R E K L A M A
R E K L A M A

Świadectwo zagłady i ocalenia. Historia filmu „Lista Schindlera”

„Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat” – ta pochodząca z żydowskiej tradycji fraza idealnie wpisuje się w narrację filmu, który dla jego twórcy – Stevena Spielberga – był jednym z najważniejszych w karierze, a dla światowej kinematografii ponadczasowym arcydziełem. Niedawno minęło 31 lat od polskiej premiery „Listy Schindlera”. 

Fot. plakat filmu

Wszystko rozpoczęło się za sprawą niejakiego Poldka Pfefferberga, jednego z Żydów ocalonych przez Oskara Schindlera. Postanowił opowiedzieć światu historię niemieckiego przemysłowca, który podczas drugiej wojny światowej przyjeżdża do Krakowa z zamiarem zrobienia majątku, a następnie – wykorzystując swoje wpływy, ale także przekupując kogo trzeba – ratuje około 1200 swoich żydowskich robotników przed komorą gazową.

W 1963 roku Pfefferberg próbował zrobić film biograficzny o Oskarze Schindlerze, do którego scenariusz napisał Howard Koch, ale nic z tego nie wyszło. Za to w 1982 roku Thomas Keneally opublikował powieść „Arka Schindlera”, którą napisał po spotkaniu z Pfefferbergiem kilka lat wcześniej. Tak się składa, że recenzję książki przeczytał Steven Spielberg, który nie krył zdumienia, pytając, czy to wszystko jest prawdą. – No bo co mogło skłonić takiego człowieka do nagłego pozbycia się swojego majątku i przeznaczenia go na ratowanie tych istnień? – wspominał reżyser, który w 1983 roku obiecał Pfefferbergowi, że zacznie przenosić historię na taśmę filmową za dziesięć lat. Dotrzymał słowa. „Lista Schindlera” weszła na ekrany amerykańskich kin 30 listopada 1993 roku, zaś jej premiera nad Wisłą odbyła się 4 marca roku następnego. W napisach końcowych filmu jako konsultanta wymieniono Pfefferberga, ale pod nazwiskiem Leopold Page.

Spielberg bez honorarium

Początkowo Spielberg, z pochodzenia Żyd, był zainteresowany bardziej produkcją niż reżyserią, gdyż – jak później podkreślał – nie czuł się do końca gotowy. Nic dziwnego – tematyka filmu zmuszała go do konfrontacji z elementami swojego dzieciństwa, takimi jak antysemityzm, z którym się wielokrotnie spotykał. Proponował więc wyreżyserowanie „Listy Schindlera” Romanowi Polańskiemu, ale ten odrzucił propozycję, argumentując, że jego matka zginęła w Auschwitz, a on sam ma traumatyczne wspomnienia z pobytu w krakowskim getcie.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2025-03-24

Wojciech Obremski


Wiadomości
Seyla Benhabib: USA na drodze ku państwu o cechach mafijnych
PKU na podst.: FAZ, hannah-arendt-verein.de
Chatham House o nadchodzącym roku. Najczęściej mylą się eksperci
HM na podst. Chatham House, „The World in 2026”
Tydzień z życia gwiazd. Najdroższa gwiazda sylwestra Polsatu
Katarzyna Gorzkiewicz
Tydzień z życia polityków. Jedna partia, dwie wigilie
Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz
Społeczeństwo
Klejnoty cesarskie, czyli jak ostatni… Cesarz wystawił I Republikę
Beata Dżon-Ozimek
Całujemy się od milionów lat! Wskazują na to badania DNA
(KGB) na podst. Radio Zet
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
The show must go on! Niepewny, lecz pełen nadziei nowy rok w Paryżu
Leszek Turkiewicz
Hymny narodów świata. Pernambuco
Henryk Martenka
Gdy opada maska. Japońskie podejście do jedzenia
Dominika Giordano
Kasynowa potęga. Rumunia wiedzie hazardowy prym
(ChS) na podst. Libertatea (www.libertatea.ro)
Tyrać jak hiszpański kelner. To oni są filarem gospodarki
Michał Kurowicki
Lifestyle/Zdrowie
Krzysztof Ibisz: energia i charyzma są ważniejsze niż garnitur
Krzysztof Pyzia
Nie pytaj bota o raka! Sztuczna inteligencja to nie lekarz
Wybrała i oprac. E.W. „Gazeta Wyborcza”, „Pacjenci traktują chatboty jak lekarzy. Czy AI ich zastąpi?”
Medytacja zamiast hantli. Nowy trend w walce ze stresem
A.M.
Zagrożenie antybiotykoopornością. Cicha pandemia XXI wieku
Andrzej Marciniak
Pan Jan. Nowicki w książce Aleksandry Szkarłat
Henryk Martenka
Angorka - nie tylko dla dzieci...