R E K L A M A
R E K L A M A

Muzyka na wsparcie Ukrainy. Inicjatywa Waldemara Dąbrowskiego

W obliczu przedłużającej się wojny próbujemy unikać w mediach, komentarzach politycznych, publicystyce, a nawet rozmowach osobistych problemów relacji polsko-ukraińskich, wyciąganych tu i ówdzie konfliktów z przeszłości lub tych wynikłych ze wzajemnej relacji będącej konsekwencją spontanicznej pomocy i wsparcia, jakiego udzieliliśmy napadniętym Ukraińcom.

Fot. YouTube

Codzienne doniesienia z frontu o brutalnych atakach, a zarazem zadziwiająco niewielkiej liczbie zabitych i rannych albo świadczą o zatajaniu prawdy przez obie strony, albo są przejawem nieznanych nam dotąd manipulacji medialnych. W tych dniach zmarła w Bydgoszczy moja sędziwa ciotka urodzona w Krzemieńcu, która na całe życie zachowała koszmarne wspomnienia z rzezi wołyńskiej i hojnie nimi obdarowywała kolejne pokolenia członków naszej rodziny.

Ludzi pamiętających tę zbrodnię z naturalnych powodów ciągle ubywa, a świadków licznych wcześniejszych konfliktów polsko-ukraińskich już od dawna nie ma. Toteż nasza chwalebna spontaniczność wspierania – mimo wszystko – bratniego narodu przed brutalnym atakiem innego – mniej bratniego – stała się dla nas oczywistą oczywistością, mimo że w czasach PRL-u wychowywano nas w duchu przyjaźni polsko-radzieckiej. Do zaskakującej swą pomysłowością i rozmachem takiej postawy posunął się Waldemar Dąbrowski, od młodości działacz teatralny, wyjątkowo zręczny i operatywny Minister Kultury, a przede wszystkim wieloletni dyrektor Teatru Wielkiego w Warszawie. Wykorzystując profesjonalne kontakty z Peterem Gelbem – dyrektorem Metropolitan Opera w Nowym Jorku – zainicjował stworzenie organizacji 74 wybitnych instrumentalistów ukraińskich, którzy przed rokiem skompletowany zespół nazwali Ukrainian Freedom Orchestra.

Na jego czele stanęła Keri-Lynn Wilson, prywatnie żona Petera Gelba, ale dyrygentka wybitna, co zaświadczam, ponieważ przed kilku laty na czele melomanów z Grand Touru zachwycałem się jej interpretacją Toski w Operze Wiedeńskiej. Więc proszę nie chrząkać i nie podejrzewać czegokolwiek… Przodkowie tej artystki przybyli do Kanady z Ukrainy. Urodziła się w roku 1966 w Milwaukee w rodzinie muzycznej. Jej kariera prowadziła przez dyrygowanie najpierw orkiestrami amerykańskimi, a następnie spektaklami Verdiego, Pucciniego, Czajkowskiego, Mozarta, Wagnera, Musorgskiego, Mascagniego, Rossiniego i Gounoda w największych europejskich teatrach operowych, m.in. w Düsseldorfie, Monachium, Paryżu, Weronie, Mediolanie, Florencji, Moskwie, Kijowie i Petersburgu. Mimo powiązań rodzinnych jej debiut w Metropolitan odbył się dopiero przed rokiem, kiedy stanęła przy pulpicie dyrygenckim przed arcytrudną partyturą Dymitra Szostakowicza Lady Makbet mceńskiego powiatu, co wolę określać tytułem Katarzyna Izmajłowa.

Dzięki zabiegom naszej Opery Narodowej i nowojorskiej Metropolitan Keri- -Lynn Wilson otrzymała do dyspozycji najlepszych muzyków z Opery Kijowskiej i Charkowskiej, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Ukrainy i Filharmonii Lwowskiej. Podczas ubiegłorocznej trasy koncertowej po Europie i Stanach Zjednoczonych zagrano 13 koncertów dla 32 tysięcy słuchaczy. W ten sposób Ukrainian Freedom Orchestra stała się muzycznym symbolem walki o wolność, a zwłaszcza cennym ambasadorem narodu ukraińskiego wobec światowej opinii publicznej. Niedawno, w sierpniu, po serii prób w warszawskim Teatrze Wielkim i dwóch koncertach w Polsce (niestety, w Gdańsku nie zadbano o należytą promocję i informację!) zespół wystąpił w Hamburgu, Amsterdamie, Snape, Lucernie, Berlinie i Londynie, wszędzie przyjmowany z nadzwyczajnym entuzjazmem i manifestowaniem solidarności z Ukrainą.

W programie była uwertura do Mocy przeznaczenia Verdiego, koncert skrzypcowy Yevhena Stankova (współczesny kompozytor ukraiński) w interpretacji młodego Valery’ego Sokolova oraz III Symfonia „Eroica” Beethovena. W Warszawie zamiast „Eroiki” wykonano IX Symfonię tegoż kompozytora z wyśmienitym kwartetem ukraińskich śpiewaków i jak zwykle rewelacyjnym chórem Opery i Filharmonii w Białymstoku. Patronat honorowy nad koncertami w Polsce objęła małżonka naszego prezydenta Agata Kornhauser-Duda, a trasie europejskiej patronowała Ołena Zełenska, żona narodowego bohatera Ukrainy. Zdumiony i zachwycony tą artystyczną i solidarnościową inicjatywą zastanawiam się, czy byłoby to wszystko możliwe bez obecności – oficjalnej i tej dyskretnej – u sterów polskiej kultury naszego Waldemara Dąbrowskiego. 

2023-09-19

Sławomir Pietras


Wiadomości
Według Mroziewicza. Chomeini i Chamenei
Krzysztof Mroziewicz
Kijów – Warszawa, wspólna sprawa? Spór o miejsce Ukrainy w Europie
Krzysztof Różycki
Zielone światło dla saneczkowego treningu w Karpaczu. Inwestycja za 16 mln zł
Tomasz Zimoch
Dubaj: raj, pułapka czy złota klatka?
Krzysztof Pyzia
Społeczeństwo
Zosia. Serce Instytutu Literackiego
Leszek Turkiewicz na podst. Kultura, Tygodnik Powszechny, Prasa Polska, Autobiografia na cztery ręce, Była raz „Kultura"
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zabójca skazany 26 lat po zbrodni… ale przez neosędziów
Michał Fajbusiewicz
Frankfurter Buchmesse 2026. Największe targi książki świata
GK na podst.: Die Welt, Frankfurter Buchmesse, Wikipedia
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie
Katarzyna Gorzkiewicz
Świat/Peryskop
Neokolonializm po chińsku. Serbowie mają obawy
(PKU) na podst.: SNS.org.rs, Danas, Politico, Radio Wolna Europa (www.rferl.org), Vreme
Hymny narodów świata: Delaware
Henryk Martenka
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Marek Berowski
Ramadan – święty miesiąc i jego smaki
Marek Brzeziński
Lifestyle/Zdrowie
Luksusowy lodołamacz zmienia oblicze wypraw polarnych
Magda Sawczuk na podst.: RMC Decouvertes, Ponant, Ouest-France
Czy kontuzje zależą od genów? Naukowcy to sprawdzili
A.M. na podst. www.fcbarcelona.com
Zgaga czy choroba refluksowa? To nie tylko efekt obiadu
Andrzej Marciniak
U2 po dziewięciu latach wraca z nowym albumem
Grzegorz Walenda
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Krzysztof Tomaszewski
Angorka - nie tylko dla dzieci...