– Od dziecka marzyłam, by mieć konkretny zawód. Chciałam studiować medycynę, lecz moja mama wymarzyła sobie, że jej dzieci zostaną prawnikami. Dlatego, podobnie jak mój brat, poszłam na studia prawnicze, ale byłam na nich nieszczęśliwa. Nie rozpoczęłam kariery w zawodzie, wykorzystywałam wiedzę prawniczą, pracując w mediach. Pomysł otwarcia własnej restauracji zrodził się z inspiracji znajomych
Tag: firma
Zabawki dla dorosłych. BT Choppers o motocyklach wiedzą wszystko
W kultowym filmie „Pulp Fiction” jest taka scena. – Czyj to motocykl? – pyta Fabienne Butcha Coolidge’a, granego przez Bruce’a Willisa. – To nie motor. To chopper – odpowiada Butch. Z tym stwierdzeniem zgodziłby się każdy właściciel takiego pojazdu. – Zawsze ciągnęło mnie do motocykli – wspomina Marek Mickiewicz. – W latach osiemdziesiątych w Berlinie
Herosi biznesu. Ojciec i syn
Pierwsze lata to ciągła walka o przetrwanie: nieregularne zlecenia, problemy z płynnością, wieczne braki zasobów. – Nie było niczego, wszystko trzeba było zrobić samemu – wspomina jego syn Michał, podkreślając, że przedsiębiorczość ojca polegała bardziej na spontanicznym działaniu niż na planowaniu. Z czasem firma ZPUE zaczyna się rozwijać, zdobywa klientów, buduje reputację. Michał od najmłodszych lat obserwuje jej funkcjonowanie. Ale gdy sam bierze się do zarządzania,
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Ser Koryciński „Swojski” to lokalna odmiana dojrzewającego sera podpuszczkowego z mleka krowiego, produkowanego na terenie trzech gmin: Korycin, Suchowola, Janów w powiecie sokólskim w województwie podlaskim. Według dawnej technologii jako podpuszczkę wykorzystywano wysuszone i starte na proszek żołądki cielęce. Dziś na szczęście nie stosuje się już tej metody. W rodzinie Łukaszuków, tak jak w sąsiednich gospodarstwach,
Polska testuje krótszy tydzień pracy. Większa wydajność dla firmy?
Rozpoczęła się druga faza pilotażowego programu polskiego rządu „Skrócony czas pracy – to się dzieje!”.
Europejska potęga sztucznych choinek. Są prawie jak żywe
W PRL-u wszystko, nawet wódka i chleb, należało do towarów deficytowych. Jeszcze gorzej wyglądało zaopatrzenie w towary sezonowe. Gdy więc zbliżały się święta Bożego Narodzenia, których komunistyczna władza nie obchodziła, ale była zmuszona uznać je za dni wolne od pracy, zaczynała się walka Polaków o kupno choinki. W państwowych i spółdzielczych punktach przeważały świerki, które wyglądały tak, jakby przeżyły halny. Jodły były prawdziwym rarytasem. Równocześnie kwitł
Rama droższa od obrazu. Historia warszawskiego zakładu rzemieślniczego
Gdy Warszawa znajdowała się pod krwawą niemiecką okupacją, na ulicach przeprowadzano łapanki, brakowało podstawowych do życia towarów, Jan i Halina Rajewscy w suterenie okazałej kamienicy przy Nowogrodzkiej 18 otworzyli zakład „Oprawa Obrazów Jan Rajewski”. Mimo warunków tak niekorzystnych do prowadzenia działalności gospodarczej klientów nie brakowało. To samo centrum miasta, gdzie przebywało najwięcej okupantów, jednak wśród klientów zakładu przeważali rodowici warszawiacy. Jak na te wojenne warunki, interes szedł nieźle.
Jakość się zawsze obroni. Piekarnia, która podbiła całą Łódź
Konstantynów Łódzki powstał 200 lat temu jako osada tkaczy. Dziś jest to senne miasto liczące niecałe 20 tys. mieszkańców. Podobno w handlu szczególnie ważny jest dobry punkt. Ulica Górna nie należy do reprezentacyjnych arterii miasta, a numer 70 to już prawdziwe peryferie. I właśnie tu znajduje się Piekarnia Tradycyjna Krzysztofa Klementowskiego, która w czasie zaledwie kilku lat stała się kultowa nie tylko w
Rodzinna serowarnia z Drygulca podbija województwo świętokrzyskie
– Drygulec to niewielka wieś w gminie Wojciechowice – żyje tam około 300 mieszkańców. Do znanego z produkcji porcelany Ćmielowa jest stąd zaledwie 5 kilometrów, a do Sandomierza 25. 1 września 1939 r. Niemcy zbombardowali stojące tu wagony wojskowe, zabijając 30 żołnierzy. W Drygulcu Mariusz Małkiewicz miał gospodarstwo rolne (które z czasem przepisał na córkę). Teraz prowadzi serowarnię znaną w całym województwie z wysokiej jakości.
TakFoods. Nie tylko dla łasuchów
Antiochia to dziś zapomniane tureckie miasto (212 tys. mieszkańców) położone w pobliżu syryjskiej granicy. Jednak między III wiekiem p.n.e. a V wiekiem naszej ery była to jedna ze stolic świata, wielka, nowoczesna, bogata aglomeracja, ośrodek kultury, nauki, teologii (szkoła antiocheńska), licząca w okresie największej świetności 800 tys. mieszkańców. W latach 80. ubiegłego wieku z Antiochii