R E K L A M A
R E K L A M A

„Kura na plecach”. Recenzja Skiby

Teatr Kamila Maćkowiaka ma w Łodzi status lokalnego fenomenu. Traktowany jest przez publiczność trochę jak dobro wspólne. To jest nasze, łódzkie, i jesteśmy z tego dumni. 

Fot. YouTube

Ten teatr jest trochę jak Piotrkowska albo dworzec Łódź Kaliska. Wszyscy tam byli choć raz. Fama krąży, że nawet ci, których wołami nie można zaciągnąć do teatru, widzieli „Divę”, bo to spektakl grany od ponad dziesięciu lat i zawsze przy pełnej sali.

Teatrów prywatnych jest sporo, a nawet był moment, gdy zrobiła się na ich tworzenie moda. Znanym aktorom troszkę nudziło się w państwowych instytucjach, gdzie zawsze jest narzucony dyrektor, a w skrajnych przypadkach bywa, że wojewoda lub prezydent miasta próbują ustalać repertuar.

Osobowość Maćkowiaka jest tak oryginalna i niezwykła, że rozsadziłaby nie tylko Teatr Wielki i trzy opery, lecz także każdy teatr dramatyczny, więc po sukcesach na deskach państwowej sceny aktor, reżyser i autor w jednym stworzył własną, która wzrusza, zadziwia, bulwersuje, zastanawia i doprowadza do łez.

To klasyczny teatr komercyjny, który żyje tylko dzięki temu, że publiczność kupuje bilety. Ale próżno tu szukać tandety obecnej w wielu scenach prywatnych. Ta dowodzona przez Maćkowiaka udowodniła, że nie jest jej obcy repertuar trudny i obracający się wokół kontrowersyjnych tematów. Popisowe teatralne stand-upy Maćkowiaka, czyli „Diva” i „Diva 2”, to petardy sceniczne, niemające sobie równych w całej Polsce. Takie spektakle jak „Klaus – obsesja miłości” czy „Śmierć i dziewczyna”, nie mówiąc już o „Mężczyźnie z różowym trójkątem”, były pełne pytań o kondycję człowieka i granice sztuki. Penetrowały z lubością zło, które otacza ludzkość. Zadawały nie tylko pytania, lecz także oskarżały i wywracały bebechy życia na drugą stronę.

Widzowie przeżywali i przetrawiali razem z Kamilem te wszystkie okropne historie, doznając swoistego katharsis. Nie z samych ambicji i wzniosłych tematów zbudowane jest jednak życie. Także twórcza scena musi ulec czasem gustom i potrzebom publiczności. I oto mamy u Maćkowiaka coś lekkiego jak puch. Spektakl idealny na wiosenne wieczory pt. „Kura na plecach”. To farsa opowiadająca o tym, jak pewnego dnia nieco zwariowana i lubiąca zmyślać sąsiadka odwiedza samotnego muzyka. I jak to w farsie – wszystko zdarzyć się może.

Dochodzi do serii zabawnych nieporozumień. Publiczność śmieje się, klaszcze i wali na spektakl drzwiami i oknami. Akcja dynamicznie posuwa się naprzód, a rozczarowani światem i dotychczasowym życiem bohaterzy upijają się potwornie, co już publiczności podoba się najbardziej.

Światowej sławy muzyk Herbie Hancock wyznał swego czasu, że musi nagrać dwie płyty popowe, aby pozwolić sobie na jedną ambitną, jazzową. W nadziei, że rozrywkowa „Kura” zarobi na kolejne ambitne spektakle Maćkowiaka, polecam Państwu wypad do Centrum Dialogu w Łodzi na kurze wygibasy. 

2025-03-24

Krzysztof Skiba


Wiadomości
Prywatka prezydenta. Rocznica zaprzysiężenia z rozmachem, politycznymi połajankami
Andrzej Maślankiewicz
Suma polskich strachów [FELIETON LISA]
Tomasz Lis
19 mln osób w zasięgu hakerów. Prezes UODO ujawnia skalę zagrożenia
Tomasz Zimoch
Społeczeństwo
Świątek znów zagrała jak za najlepszych lat! Rybakina bezradna w finale
Maciej Woldan
Żegnaj, Morozo. Ostatnie pożegnanie Andrzeja Morozowskiego
Andrzej Ryś.
Dziad Borowy z puszczy. Na Instagramie śledzi go ponad 65 tys. ludzi
Wojciech Andrzejewski
Świat/Peryskop
„Izraelskie Guantanamo”. Co dzieje się z Palestyńczykami za kratami?
PKU na podst.: FAS, Haaretz, Amnesty.org, PHR.org.il
Śmierć zabiera ludzi Epsteina. Zbyt wiele, by mówić o przypadku?
KK na podst.: The Telegraph, The Daily Mail, BBC, CNN, The Miami Herald. New York Times
Ukraińcy wciąż wierzą w zwycięstwo. Ale nie wierzą w szybki koniec wojny
CEZ na podst.: pravda.com.ua, tsn.ua
Lifestyle/Zdrowie
Strzelasz palcami aż trzeszczy? Naukowcy mają dla ciebie zaskakującą wiadomość
A.M. na podst. BBC Health
Ewa Wachowicz: Chłodnik na ogórkach małosolnych
Ewa Wachowicz
Rośnie liczba osób z HIV, rzeżączką i kiłą. Nowe niepokojące dane
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Zmienili trasę kabla dla Zgredka. Fani Harry’ego Pottera dopięli swego
G.K. opr. na podst. wpolityce.pl
Koniec ze zwiedzaniem w tłumie. Turyści ruszają na nocne wyprawy
Oz opr. na podst. kobieta.interia.pl
Satelity potrafią dziś mierzyć Ziemię z dokładnością do milimetra
M.K. opr. na podst. dzienniknaukowy.pl