– W ramach wiosennego pakietu Semestru Europejskiego 2026 Komisja Europejska wydała wytyczne dla państw członkowskich. Wśród licznych rekomendacji znalazły się też te dotyczące zreformowania naszego systemu emerytalnego. Brzmią jak lista pobożnych życzeń, bo trudno je będzie zrealizować nawet w dłuższej perspektywie. Komisja Europejska zwraca uwagę, że od lat spada relacja wysokości średniej emerytury do średniego wynagrodzenia. Wie to każdy polski emeryt. Tylko jak to można zmienić?
– Stopa zastąpienia, czyli relacja wysokości pierwszej emerytury do ostatniej pensji wynosi obecnie 55 proc. Przewiduje się, że w 2045 r. wyniesie 29 proc., a w 2070 r. spadnie do 27 proc. To raczej nieuniknione, gdyż tak ten system został ukształtowany w 1999 r. Według tych prognoz blisko połowa osób, które zaczęły pracę po 1999 r., nie zgromadzi wystarczającego kapitału emerytalnego, żeby otrzymać minimalną emeryturę i ludzie ci będą musieli otrzymywać minimalne świadczenia z budżetu państwa, jeśli spełnią warunki dotyczące stażu pracy. Dziś emerytura minimalna wynosi mniej niż 2 tys. zł (1978,49 zł – przyp. autora), co stanowi 44 proc. średniej emerytury i około 21 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Bardzo niskie świadczenia w nadchodzących dekadach dla dużej części emerytów to efekt reformy z 1999 r.
Subskrybuj