Fala skarg i oskarżeń dawnych dziecięcych pacjentów sanatoriów na łamach Tygodnika Powszechnego nie może się skończyć: ciągle dołączają nowi, wspominający swoje wysłanie tam jako zesłanie z zestawem tortur, a leczenie jako zastawienie na nich zasadzki, z której do późnej starości się nie wydobyli. Skądinąd z serialu „Ołowiane dzieci” dowiedzieliśmy się, że o wysłanie dzieci ze Śląska
Tag: felieton
Sława Ukrainie! [FELIETON MARTENKI]
Aliści za błędy przywódców płacą zwykli obywatele. Zwykli Ukraińcy, przygarnięci w rzadkim dla nas, Polaków, akcie chrześcijańskiego, sąsiedzkiego altruizmu, ugoszczeni i otoczeni wsparciem. Płacą też zwykli Polacy za swych rodaków, dziś okazujących wrogość tym, którzy od czterech lat doświadczają polskiego humanitaryzmu. Aby dać świadectwo prawdzie, podkreślę, że nastroje w Polsce zaczęły ulegać zmianie już wcześniej,
Dokąd wiosłują Polacy? [FELIETON LISA]
W 1979 roku w Muzeum Narodowym w Krakowie zaprezentowano cieszącą się ogromną popularnością wystawę „Polaków portret własny”. Chwilę wcześniej Polak został papieżem, kilka chwil później urodziła się „Solidarność” i wystawa stała się pretekstem do zadania kilku ważnych pytań – skąd jesteśmy, jacy jesteśmy, dokąd zmierzamy. Gdy dziś słyszymy o aktach wrogości wobec Ukraińców, szczególnie wobec
Hańba częściowo przesadna [FELIETON MARTENKI]
Podobny apel – nie do przyjęcia! – usłyszałem w kwietniu 2022 roku od Andrija Małyszewa, dyrektora Międzynarodowego Konkursu im. Piotra Czajkowskiego w Moskwie. Zapytany o mordowanie przez Rosjan cywilów w Buczy i Irpieniu, Małyszew odparł lekceważąco: – Spokojnie, oddzielmy politykę od muzyki… Dla butnego Ruska mordowanie cywilów było tylko polityką… Napaść putinowskiej Rosji na państwo ukraińskie
Wakacje za jeden uśmiech i trzy łzy [FELIETON LISA]
Kiedyś z wakacjami było prościej. Jechało się nad Bałtyk, oblewało się hektolitrami olejku do opalania i smażyło się jak na grillu aż do punktu, w którym nie na miejscu było zadawane przez złośliwych znajomych pytanie: „Jaką mieliście pogodę”, bo człowiek już wyglądał jak skwarek. Tak zwana transformacja ustrojowa sens tego pytania unicestwiła bez użycia żadnych
Jak zostałem studentem Miłosza [FELIETON MARTENKI]
Poeta zamieszkał tu w roku 1960, po uzyskaniu stałej pracy na miejscowym Uniwersytecie. „Parcela przy Grizzly Peak Boulevard 978 położona była blisko szczytu wznoszącego się nad Berkeley wzgórza, na stromym zboczu, tak że otwarłszy furtkę, schodziło się meandrującą ścieżką stromo w dół”, pisze biograf Poety Andrzej Franaszek. Ze wzgórza roztacza się epicki widok na San
Czwarta patowładza [FELIETON LISA]
Po pierwsze, „Angora” nie jest domem powieszonego, po drugie, media jeszcze dychają, choć zadziwiająca jest konsekwencja, z jaką zaciskają pętlę na własnej szyi. Cztery lata temu napisałem tekst pod tytułem: „Czwarta pseudowładza”, w której druzgocącej krytyce poddałem funkcjonowanie mediów w epoce PiS, ich tchórzostwo i oportunizm: za tekst solidnie oberwałem, ale trudno – nie jestem
Przemóc przemoc [FELIETON OGÓRKA]
Pojęcie „przemocy”, choć trafiło nawet do naszego hymnu („co nam obca przemoc wzięła”), niebywałą karierę zrobiło dopiero w ostatnim czasie. Może nią być wszystko i nic. Kiedy wychowankowie z dawnych sierocińców czy sanatoriów nie pamiętają krzywd, jakie ich tam spotkały, zakłada się „przemoc wypartą”, bo przecież musiała tam być; niemożliwe, żeby nie. Nawet jak zainteresowani
Niech żyją złodzieje [FELIETON LISA]
Lat temu już ponad 40 zdawałem na medycynę. Najpierw byłem zdruzgotany, bo oblałem, a potem uznałem, że to palec boży, którym wiekuisty popchnął mnie w stronę tego, co było moim przeznaczeniem. Na starość pogarsza nam się wprawdzie wzrok, ale widzimy lepiej, a rozumiemy więcej. Kilkadziesiąt lat zabawy (tak, zabawy) w dziennikarstwo dało mi wygodne i
Orzeł i paw [FELIETON LISA]
Tak, Polska nie potrzebuje głupiej, infantylnej awantury o order. W polityce wobec Ukrainy nie kijów i emocji nam trzeba, ale lwów rozumu i odpowiedzialności. Polityka godności i pamięci jest ważna, ale lepsza jest polityka dorosłości i interesów. Ta pierwsza jest oczywiście łatwiejsza, ale zdecydowanie mniej sensowna. Pomysł z ochrzczeniem elitarnej ukraińskiej jednostki imieniem UPA był