W jego mianowniku znajdują się kuchnie narodowe, które składają się z dwóch warstw, albo, jak ktoś woli, z wartości pionowych i poziomych. Te pierwsze tworzą przepisy zależne od pór roku, te drugie zaś potrawy przyrządzane według regionalnych receptur. Przyjrzyjmy się zatem „pionowemu” wymiarowi tego kulinarnego mianownika, a właściwie jednemu z jego elementów. Oto kilka propozycji kuchni francuskiej na jesienne smuteczki, nostalgie i szeleszczące pod stopami złote liście na parkowych alejkach.
Tag: kuchnia
Ewa Wachowicz: Grzybowa z porto
Jeśli lubicie klasyczną zupę grzybową, ta wersja może was zaskoczyć. Dodatek porto sprawia, że dobrze znane danie nabiera bardziej wyrazistego i eleganckiego charakteru. Wino delikatnie podkreśla smak grzybów, jednocześnie dodając zupie subtelnej słodyczy i przyjemnego aromatu.
Ragout – francuski klasyk o wielu obliczach. Tak przyrządza się tradycyjne danie
Podstawą tego dania są kawałki mięsa: wołowiny, cielęciny, jagnięciny, dziczyzny czy drobiu, choć smakosze sięgają również po bardziej egzotyczne gatunki, takie jak mięso antylopy lub kangura. Ragout przyrządza się także z ryb i owoców morza, a nawet z warzyw. W garnku mogą znaleźć się ziemniaki, fasola, grzyby leśne lub pieczarki i wiele innych składników, które
Ewa Wachowicz: Mięsne kulki w cieście à la pierożki
Mięsne kulki w cieście nawiązują do pierożków popularnych w Europie Wschodniej. Najbliżej im do pielmieni z mięsnym farszem, tradycyjnie kojarzonych z Syberią. Z kolei w kuchni ukraińskiej szczególne miejsce zajmują wareniki, które mogą mieć zarówno słodkie, jak i wytrawne nadzienie. Choć każda z tych potraw ma własną historię i własny sposób przygotowania, wszystkie pokazują, jak
Golonka niejedno ma imię. Od Bawarii aż po francuskie Alpy
W Charentes, krainie leżącej na mapie poniżej Bretanii, a powyżej Akwitanii i Bordeaux, a więc nad Atlantykiem, podają golonkę, ale… cielęcą. Do jej gotowania dodają mnóstwo warzyw, w tym czosnek, pora, marchewkę i pomidory. No i dolewają miejscowy trunek. Koniakiem nazwać go nie można, bo to nie Cognac, więc nazwijmy go brandy. To bardzo francuska nazwa, pamiętająca czasy Wilhelma Zdobywcy, który przecież Francuzem nie był, lecz jedynie przybyszem z Normandii. Potem
Ewa Wachowicz: Dyniowe drożdżówki z serem i śliwkami
Dynia nadaje ciastu nie tylko piękny pomarańczowy kolor, ale również delikatny smak i przyjemną wilgotność. Za jej intensywną barwę odpowiadają między innymi karotenoidy, w tym beta-karoten, który organizm może przekształcać w witaminę A. To właśnie dlatego dynia kojarzy się z tak charakterystycznym jesiennym kolorem. Warto też pamiętać, że należy do tej samej rodziny roślin co między innymi cukinia i ogórki, choć w kuchni najczęściej traktujemy ją zupełnie inaczej.
Francuska klasyka w nowej odsłonie. Blanquette z kurczakiem
Bez względu na drobne odstępstwa od zazwyczaj bardzo rygorystycznie przestrzeganych receptur, blanquette w każdej odsłonie pozostaje klasycznym daniem „tradycyjnej kuchni francuskiej”. Dlatego do „blanquette de veau” dodaje się czasem określenie ŕ l’ancienne, czyli „na starodawną modłę”. Sama „kuchnia tradycyjna” bywa zresztą synonimem tego, co na całym świecie znane jest jako grande cuisine – „wielka kuchnia”, rzecz jasna francuska. Jej kanony ustalił na przełomie XIX i XX wieku Auguste Escoffier, największy mistrz w
Ewa Wachowicz: Kotlety wieprzowo-drobiowe
Połączenie wieprzowiny i drobiu to ciekawa odmiana od klasycznych kotletów. Z jednej strony mamy dobrze znany smak schabowego, z drugiej – delikatniejsze mięso z kurczaka. Razem tworzą spory, chrupiący z zewnątrz i soczysty w środku kotlet, który zdecydowanie nie wygląda jak zwykły obiad.
Ewa Wachowicz: Omlet z rosterem śliwkowym
Omlety dają wiele możliwości, ponieważ można przygotować je zarówno na słodko, jak i na słono. W wersji wytrawnej dobrze komponują się z warzywami, serem czy wędliną, natomiast słodkie omlety świetnie smakują z owocami i różnego rodzaju dodatkami. Dzięki temu można łatwo dopasować je do swoich upodobań i przygotować na śniadanie, podwieczorek, a nawet lekki obiad.
Francuski sposób na pstrąga. Ryba, która rozpływa się w ustach
Prawie, bo na alzackich stołach karp wciąż jest mile widziany. W Paryżu można go było dostać jedynie w sklepach ze specjałami chorwackimi albo jako… chińską odmianę karpia. Ta ostatnia była wyjątkowo trudna do zjedzenia – miała tyle ości, że można by z nich zrobić widły do zbierania skoszonej trawy. W Alpach nie jadano ryb morskich – chyba że zimową porą, gdy miejscowe jeziora i rzeki były