Na południowym trawniku Białego Domu wyrosła ogromna konstrukcja – ośmiokątny ring dla zawodników mieszanych sztuk walki (MMA). Trump, autor pomysłu, porównał ją z wieżą Eiffla i zażartował, że może nigdy jej nie rozbiorą. Trudno o bardziej trumpowski moment. Symbol amerykańskiej demokracji zamieniony w rozrywkowe Las Vegas, ale z dostępem do kodów nuklearnych. Nawet zdaniem konserwatywnych komentatorów urodziny Donalda wyglądały jak zmagania gladiatorów przed obliczem cesarza w rzymskim Koloseum.
Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.
Już od
22,00 zł/mies
Subskrybuj