R E K L A M A
R E K L A M A

Ameryka znów wielka. Prawo silniejszego wraca do gry

Jeśli dziś brutalna siła stanowi główną miarę wielkości państwa, to Stany Zjednoczone podążają właściwą drogą, wytyczoną cztery lata temu przez Rosję. Zarówno inwazja na Ukrainę, jak i porwanie wenezuelskiego przywódcy są sygnałami, że światem nie rządzą już zasady, traktaty, prawo międzynarodowe. – Nie potrzebuję prawa międzynarodowego – mówi Donald Trump. 

Donald Trump
Źródło: Gemini

Kiedy amerykańskie siły specjalne otoczyły Pałac Miraflores, ujrzeliśmy obraz, który z łatwością mógłby trafić na pierwsze strony gazet w czasach imperiów kolonialnych: Nicolás Maduro, napadnięty w nocy, wyciągnięty z łóżka i przetransportowany do USA. Akcję tę trudno tłumaczyć realizacją wyższego dobra. Choć Maduro był dyktatorem znienawidzonym przez własny naród, jego uprowadzenie nie jest dla tego narodu oczywistą zmianą na lepsze, bo nie w interesie Wenezuelczyków działał Trump. 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-01-12

EW na podst.: CNN, Miami Herald, Public Radio Tulsa, CBS News, The Globe and Mail, Al Jazeera, BBC, The Guardian, ABC, Reuters