R E K L A M A
R E K L A M A

I Love Juice, czyli dieta na miarę. Herosi biznesu

– Na początku była miłość do jedzenia. Tak Ewelina Fabisiak opisuje początki warszawskiej firmy I Love Juice (Kocham sok), którą prowadzi razem z mężem. Nim została bizneswoman, próbowała dopasować się do wymagań rodziny.

Rys. Katarzyna Zalepa

– Od dziecka marzyłam, by mieć konkretny zawód. Chciałam studiować medycynę, lecz moja mama wymarzyła sobie, że jej dzieci zostaną prawnikami. Dlatego, podobnie jak mój brat, poszłam na studia prawnicze, ale byłam na nich nieszczęśliwa. Nie rozpoczęłam kariery w zawodzie, wykorzystywałam wiedzę prawniczą, pracując w mediach. Pomysł otwarcia własnej restauracji zrodził się z inspiracji znajomych handlujących wyciskarkami do owoców i warzyw.

– Nie mieliśmy żadnego planu, po prostu stwierdziliśmy: zróbmy to. Postanowiliśmy stworzyć miejsce, w którym będziemy oferować zdrowe soki (…). Założyłam, że jeśli codziennie przyjdzie do nas 100 osób i kupi po jednym soku, to damy radę. Oczywiście – tak się nie stało. Nie splajtowali tylko dlatego, że połączyli pijalnię z salonem prezentacji wyciskarek. Później postawili na zdrowe jedzenie. – Nasze dania były bardzo proste, nie mieliśmy karty, menu wypisywaliśmy na ścianie, a większość skomplikowanych produktów, jak ciasta bez cukru czy pieczywo na zakwasie, zamawialiśmy, bo nie umieliśmy ich przygotować (…). Jednak ludzie, którzy nas odwiedzali, byli zadowoleni i wracali. To nam dało wiarę, że warto pójść krok dalej i rozwinąć działalność. W ten sposób zostałam szefową kuchni (…). Pierwsze lata funkcjonowania I Love Juice to był okres bardzo ciężkiej pracy fizycznej. I nauki kierowania pracownikami.

– Nie umiałam stworzyć właściwego środowiska pracy, zakładałam, że jeśli płacę pensje, wszystko powinno dobrze funkcjonować. To było błędne założenie. Dzisiaj mam świadomość, że zespół jest najważniejszy. Po załataniu luk w kompetencjach przywódczych, przyszedł następny pomysł – diety dostosowane do potrzeb klienta. – Skończyłam odpowiedni kurs, zaczęłam jeździć na rozmaite konferencje, by poszerzać swoją wiedzę. Mniej więcej w tym czasie jeden z naszych klientów poprosił, żebym przygotowała dla niego spersonalizowaną dietę. Był niezwykle wymagający, ale zarazem nauczył nas bardzo wielu rzeczy. Na przykład tego, że najbardziej liczy się świeżość i jakość produktów. Resztę załatwił marketing szeptany. Jednak, jak twierdzi Ewelina, najpierw dobra robota, potem marketing, nie odwrotnie. 

2026-04-27

E.W. na podst. sukces.rp.pl


Wiadomości
Historia jedna na tysiąc. Jak Maja Chwalińska pokonała przeciwności
Tomasz Zimoch
Rodzice przez 30 lat więzili córkę we własnym domu
Tomasz Patora
Życie na kredycie. Rozmowa z JANUSZEM PIECHOCIŃSKIM
Krzysztof Różycki
Społeczeństwo
Rozbawiam ludzi i za to mi płacą. Rozmowa z SEBASTIANEM STANKIEWICZEM, aktorem
Tomasz Barański
Niezwykła epopeja Mai Chwalińskiej. Sensacja na korcie
Magda Sawczuk
Tenisowy kopciuszek oczarował Paryż. Droga na szczyt
Tomasz Barański
Świat/Peryskop
Od drewnianej chaty do nowoczesnych stacji. Tak buduje się na biegunie
AS na podst.: cnn.com, nytimes.com
Według Mroziewicza. Wenezuelizacja Kuby
Krzysztof Mroziewicz
Fortuna Trumpów rośnie wraz z powrotem do Białego Domu
PKU na podst.: PBS News, CNBC, WSJ, Financial Times, Forbes, wfirnews.com, Al Arabiya, DW
Lifestyle/Zdrowie
Nie lek, ale spacer! Prosty sposób na zdrowie
(KGB) na podst. Radio BBC Jasmin Rufo podcast. „Jak 20 minut na łonie natury może poprawić twoje zdrowie”
Polacy wydrukowali trzustkę. Przełom, na który czekają tysiące pacjentów
Andrzej Marciniak
Michelin po raz pierwszy ocenił restauracje z całej Polski
Marek Brzeziński
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Gwiazdki Michelin. Kulinarne wyróżnienie, które zmienia restauracje
A.P. opr. na podst. www.geekweek.interia.pl
Tajwańska technologia ląduje w Dreźnie. Rusza europejska ofensywa chipowa
M.K. opr. na podst. www.niezalezna.pl
Jaszczurka podpowiada, jak poruszać się po Marsie
Oz opr. na podst. www.geekweek.interia.pl