Według badania 21 proc. Polaków nie posiada oszczędności, a kolejne 17 proc. mogłoby utrzymać się najwyżej miesiąc w przypadku utraty zarobków. Dane te pokazują wyraźne różnice w sytuacji finansowej poszczególnych grup społecznych. Możliwość utrzymania się rok lub dłużej deklarują częściej mężczyźni (23 proc.) niż kobiety (12 proc.), natomiast najtrudniejszą sytuację finansową wskazuje 26 proc. kobiet i 15 proc. mężczyzn. Problemy z odkładaniem pieniędzy częściej dotyczą osób z niższym wykształceniem, mieszkańców wsi oraz mniejszych miejscowości. Nie dziwi zatem to, że wśród osób zarabiających do 2 tys. zł netto aż 41 proc. deklaruje brak oszczędności, podczas gdy w grupie z dochodem powyżej 7,5 tys. zł – tylko 9 proc.
Badanie pokazuje również, jak Polacy radzą sobie z bieżącymi wydatkami i zobowiązaniami. 30 proc. ankietowanych jest w stanie regulować rachunki i jednocześnie odkładać oszczędności, 36 proc. radzi sobie z terminowym regulowaniem zobowiązań, ale czasem sięga po oszczędności, a 28 proc. zmuszonych jest bardzo ograniczać wydatki, aby opłacać rachunki i inne zobowiązania. Niestety, są też osoby w jeszcze trudniejszej sytuacji – 3 proc. nie jest w stanie pokrywać wszystkich stałych opłat, a 4 proc. ma problem nawet z bieżącymi potrzebami i zaległościami w płatnościach.
Wśród gospodarstw domowych z dochodem do 2 tys. zł netto 20 proc. badanych nie pokrywa wszystkich stałych kosztów i musi szukać dodatkowego wsparcia. Równocześnie stabilizuje się poziom zadłużenia Polaków. Na koniec 2025 roku łączna kwota zaległości w KRD wynosiła około 42,5 mld zł. Jednak wzrasta średnie zadłużenie przypadające na jednego dłużnika, które osiągnęło wartość 21 767 zł, czyli o 160 zł więcej niż w 2024 roku. W ubiegłym roku sądy ogłosiły także 21 187 bankructw osób fizycznych, a wszystko wskazuje na to, że wynik za 2025 rok będzie zbliżony.
Zdaniem prezesa KRD Adama Łąckiego sytuacja finansowa wielu Polaków może wkrótce prowadzić do poważnych konsekwencji: – Nawet krótkotrwałe wstrząsy, jak nagły wydatek czy przejściowy spadek dochodów, mogą szybko się przełożyć na konieczność ograniczania kosztów życia i problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań. Oszczędności, nawet minimalne, pozostają dla wielu Polaków więc luksusem, a zróżnicowanie w tym zakresie jest ogromne w zależności od płci, wykształcenia i miejsca zamieszkania.