się długie kolejki. Tłum gromadził się bez względu na porę dnia i nocy. Bywali tam artyści, sportowcy, politycy, muzycy i zwyczajni mieszkańcy Trójmiasta. W sezonie trudno było znaleźć wolny stolik, a jeszcze trudniej przejść obojętnie obok charakterystycznego aromatu pieczonego mięsa.
Tag: firma
Herosi biznesu. Firma z duszą
Wreszcie ojciec zrozumiał, że działalność nie ma sensu. Ale odziedziczył po przodkach żyłkę przedsiębiorczości, więc nie zamierzał się poddać. W 1992 roku otworzył sklepik z wyposażeniem łazienek. Lokal miał zaledwie parę metrów powierzchni i kilka kolekcji płytek ustawionych na ścianie. Mimo to sprzedaż szła nieźle. Po latach peerelowskiej szarzyzny Polacy zapragnęli pięknych wnętrz. Z małego
Polak nowym prezesem światowego giganta
PMI docenia kluczową rolę polskiego rynku i włącza Polskę do nowego klastra biznesowego, obejmującego aż 15 kluczowych rynków europejskich. Od maja 2026 r. nowym klastrem biznesowym w europejskich strukturach firmy kieruje Polak, Michał Mierzejewski. W skład jego obszaru biznesowego wchodzą: Andora, Dania, Estonia, Finlandia, Hiszpania, Irlandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Norwegia, Polska, Portugalia, Szwecja, Wielka Brytania
Architekt, który wybrał sztukę. Niezwykła historia Doriana Grabowskiego
Dorian Grabowski, łódzki artysta plastyk, nazywany jest inżynierem estetyki. Określenie trafne z podwójnego powodu. Po pierwsze, jego dzieła są wysmakowane. Po drugie, jest architektem, magistrem inżynierem. Jednak mimo ukończenia najbardziej prestiżowego wydziału na Politechnice Łódzkiej, w wyuczonym zawodzie pracował krótko.
I Love Juice, czyli dieta na miarę. Herosi biznesu
– Od dziecka marzyłam, by mieć konkretny zawód. Chciałam studiować medycynę, lecz moja mama wymarzyła sobie, że jej dzieci zostaną prawnikami. Dlatego, podobnie jak mój brat, poszłam na studia prawnicze, ale byłam na nich nieszczęśliwa. Nie rozpoczęłam kariery w zawodzie, wykorzystywałam wiedzę prawniczą, pracując w mediach. Pomysł otwarcia własnej restauracji zrodził się z inspiracji znajomych
Zabawki dla dorosłych. BT Choppers o motocyklach wiedzą wszystko
W kultowym filmie „Pulp Fiction” jest taka scena. – Czyj to motocykl? – pyta Fabienne Butcha Coolidge’a, granego przez Bruce’a Willisa. – To nie motor. To chopper – odpowiada Butch. Z tym stwierdzeniem zgodziłby się każdy właściciel takiego pojazdu. – Zawsze ciągnęło mnie do motocykli – wspomina Marek Mickiewicz. – W latach osiemdziesiątych w Berlinie
Herosi biznesu. Ojciec i syn
Pierwsze lata to ciągła walka o przetrwanie: nieregularne zlecenia, problemy z płynnością, wieczne braki zasobów. – Nie było niczego, wszystko trzeba było zrobić samemu – wspomina jego syn Michał, podkreślając, że przedsiębiorczość ojca polegała bardziej na spontanicznym działaniu niż na planowaniu. Z czasem firma ZPUE zaczyna się rozwijać, zdobywa klientów, buduje reputację. Michał od najmłodszych lat obserwuje jej funkcjonowanie. Ale gdy sam bierze się do zarządzania,
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Ser Koryciński „Swojski” to lokalna odmiana dojrzewającego sera podpuszczkowego z mleka krowiego, produkowanego na terenie trzech gmin: Korycin, Suchowola, Janów w powiecie sokólskim w województwie podlaskim. Według dawnej technologii jako podpuszczkę wykorzystywano wysuszone i starte na proszek żołądki cielęce. Dziś na szczęście nie stosuje się już tej metody. W rodzinie Łukaszuków, tak jak w sąsiednich gospodarstwach,
Polska testuje krótszy tydzień pracy. Większa wydajność dla firmy?
Rozpoczęła się druga faza pilotażowego programu polskiego rządu „Skrócony czas pracy – to się dzieje!”.
Europejska potęga sztucznych choinek. Są prawie jak żywe
W PRL-u wszystko, nawet wódka i chleb, należało do towarów deficytowych. Jeszcze gorzej wyglądało zaopatrzenie w towary sezonowe. Gdy więc zbliżały się święta Bożego Narodzenia, których komunistyczna władza nie obchodziła, ale była zmuszona uznać je za dni wolne od pracy, zaczynała się walka Polaków o kupno choinki. W państwowych i spółdzielczych punktach przeważały świerki, które wyglądały tak, jakby przeżyły halny. Jodły były prawdziwym rarytasem. Równocześnie kwitł