R E K L A M A
R E K L A M A

Mr Vintage. Od butiku po ubierania selekcjonera na Euro

Zaczął od pisania bloga dla własnej przyjemności. Dziś jest autorytetem w dziedzinie męskiej mody i przedsiębiorcą, który pewnie stoi na kilku biznesowych nogach. Dwadzieścia lat temu Michał Kędziora, człowiek, który ubrał polskiego selekcjonera na Euro 2024, był sprzedawcą w butiku, później awansował na stanowisko kierownika.

Fot. Instagram

Prozaiczne zajęcie okazało się inspirujące. W 2009 roku postanowił zaistnieć w sieci jako specjalista od ubioru.

– Gdy w polskim internecie pojawiły się pierwsze blogi, to mnie wciągnęło. Blogów z modą damską było już wtedy sporo, ale męskie znalazłem tylko dwa. Ich stylistyka nie bardzo mi pasowała, więc wpadłem na pomysł, żeby samemu spróbować. Zyskał popularność, a wraz z nią przyszły pieniądze – na przykład z reklam. Niewielkie, jednak zachęcające do dalszej pracy.

Po czterech latach założył własną działalność. Jej zakres jest imponujący. – Poza tym, co publicznie pokazuję w sieci, prowadzę też szkolenia, przygotowuję koncepcje ubioru dla hoteli czy innych firm, angażuję się w podobne projekty stylizacji, jak z trenerem Probierzem. Michał Kędziora współpracuje ze znanymi krajowymi markami – Osovski, Lancerto, Poszetka – choć skromnie przyznaje, że nie jest projektantem z wykształcenia, lecz samoukiem i pasjonatem mody.

– Brałem udział w kilku dużych projektach, w których byłem, powiedzmy, dyrektorem artystycznym, współprojektantem i twarzą danego projektu (…). Ja wymyślałem koncepcję kolekcji, wybierałem tkaniny, kolory, nadawałem kierunek, komunikowałem się z konstruktorami, a część produkcyjna była po stronie marki. Jeśli chcesz być elegancki, zwracaj uwagę na standard odzieży, radzi mężczyznom. – Życie jest za krótkie, by otaczać się rzeczami słabej jakości. Nie chodzi tylko o szpan. Jakość jest praktyczna.

– Na przykład łatwość prasowania, przyjemność noszenia, komfort, a także to, jak ubranie układa się na sylwetce. Ubrania dobrej jakości zazwyczaj lepiej znoszą też upływ czasu, więc rzadziej musimy je wymieniać, a to już realne korzyści dla naszego portfela.

Na pytanie, czy Polacy potrafią się ubrać, odpowiada: – Najczęstszy błąd, nadal widoczny na polskich ulicach, to nieumiejętność doboru prawidłowego rozmiaru. Szczególnie bardziej formalne ubrania, jak garnitur, nie wybaczają błędów. Rękaw czy nogawka za długie o 2 – 3 cm bardzo rzucają się w oczy (…). A tych błędów jest coraz więcej, bo coraz więcej ubrań kupujemy przez internet. 

2024-09-16

E.W. na podst. Forbes nr 8/2024


Wiadomości
Dokąd zmierzasz, Europo? Trzy pytania do KAROLINY BOROŃSKIEJ-HRYNIEWIECKIEJ
Leszek Turkiewicz
Weto, ciągle weto. Nawrocki pogłębia chaos prawny
Tomasz Barański
Subiektywny ALFABET OLIMPIJSKI Tomasza Zimocha, czyli… Igrzyska bez pudru
Tomasz Zimoch
Pierwszy szczyt Rady Pokoju. Polityka czy treality show?
EW) Na podst.: Reuters, CNN
Społeczeństwo
Polska bomba atomowa. Tajemnice PRL i współczesne zagrożenia nuklearne
Krzysztof Różycki
Powroty zamiast wyjazdów. Pozostanie za granicą się nie opłaca
(KGB) na podst. Radio Zet
Weterynaria pod ostrzałem! Ten zawód niesie za sobą duże ryzyko
E.W. na podst. Tygodnika „Przegląd”
Rzymianin to stan umysłu. „Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie”
Henryk Martenka
Świat/Peryskop
Cios w autorytet. Lawina skandali na królewskim dworze
(ANS) Na podst.: repubblica.it, huffingtonpost.it, oggi.it, lastampa.it
Setki ofiar koltanu w Kongu. Surowiec naszych telefonów kosztuje życie
ANS na podst.: rainews.it, ansa.it, sky.it, ilfattoquotidiano.it, ilmessaggero.it, unimondo.org
Hymny narodów świata: Vermont
Henryk Martenka
Zgliszcza i złoto. Powrót Zwingera do dawnej świetności
Patryk K. Urbaniak
Lifestyle/Zdrowie
Toksyczne mleko dla najmłodszych. Winna cereluidyna
(MS) Na podst.: Le Figaro, Le Monde, BMFTV
Sezon życia. Nerazzurri ubóstwiają Zielińskiego!
Maciej Woldan
W Sydney bez smartfona. Ed Sheeran nie dopuścił się plagiatu
Grzegorz Walenda
Ból, podrażnienia i dyskomfort – kobiety o intymnych problemach
A.M.
Seniorzy i aktywność fizyczna. Nigdy nie jest za późno na sport
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...