Znają się od dziecka, pochodzą z jednego podwórka. Później każdy poszedł własną drogą. Pieśniak skończył studia inżynierskie i pracował w branży motoryzacyjnej. Sakowicz handlował z bratem na targowisku w Białymstoku. Sprowadzał z Turcji damskie tuniki, choć zielonego pojęcia o modzie nie miał. Interesowało go co innego: ruch między stoiskami, zachowanie kupujących i to, przy czym
Tag: polak potrafi
Wszystko na jedną kartę. Piekarnie, które podbiły Polskę
Tuż przed maturą zrezygnował z pójścia na prawo. Wybrał zarządzanie. Trafił na praktyki do firmy Nowakowski Gorąco Polecam. Po dyplomie został dyrektorem marketingu i PR w niemieckim koncernie produkującym słupy oświetleniowe. Wytrzymał tam dwa lata. Praca była nudna, więc zadzwonił do piekarni Nowakowski i wszedł we franczyzę. – Zapożyczyłem się u całej rodziny i postawiłem wszystko na
Patent na sukces. Naukowiec, który zbroi
Polacy zostali światowym monopolistą w tej dziedzinie. – Eksportowaliśmy aparaturę elektroniczną z Polski w czasach, kiedy nikomu się to nie śniło – wspomina biznesmen. Sprzedali około 200 urządzeń. Część zarobionych pieniędzy Bartosiewicz zainwestował w firmę założoną wspólnie z Piotrem Wojciechowskim. Tak w 1997 roku narodziło się WB Electronics. Mała prywatna spółka trafiła na dobry moment. Komputery właśnie trafiały
Celebrowanie smaków. Wspólna pasja ojca i syna
Oni zaczynali w piwnicy swojego domu w Biłgoraju, mając prowizoryczny piecyk kupiony na OLX i rurę wyciągniętą przez okno, skąd szło mnóstwo dymu. Interes wydawał się trudny, nie tyle ze względu na warunki lokalowe i kiepski sprzęt, co na styl życia Polaków. Kawa była wówczas impulsem do porannej aktywności, nie kojarzyła się z celebrowaniem smaków. Królowały kawy
Nie tylko narkotyk. Konopie mają wiele praktycznych zastosowań
W 2014 roku założył HemPoland – firmę zajmującą się między innymi produkcją olejków CBD. Był to jeden z pierwszych prywatnych biznesów konopnych w Polsce. Firma urosła, została wyceniona na 100 mln zł i ostatecznie trafiła w ręce kanadyjskiego inwestora. A Kowalski zaczął od nowa. Zajął się konopiami włóknistymi, odmianą nienadającą się do produkcji marihuany, ale
Herosi biznesu. Usługa dla bogaczy
Za kilka godzin w innym mieście zacznie się przeszczep. Karetka śpieszy na lotnisko. Gdy podjeżdża przed samolot, jeden silnik już pracuje, drugi zostanie uruchomiony po zamknięciu drzwi. Kilka minut później maszyna jest w powietrzu. W tym biznesie liczą się minuty. Maciej Kowalczyk, pilot i założyciel Call & Fly, od kilkunastu lat organizuje prywatne loty. Wozi
Herosi biznesu. Wschodnia lekcja
Jego spółka B-Act buduje drogi i mosty, ale nie własnymi koparkami. Pilnuje tylko, by inwestycje powstawały zgodnie z planem, budżetem i harmonogramem, pełniąc rolę inżyniera kontraktu i nadzorując przebieg prac. Działalność w Ukrainie rozpoczęła jeszcze przed Euro 2012, gdy oba nasze kraje wspólnie przygotowywały się do organizacji piłkarskich mistrzostw Europy. Ruszyły wówczas wielkie inwestycje drogowe. Białachowski uznał, że to dobry moment, aby spróbować sił za wschodnią
Herosi biznesu. Bieg po marzenia
Zanim stworzył markę rozpoznawalną przez setki tysięcy osób, próbował swoich sił w korporacjach. Szybko jednak doszedł do wniosku, że taki model pracy nie odpowiada jego charakterowi. Zdecydował się postawić na własne pomysły. Ważnym elementem jego życia był sport. Jako wielokrotny medalista mistrzostw Polski w biegach długodystansowych nauczył się wytrwałości oraz systematycznej pracy. Te cechy okazały
Herosi biznesu. Zawsze razem
Wtedy po raz pierwszy zobaczył w telewizji pełny mecz Realu Madryt i Barcelony. – Dla mnie to było marzenie. Dziś marka, którą stworzyliśmy, jest obecna na tych meczach – mówi z satysfakcją. Najpierw Gałęzewski i jego kolega, Dominik Doliński, rzucili pracę. Właściciel firmy wręczył im na pożegnanie dwa koce z komentarzem: – Żebyście mieli się czym pod mostem okryć, jak już nie
Na jeden dzień do Uniejowa. Termy, zamek, a nawet skansen
Uniejów, miasto położone nad Wartą, w połowie drogi między Łodzią a Koninem, liczące 3,5 tys. mieszkańców, ma około tysiąca lat, gdyż prawdopodobnie już wówczas istniała tu ważna osada. Na kartach historii pojawił się w 1136 roku w Bulli gnieźnieńskiej papieża Innocentego II. W 1285 roku otrzymał prawa miejskie, kilkanaście lat przed Warszawą (dokładna data nie