R E K L A M A
R E K L A M A

Zafiksowany narcyz. Fragment książki „Kłopot z Zełenskim”

Jest aktorem. Od początku do końca gra...

Wołodymyr Zełenski /Źródło: YouTube

Polityk Sługi Narodu: To, co było zaletą Zełenskiego na początku wojny, z biegiem czasu stało się obciążeniem. Zełenski jest aktorem. Od początku do końca gra. Jego nagrania z 24 czy 25 lutego 2022 roku, czyli tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji, wzruszały. Budowały poczucie heroizmu władz. Bo takie były wówczas nasze władze. Zełenski połączył odwagę i zdolności aktorskie. Zagrał w najlepszej roli, w jakiej mógł zostać obsadzony. Kręcił na media społecznościowe wojenno-sensacyjny thriller, który oglądał cały świat. I cały świat się tym filmem fascynował. Nic nie trwa jednak wiecznie. Nawet najlepszy oscarowy film. Gdy wojna zaczęła obrastać w prozę życia, zalety Zełenskiego zamieniły się w jego największą wadę. On jest kreacją mediów społecznościowych. Wszystko, co robi, robi dla PR-u i zasięgów. Owszem, robi to dobrze. Nie można powiedzieć, że sobie nie radzi. On doskonale czuje emocje odbiorców. Dostosowuje się do nich (…).

Współpracowniczka prezydenta Wołodymyra Zełenskiego: Kojarzymy Wołodymyra Zełenskiego jako ciepłego człowieka, który nie marzy o niczym innym, niż tylko o powrocie do rodziny. Ideał mężczyzny. Dobry mąż. Tęskniący za córkami ojciec. Pewnie jest to prawda. Ale jest też inny Zełenski. Zafiksowany na sobie narcyz nieco zakompleksiony na punkcie swojego niskiego wzrostu. Inżynier własnego wizerunku. Dbający o każdy gest i słowo. Dobrze dobierający ubrania (…). Wszystko doskonale dobrane i przemyślane, aby brylować w centrum uwagi. Tam nie ma miejsca na spontaniczność. Do tego legenda: włożę elegancki garnitur dopiero wtedy, gdy wojna się skończy. Tak ustawiony wizerunek jest atrakcyjny.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-06-02

Zbigniew Parafianowicz