Pośród bankierów i liderów przyjeżdżających do Szwajcarii głównie po to, by nie powiedzieć niczego zobowiązującego, Donald Trump powiedział bardzo dużo. I z pełnym przekonaniem, że historia stoi po jego stronie. Najpierw była Grenlandia – strategiczny kawałek lodu. Potem przyszła kolej na pokój na świecie, który postanowił zaprowadzać po swojemu. Reszta państw musi teraz zdecydować, czy chce w jego działaniach uczestniczyć, czy się przed nimi bronić. Mark Carney,
Tag: wojna
Milion odbiorców bez prądu. Najsroższa zima wojny w Ukrainie
Jak poinformował 20 stycznia wieczorem mer Witalij Kliczko, połowa budynków w Kijowie pozostaje bez ogrzewania, prądu nie ma milion odbiorców. Od 9 stycznia, kiedy mer wezwał mieszkańców do ewakuacji, z miasta wyjechało 600 tysięcy ludzi.
Amerykańsko-rosyjskie rozmowy ws. wojny. Trump pozostaje optymistą
Dmitrijew, specjalny wysłannik Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej, zaznaczył na platformie X, że zakończone późno w nocy spotkanie będzie kontynuowane w piątek w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Uszakow, doradca Putina ds. polityki zagranicznej, potwierdził, że w spotkaniu w Abu Zabi wezmą udział również przedstawiciele Ukrainy i USA, a rozmowy mają koncentrować się na sprawach bezpieczeństwa.
Według Mroziewicza. Kiedy?
Kiedy to się stanie? A może już się stało? Stanie się lub stało wtedy, kiedy przeciwnik jest lub będzie znacznie słabszy od agresora. Kiedy nie spodziewa się niczego. Kiedy nie przejawia inicjatywy. Kiedy pozwala zatruwać sobie życie bronią psychologiczną. To są warunki skutecznej agresji. Europa nie spodziewała się wojny, choć pan Putin ją w Monachium
Polisa od zagłady. Błąd maszyny może zakończyć erę ludzi
Mniej niż podczas zimnej wojny (wtedy było ich ponad 60 tysięcy), jednak wystarczająco dużo, by kilka razy „zresetować” cywilizację. Najwięcej atomówek posiadają dwaj giganci: Rosja – 5459 głowic i Stany Zjednoczone – 5177. Te dwa kraje trzymają w rękach niemal 90 proc. światowego arsenału. Reszta to przy nich drobni ciułacze, choć i tu robi się
Trwa rozbudowa Bałtyckiej Linii Obrony. Zagrożenie nadal realne?
Według Rosina efekty działań sojuszu oraz reakcji państw członkowskich na naruszenia przestrzeni powietrznej NATO przez drony i samoloty, a także na uszkodzenia podmorskich kabli na Morzu Bałtyckim, są widoczne. Rosja podjęła ostatnio kroki mające zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych incydentów w przyszłości – widać to chociażby po skorygowanych trasach lotów dronów nad terytorium Ukrainy. Również rozpoczęcie misji Baltic Sentry przyniosło wymierne efekty – liczba uszkodzeń infrastruktury podmorskiej się zmniejszyła. Jednocześnie Rosin
Czas bezprawia [FELIETON MARTENKI]
Cztery lata później specjalną operację wojskową zarządził Donald Trump, prezydent państwa, które przez dekady uważano za symbol wolności, pokoju i bezpieczeństwa. Siły specjalne USA zaatakowały Caracas, stolicę Wenezueli, i po brawurowej akcji porwały jej prezydenta Maduro, przewiozły jeńca do Nowego Jorku i zapowiedziały proces sądowy. Maduro jest kanalią, współodpowiedzialną za upadek swego państwa, to niewątpliwe.
Trump obwinia Ukrainę o blokowanie porozumienia pokojowego
Donald Trump stwierdził w wywiadzie udzielonym agencji Reuters w Gabinecie Owalnym, że Władimir Putin jest gotów zawrzeć porozumienie pokojowe, jednak postawa Ukrainy oraz jej przywódcy jest główną barierą na drodze do zakończenia wojny. Prezydent USA ocenił, że Putin wydaje się skłonny do zawarcia porozumienia, natomiast Ukraina – jego zdaniem – wykazuje w tej kwestii mniejszą
Czy czeka nas ruski rok? [FELIETON OGRÓRKA]
Psychoza wojenna, szpiegomania, jaka ogarnia Polskę, to tak naprawdę szpiego-Wania. Czy to więcej, czy mniej? Z jednej strony może to być uspokajające, redukujące, bo Rosję tradycyjnie lekceważymy i umniejszamy. Ale z drugiej strony: gorzej – wszak to niecywilizowana i nieobliczalna Rosja! Kolos może i na glinianych nogach, ale może się przewrócić na nas. Ta dwoistość,
Listy do redakcji Angory (18.01.2026)
W obronie „chłopców” z Pomorza Pozwalam sobie przesłać moje wspomnienia z dawnych lat okupacji niemieckiej na Kaszubach. Jest to mój odzew na liczne artykuły dotyczące „chłopców” powoływanych do niemieckiego wojska, a także do wystawy „Nasi chłopcy, mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy”. Mam 94 lata, ale pamięć nienajgorszą i choć wspomnienia dotyczą lat dziecięcych, zakodowały się w mojej głowie do dzisiaj. Jestem Gdańszczanką urodzoną w Wolnym Mieście