Analogiczny proces, tylko z drugiej strony, dzieje się z protestami. Już nie wiadomo przeciwko czemu protestować. Gdyby dziś organizować protesty przeciwko łamaniu praworządności, to nikt by nie wiedział, przeciwko komu. Jako uporczywy uczestnik demonstracji przeciw łamaniu zasad praworządności w czasach PiS, organizowanych przez lata jego rządów przez Komitet Obrony Demokracji, zostałem dziś na lodzie. Po
Tag: felieton
Hej! Kto Polak, na bagnety!!! [FELIETON MARTENKI]
Dla mnie, Polaka z pokolenia urodzonego dziesięć, dwanaście lat po wojnie, było oczywiste, że strzelistym aktem miłości patriotycznej była walka, obrona do końca i bohaterska śmierć za ojczyznę. Tak nas wychowano w domu, uczono w kościele i wpajano w szkole. Jeszcze dziś dziadersi, jak ja, bez wahania deklarują, że jak wojna nam zagrozi, pierwsi staną
Zabawa w berka [FELIETON LISA]
Berka i jego kandydaturę krytykują ludzie rozmaici, od prof. Matczaka, przez Krystynę Pawłowicz, po dziennikarzy symetrystów, szczególnie z redakcji, które kilka lat temu brały pieniądze od Ziobry i Romanowskiego, z Funduszu Sprawiedliwości, czyli były beneficjentami przestępstwa, bo nie na de facto łapówki za dobrą prasę były te pieniądze przeznaczone. Charakterystyczne, że krytycy ci nie twierdzą,
Dawne żale (może niedaremne?) [FELIETON MARTENKI]
Fala skarg i oskarżeń dawnych dziecięcych pacjentów sanatoriów na łamach Tygodnika Powszechnego nie może się skończyć: ciągle dołączają nowi, wspominający swoje wysłanie tam jako zesłanie z zestawem tortur, a leczenie jako zastawienie na nich zasadzki, z której do późnej starości się nie wydobyli. Skądinąd z serialu „Ołowiane dzieci” dowiedzieliśmy się, że o wysłanie dzieci ze Śląska
Sława Ukrainie! [FELIETON MARTENKI]
Aliści za błędy przywódców płacą zwykli obywatele. Zwykli Ukraińcy, przygarnięci w rzadkim dla nas, Polaków, akcie chrześcijańskiego, sąsiedzkiego altruizmu, ugoszczeni i otoczeni wsparciem. Płacą też zwykli Polacy za swych rodaków, dziś okazujących wrogość tym, którzy od czterech lat doświadczają polskiego humanitaryzmu. Aby dać świadectwo prawdzie, podkreślę, że nastroje w Polsce zaczęły ulegać zmianie już wcześniej,
Dokąd wiosłują Polacy? [FELIETON LISA]
W 1979 roku w Muzeum Narodowym w Krakowie zaprezentowano cieszącą się ogromną popularnością wystawę „Polaków portret własny”. Chwilę wcześniej Polak został papieżem, kilka chwil później urodziła się „Solidarność” i wystawa stała się pretekstem do zadania kilku ważnych pytań – skąd jesteśmy, jacy jesteśmy, dokąd zmierzamy. Gdy dziś słyszymy o aktach wrogości wobec Ukraińców, szczególnie wobec
Hańba częściowo przesadna [FELIETON MARTENKI]
Podobny apel – nie do przyjęcia! – usłyszałem w kwietniu 2022 roku od Andrija Małyszewa, dyrektora Międzynarodowego Konkursu im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie. Zapytany o mordowanie przez Rosjan cywilów w Buczy i Irpieniu, Małyszew odparł lekceważąco: – Spokojnie, oddzielmy politykę od muzyki… Dla butnego Ruska mordowanie cywilów było tylko polityką… Napaść putinowskiej Rosji na państwo ukraińskie
Wakacje za jeden uśmiech i trzy łzy [FELIETON LISA]
Kiedyś z wakacjami było prościej. Jechało się nad Bałtyk, oblewało się hektolitrami olejku do opalania i smażyło się jak na grillu aż do punktu, w którym nie na miejscu było zadawane przez złośliwych znajomych pytanie: „Jaką mieliście pogodę”, bo człowiek już wyglądał jak skwarek. Tak zwana transformacja ustrojowa sens tego pytania unicestwiła bez użycia żadnych
Jak zostałem studentem Miłosza [FELIETON MARTENKI]
Poeta zamieszkał tu w roku 1960, po uzyskaniu stałej pracy na miejscowym Uniwersytecie. „Parcela przy Grizzly Peak Boulevard 978 położona była blisko szczytu wznoszącego się nad Berkeley wzgórza, na stromym zboczu, tak że otwarłszy furtkę, schodziło się meandrującą ścieżką stromo w dół”, pisze biograf Poety Andrzej Franaszek. Ze wzgórza roztacza się epicki widok na San
Czwarta patowładza [FELIETON LISA]
Po pierwsze, „Angora” nie jest domem powieszonego, po drugie, media jeszcze dychają, choć zadziwiająca jest konsekwencja, z jaką zaciskają pętlę na własnej szyi. Cztery lata temu napisałem tekst pod tytułem: „Czwarta pseudowładza”, w której druzgocącej krytyce poddałem funkcjonowanie mediów w epoce PiS, ich tchórzostwo i oportunizm: za tekst solidnie oberwałem, ale trudno – nie jestem