Było około czwartej nad ranem, 25 października 2004 r. W starej kamienicy w centrum Sosnowca na klatce schodowej pojawił się kompletnie pijany Robert Z. – chwiał się, potykał, a z pleców ciekła mu krew. Zapukał do drzwi matki. – Robert, jest czwarta rano… Co się stało? – Sprzedali mi kosę w plecy, mamo… – wybełkotał
Tag: zabójstwo
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Archiwum X i zabójstwo sprzed 29 lat
To było upalne lato 1997 roku, czas żniw. 17 sierpnia rolnik z Krzywej koło Ropczyc kończył koszenie, gdy na rżysku zauważył ludzkie szczątki. Zwłoki, w zaawansowanym rozkładzie, natychmiast skojarzono z poszukiwaną od trzech miesięcy 24-letnią Iwoną Tytulską z Sędziszowa Małopolskiego. Obdukcja i znalezione przy ciele rzeczy potwierdziły tożsamość. Ustalono, że zginęła od uderzenia twardym przedmiotem
Osamotnienie i negatywne emocje. Mąż spełnił życzenie żony cz. II
Zeznania wówczas składała Katarzyna R., synowa oskarżonego. Świadek zeznała, że teściowie byli schorowanymi ludźmi, ale mieli też ciężkie charaktery. – Zdecydowanie oboje wymagali pomocy, ale tak naprawdę chyba jej nie chcieli. – Jak należy to rozumieć? – pytał sąd. – Umawiałam się z nimi, na przykład, na mycie okien i jak przyjechałam, okna były już
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Złe towarzystwo przyniosło mu śmierć
3 maja 1987 roku ok. godz. 19 dyżurny Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych otrzymał telefoniczne zgłoszenie o leżących na mieliźnie w okolicy Siekierek, na 506 km Wisły, ludzkich zwłokach. Ciało wyłowiono następnego dnia. Zwłoki znajdowały się w odległości około 150 m od brzegu. Były w stanie daleko idącego rozkładu. Po wyciągnięciu zwłok na brzeg lekarz wstępnie
Kabel zaciągnięty na szyi ukochanej. Mąż spełnił życzenie żony cz. I
Wszystko wskazuje na to, że 75-letnia Krystyna R. także była zmęczona swoją sytuacją. Nie brała jednak pod uwagę przeniesienia się do ośrodka pomocy społecznej. Często jednak sugerowała małżonkowi, żeby pomógł jej odejść i ulżył w cierpieniu. Tak też się stało w październiku 2023 roku. Tym razem Marianowi R. przelała się czara goryczy i zdecydował się
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zabójca skazany 26 lat po zbrodni… ale przez neosędziów
Tragedia rozegrała się w Poznaniu przy ul. 28 Czerwca 1956 roku, gdzie na dużym parkingu działał autokomis. Nad ranem 31 sierpnia 2000 roku przechodzień zauważył dym wydobywający się z biura i wezwał straż. Po wejściu przez niezamknięte drzwi strażacy znaleźli nieprzytomnego mężczyznę z ciężkimi obrażeniami głowy – ciosy zadano siekierą, a pożar wzniecono, by zatrzeć
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mord na łódzkim Widzewie
18 maja 2018 r. dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi późnym popołudniem otrzymał zgłoszenie o znalezieniu zwłok kobiety w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Bartoka na Widzewie. Ofiarą była starsza kobieta, którą znaleziono martwą, w kałuży krwi, w mieszkaniu córki. Denatka miała wiele ran kłutych. Lekarz pogotowia potwierdził zgon, a przybyli na miejsce
Został mi już tylko mętlik w głowie… Matka głodziła własne dziecko cz. I
Zatelefonował do Ośrodka Pomocy Społecznej. Gdy pracownicy interweniowali w tej sprawie u matki dziecka, chłopiec się nagle odnalazł. Był w takim stanie, że natychmiast zadzwoniono po pogotowie. Kacper K. został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono skrajne niedożywienie. Ważył zaledwie 9,8 kg. Był też znacznie odwodniony, miał łuszczącą się skórę i odleżyny. Przetransportowano go do specjalistycznej
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zaginięcie czy polityczny mord?
Tuż przed zaginięciem w lutym 1982 roku Irena Urbańska skończyła 28 lat. Od trzech lat mieszkała w Częstochowie wraz z mężem i półtoraroczną córeczką. Pracowała w handlu, w PSS „Społem”. Ostatnio w jej małżeństwie nie układało się najlepiej i pewnie dlatego myślała o rozwodzie. Być może z tych powodów, zamiast w Częstochowie, gdzie mieszkała na
Zbrodnia dla kaprysu? Gwałt i uduszenie nastolatki cz. II
Mateusz H. przyznał się do zabójstwa, ale zaprzeczył, że zgwałcił swoją ofiarę, gdy jeszcze dawała oznaki życia. – Moje ręce pozbawiły ją przytomności, a lina pozbawiła życia. Do stosunku seksualnego doszło dopiero później – powtórzył to, co wyjaśniał w śledztwie. Nagły przypływ „empatii” Oskarżony potwierdził też, że nieznajomą mu dziewczynę spotkał na przystanku autobusowym. –