R E K L A M A
R E K L A M A

PiS ukradł media publiczne! Pierwsza część raportu

Analiza przygotowana przez ludzi Jacka Kurskiego, czyli tajny raport w sprawie utraty władzy przez Kaczyńskiego – część I

Rys. Tomasz Wilczkiewicz

Stała się rzecz niesłychana: Prawo i Sprawiedliwość przyznało, że przez 8 lat łamało prawo! Opublikowany w mediach tzw. tajny raport Kurskiego i Olechowskiego jest dowodem na to, że PiS „ukradł” media publiczne (a w szczególności telewizję) oraz że poprzednie władze TVP systematycznie naruszały Ustawę o radiofonii i telewizji z 1992 roku, działając wyłącznie w interesie PiS-u i Zjednoczonej Prawicy, zabiegając o utrwalenie ich rządów, kpiąc z zapisów o bezstronności i pluralizmie mediów publicznych. Mimo że o tym wiedzieliśmy już od dawna, to po raz pierwszy jawnie, całkiem otwarcie i zupełnie bez skrupułów, wręcz bezczelnie, autorzy raportu (byli dziennikarze, pracownicy i władze TVP) przyznali się publicznie do działań niezgodnych z prawem. To donos na siebie i samooskarżenie. To tak, jakby mówili: „Owszem, ukradliśmy telewizję, no i co nam zrobicie?”, zapominając, że historia kołem się toczy i że może ich dopaść jeszcze mocniej niż teraz karząca ręka sprawiedliwości. Powtórzę to z naciskiem: ten raport zawiera dowody na niezgodne z prawem wykorzystanie mediów publicznych przez PiS i jego treść powinna stać się przedmiotem zainteresowania prokuratury.

Raport, który został dostarczony Jarosławowi Kaczyńskiemu, winą za utratę władzy obarcza tych wszystkich, którzy rok temu doprowadzili do usunięcia Jacka Kurskiego z fotela prezesa TVP, a w szczególności obwinia b. prezesa TVP Mateusza Matyszkowicza i prokurenta TVP Przemysława Herburta. Autorzy raportu stroją się obłudnie w piórka obrońców demokracji, niewiniątek zarżniętych również przez swoich, którzy nie docenili ich propagandowego geniuszu. To oni, rzekomi nosiciele prawdy, wymyślają „zdradę” Matyszkowicza i Herburta, która – według nich – sprawiła, że TVP trafiła w ręce nowej ekipy, nie zauważając nieuchronności zmian, które musiały nastąpić w warunkach utraty władzy przez PiS. Opis tych „knowań” przypomina kiepską powieść kryminalną ze „zdrajcami” i „zdradzonymi”, tyle że nie o świcie, a w samo południe. Zwolennicy Kurskiego i zapewne on sam łudzą się, że mogli utrzymać telewizję w swoich rękach, albowiem mobilizowaliby ludzi do społecznego oporu – oczywiście wtedy, gdyby szefem był nadal Jacek Kurski.

Już z pierwszych rozdziałów raportu uderza hipokryzja i megalomania jego twórców przekonanych o własnej nieomylności i sprawczości. Piszą, że „formułują tę ocenę dla historii”, świadomi, „jak zawodna jest ludzka pamięć”, żeby pamiętano, że to oni przywrócili Polakom „pluralizm opinii i wolność”, „dając pełną ofertę i możliwość demokratycznego wyboru widzom również spoza twardego kręgu Dobrej Zmiany”. Takie wnioski to dowód na kompletne oderwanie ich autorów od rzeczywistości, pomieszanie pojęć, nieumiejętność przyznania się do propagandowej i wyborczej klęski forsowanego przez lata modelu medialnej narracji opartego na kłamstwie, manipulacji i wmawianiu ludziom, że białe jest czarne, a czarne białe. Ciemny lud miał to kupić, ale diagnoza Kurskiego okazała się fałszywa, podobnie jak fałszywe są przesłanki i wnioski tego raportu. Za polityczno-medialne szalbierstwa PiS-u my, widzowie, zapłaciliśmy kilkanaście miliardów złotych z naszych podatków. Teraz przyszedł czas prawnych i finansowych rozliczeń.

Marek Palczewski

Czy mogło być inaczej

1. W tych dniach minęło 100 dni od wyborów, w wyniku których Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę i miesiąc od realnej utraty przez obóz Dobrej Zmiany Telewizji Polskiej. Przemoc i bezprawie, którymi rozprawiono się z TVP, świadczy o jej wadze i znaczeniu z punktu widzenia obozu III RP. Oni wiedzą, że TVP była kluczem i game changerem. Z jednej strony Tuska musiało cieszyć, że słaby przekaz TVP, po raz pierwszy niezdolnej do mobilizacji wielu wyborców PiS, miał znaczący wpływ na przegraną Dobrej Zmiany. Z drugiej żądza zemsty i odwetu na TVP za jej poprzedni kształt i sprawczość są silniejsze niż jakiekolwiek hamulce, prawo i reguły demokratyczne. Symboliczne, że pierwszą decyzją rządu Tuska podjętą na jego pierwszym posiedzeniu w grudniu było (bezprawne, wbrew art. 11 ustawy o NBP) odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji reprezentanta Polski w radzie dyrektorów wykonawczych Banku Światowego w Waszyngtonie. Rytualnie zapowiedziane zostało przez Tuska na Twitterze i oznajmione na konferencji prasowej po obradach rządu. Było to jeszcze przed bezprawnym przejęciem gmachów Telewizji Polskiej.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2024-03-07

Marek Palczewski


Wiadomości
Seyla Benhabib: USA na drodze ku państwu o cechach mafijnych
PKU na podst.: FAZ, hannah-arendt-verein.de
Chatham House o nadchodzącym roku. Najczęściej mylą się eksperci
HM na podst. Chatham House, „The World in 2026”
Tydzień z życia gwiazd. Najdroższa gwiazda sylwestra Polsatu
Katarzyna Gorzkiewicz
Tydzień z życia polityków. Jedna partia, dwie wigilie
Zebrała Katarzyna Gorzkiewicz
Społeczeństwo
Klejnoty cesarskie, czyli jak ostatni… Cesarz wystawił I Republikę
Beata Dżon-Ozimek
Całujemy się od milionów lat! Wskazują na to badania DNA
(KGB) na podst. Radio Zet
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zamordowali, bo potrzebowali forsy na telefony
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
The show must go on! Niepewny, lecz pełen nadziei nowy rok w Paryżu
Leszek Turkiewicz
Hymny narodów świata. Pernambuco
Henryk Martenka
Gdy opada maska. Japońskie podejście do jedzenia
Dominika Giordano
Kasynowa potęga. Rumunia wiedzie hazardowy prym
(ChS) na podst. Libertatea (www.libertatea.ro)
Tyrać jak hiszpański kelner. To oni są filarem gospodarki
Michał Kurowicki
Lifestyle/Zdrowie
Krzysztof Ibisz: energia i charyzma są ważniejsze niż garnitur
Krzysztof Pyzia
Nie pytaj bota o raka! Sztuczna inteligencja to nie lekarz
Wybrała i oprac. E.W. „Gazeta Wyborcza”, „Pacjenci traktują chatboty jak lekarzy. Czy AI ich zastąpi?”
Medytacja zamiast hantli. Nowy trend w walce ze stresem
A.M.
Zagrożenie antybiotykoopornością. Cicha pandemia XXI wieku
Andrzej Marciniak
Pan Jan. Nowicki w książce Aleksandry Szkarłat
Henryk Martenka
Angorka - nie tylko dla dzieci...