R E K L A M A
R E K L A M A

Nostalgia za Montmartre’em. Rocznica otwarcia Moulin Rouge

Pretekstem są dwie rocznice: 135. otwarcia kabaretu Moulin Rouge i 100. urodzin zmarłego kilka lat temu Charles’a Aznavoura. Przy pierwszej okazji legendarny kabaret udostępnił losowo wybranym widzom sekrety swoich kulis, przy drugiej – na ekrany paryskich kin wszedł film „Monsieur Aznavour”. 

Fot. Leszek Turkiewicz

La Bohéme, La Bohéme… – śpiewał o artystycznej cyganerii Montmartre’u ów mistrz ekspresyjnego nastroju. Śpiewał bardziej sercem niż gardłem, trafiając nawet do głuchych i niewidomych, jak mawiał Cocteau. No cóż: według sondażu Timesa i CNN Aznavour był największym bardem XX wieku i zanim po serii koncertów w nowojorskiej Carnegie Hall podbił Amerykę, występował w Moulin Rouge, gdzie lista koncertujących gwiazd jest długa: Piaf, Montand, Mistinguett, Trenet, ba, nawet pisarka Colette próbowała. Swoje gale mieli Bing Crosby (pierwszą w Europie), Dean Martin, Liza Minnelli, Ray Charles, Ella Fitzgerald, Frank Sinatra, Elton John, Barbara Hendricks, nowojorski Cotton Club oraz najsłynniejszy klasyczny tancerz świata Michaił Barysznikow występujący z baletem Maurice’a Béjarta. I wielu innych, którzy wpisują się w dawną świetność Moulin Rouge. Do dziś trwa tu szampańska zabawa, skoro każdego roku otwiera się 240 tys. butelek szampana, co czyni to miejsce największym prywatnym konsumentem szampana na świecie.

Dużo się zmieniło od czasu, kiedy Joseph Oller, właściciel paryskiej Olimpii, otworzył kabaret, a ciągle Czerwony Młyn kusi swym czerwonym światłem, zwłaszcza turystów. Nie przypadkiem przypominał olbrzymi dom publiczny, bo Montmartre był największym na świecie rynkiem prostytucji. Tu miały miejsce pierwszy strip-tease i studenckie demonstracje w jego obronie. Tu hrabia Toulouse-Lautrec malował młode tancerki i upijał się absyntem, przekładając życie artystycznego cygana nad dostojnego arystokraty. Tu wprowadzono na scenę diabolicznego kankana, tańczonego przez „amatorki”, które w dzień pracowały jako praczki, a wieczorami zmieniały się w powabne kankanistki. Jedna z nich, La Goulue, uwieczniona na słynnym plakacie Lautreca, stała się symbolem kobiecej zmysłowości, królową kankana. A „królowa”, jak to królowa, witała księcia Walii Edwarda VII, zwabionego złą sławą kabaretu, władczo-zalotnym okrzykiem: Walijczyku, dzisiaj to ty stawiasz wszystkim szampana! Moulin Rouge przyciągał tłumy, zarówno pospolitych hulaków, jak i ułożonych mieszczuchów, dumną arystokrację, ekscentrycznych artystów.

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2024-11-04

Leszek Turkiewicz


Wiadomości
Seyla Benhabib: USA na drodze ku państwu o cechach mafijnych
PKU na podst.: FAZ, hannah-arendt-verein.de
Chatham House o nadchodzącym roku. Najczęściej mylą się eksperci
HM na podst. Chatham House, „The World in 2026”
Tydzień z życia gwiazd. Najdroższa gwiazda sylwestra Polsatu
Katarzyna Gorzkiewicz
Tydzień z życia polityków. Jedna partia, dwie wigilie
Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz
Społeczeństwo
Klejnoty cesarskie, czyli jak ostatni… Cesarz wystawił I Republikę
Beata Dżon-Ozimek
Całujemy się od milionów lat! Wskazują na to badania DNA
(KGB) na podst. Radio Zet
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
The show must go on! Niepewny, lecz pełen nadziei nowy rok w Paryżu
Leszek Turkiewicz
Hymny narodów świata. Pernambuco
Henryk Martenka
Gdy opada maska. Japońskie podejście do jedzenia
Dominika Giordano
Kasynowa potęga. Rumunia wiedzie hazardowy prym
(ChS) na podst. Libertatea (www.libertatea.ro)
Tyrać jak hiszpański kelner. To oni są filarem gospodarki
Michał Kurowicki
Lifestyle/Zdrowie
Krzysztof Ibisz: energia i charyzma są ważniejsze niż garnitur
Krzysztof Pyzia
Nie pytaj bota o raka! Sztuczna inteligencja to nie lekarz
Wybrała i oprac. E.W. „Gazeta Wyborcza”, „Pacjenci traktują chatboty jak lekarzy. Czy AI ich zastąpi?”
Medytacja zamiast hantli. Nowy trend w walce ze stresem
A.M.
Zagrożenie antybiotykoopornością. Cicha pandemia XXI wieku
Andrzej Marciniak
Pan Jan. Nowicki w książce Aleksandry Szkarłat
Henryk Martenka
Angorka - nie tylko dla dzieci...