R E K L A M A
R E K L A M A

„Dialog nadziemny”. Recenzja Skiby

Nazwisko Krzysztofa Wodiczki szerokiej publiczności z pewnością mówi niewiele, tymczasem w świecie awangardy jest to postać znacząca.

Fot. YouTube

Jest wykładowcą sztuki na dwóch amerykańskich uczelniach oraz warszawskiej ASP, a na co dzień pracuje w Nowym Jorku. To artysta wizualny i teoretyk sztuki. W latach 70. podjął nowatorskie próby artystyczne polegające na projekcjach wielkoformatowych obrazów i filmów na budynkach oraz obiektach publicznych. Dziś ta forma jest powszechnie znana i wykorzystywana podczas mocno już komercyjnych imprez, takich jak chociażby Light Move Festival w Łodzi.

Krzysztof Wodiczko był także autorem słynnej akcji, nie do końca legalnej, gdy po uwięzieniu Nelsona Mandeli wyświetlił faszystowski symbol na budynku Ambasady RPA w Londynie. Wykorzystywanie technik filmowych z przesłaniem politycznym, a potem wyświetlanie ich na budynkach, było ostatnio hitem protestów przeciwko rządom PiS. Opozycjoniści (pewnie nie do końca świadomi, że kontynuują eksperymenty Wodiczki sprzed lat) np. na budynku Urzędu Rady Ministrów wyświetlali „wrogi” napis „Konstytucja”. Sam Wodiczko dziś jest już klasykiem awangardy (ma 80 lat) i nadal jest bardzo aktywny. Tuż przed ciszą wyborczą zorganizował wspólnie z Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku performance wizualny pod tytułem „Dialog nadziemny”. Wodiczko często kieruje swe prace do środowisk marginalizowanych. W Nowym Jorku zbudował np. uniwersalny pojazd dla bezdomnych będący skrzyżowaniem roweru, miejsca pracy i łóżka.

W gdańskim projekcie postanowił dać głos ludziom z przeciwstawnych środowisk, ale w taki sposób, aby się nie kłócili, tylko rozmawiali, gdyż rozmowa daje szansę na kontakt i porozumienie, a kłótnia jest początkiem wojny. Przygotowanie do tego projektu trwało wiele miesięcy. Najpierw dzięki Monice Popow wybrano grupę osób – wśród nich dyskutowali ze sobą np. młody gej i starsza pani o konserwatywnych poglądach, osoba niewierząca z osobą zaangażowaną w życie Kościoła; rozmawiano też o macierzyństwie, o byciu niepełnosprawnym, o różnicach pokoleniowych i problemie uchodźców oraz o wolności. Chodziło o to, aby w maksymalnie spolaryzowanym społeczeństwie dopuścić do dialogu.

Najciekawsze fragmenty rozmów zostały sfilmowane i wyświetlone na wielkich balonach, które zaprezentowano na dachu Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku. Do niedawna nad Polską fruwały szpiegowskie balony z Białorusi. W spektaklu Krzysztofa Wodiczki balony zapachniały dialogiem wolnych i słuchających się wzajemnie ludzi. 

2023-11-03

Krzysztof Skiba


Wiadomości
Seyla Benhabib: USA na drodze ku państwu o cechach mafijnych
PKU na podst.: FAZ, hannah-arendt-verein.de
Chatham House o nadchodzącym roku. Najczęściej mylą się eksperci
HM na podst. Chatham House, „The World in 2026”
Tydzień z życia gwiazd. Najdroższa gwiazda sylwestra Polsatu
Katarzyna Gorzkiewicz
Tydzień z życia polityków. Jedna partia, dwie wigilie
Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz
Społeczeństwo
Klejnoty cesarskie, czyli jak ostatni… Cesarz wystawił I Republikę
Beata Dżon-Ozimek
Całujemy się od milionów lat! Wskazują na to badania DNA
(KGB) na podst. Radio Zet
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
The show must go on! Niepewny, lecz pełen nadziei nowy rok w Paryżu
Leszek Turkiewicz
Hymny narodów świata. Pernambuco
Henryk Martenka
Gdy opada maska. Japońskie podejście do jedzenia
Dominika Giordano
Kasynowa potęga. Rumunia wiedzie hazardowy prym
(ChS) na podst. Libertatea (www.libertatea.ro)
Tyrać jak hiszpański kelner. To oni są filarem gospodarki
Michał Kurowicki
Lifestyle/Zdrowie
Krzysztof Ibisz: energia i charyzma są ważniejsze niż garnitur
Krzysztof Pyzia
Nie pytaj bota o raka! Sztuczna inteligencja to nie lekarz
Wybrała i oprac. E.W. „Gazeta Wyborcza”, „Pacjenci traktują chatboty jak lekarzy. Czy AI ich zastąpi?”
Medytacja zamiast hantli. Nowy trend w walce ze stresem
A.M.
Zagrożenie antybiotykoopornością. Cicha pandemia XXI wieku
Andrzej Marciniak
Pan Jan. Nowicki w książce Aleksandry Szkarłat
Henryk Martenka
Angorka - nie tylko dla dzieci...