Sprawę tę prezentowałem dwukrotnie w telewizji, a pierwszą publikację o dramacie w Zwierzyńcu przygotowałem w 2013 roku. Dziś chcę państwu przypomnieć najważniejsze fakty związane z tą zbrodnią. Cofnijmy się do 1986 roku. Zwierzyniec koło Zamościa. Przy ul. Parkowej od lat mieszkali Czesława i Ryszard – małżeństwo niewiele po sześćdziesiątce, emeryci, znani w okolicy jako ludzie
Tag: zabójstwo
Stare grzechy. Gwałt, którego sprawca może nie ponieść konsekwencji
Prokurator generalny natychmiast złożył wniosek o to, aby zadośćuczynić stronie polskiej i wydać D. w trybie ekstradycji. Francuski sąd musiał zdecydować, czy prawo nad Sekwaną pozwala go wydać. Problem rozwiązał sam D., bo na pytanie prowadzącego sprawę sędziego, czy chce zostać wydany władzom polskim, odpowiedział jednym słowem „tak”. Potem poprosił, by zwolnić go z aresztu,
22 lata spędził w zakładzie karnym. Sosnowski walczy o sprawiedliwość
Zakończona resocjalizacja Wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie Jarosława Sosnowskiego złożył dyrektor Zakładu Karnego w Strzelinie. 8 kwietnia Sąd Okręgowy we Wrocławiu zgodził się na jego uwzględnienie, jednak prokuratura zaskarżyła tę decyzję. Ostatecznie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oddalił zażalenie i zdecydował o zwolnieniu mężczyzny, obejmując go jednocześnie 10-letnim nadzorem kuratorskim. Jak wskazano, administracja więzienia uznała proces
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Nie przestajemy szukać
2 marca 2000 roku na boisku Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Rybniku przy ulicy Maksymiliana 26 znaleziono zwłoki 39-letniej Danuty M. Ofiara była osobą spokojną, bezkonfliktową, mężatką i matką czwórki dzieci. W tygodniu pracowała jako sprzątaczka w szkole od godz. 12 do 20. 2 marca 2000 roku przed południem pani Danuta pojechała autobusem miejskim do pracy
Disco polo w… radiowozie. Policjanci jako oskarżeni
Funkcjonariuszom z gliwickiego komisariatu prokuratura postawiła łącznie 32 zarzuty. Jak wynika z ustaleń śledztwa, typując swoje ofiary, policjanci analizowali dane w Systemie Wspomagania Dowodzenia Policji. Szukali ludzi starszych i schorowanych: najlepiej z demencją. Później – jak ustaliła prokuratura – wchodzili do mieszkań pod pretekstem zainteresowania, czy mają leki, jedzenie w lodówce, czy nie potrzebują pomocy
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Ktoś „sprzedał” mu kosę
Było około czwartej nad ranem, 25 października 2004 r. W starej kamienicy w centrum Sosnowca na klatce schodowej pojawił się kompletnie pijany Robert Z. – chwiał się, potykał, a z pleców ciekła mu krew. Zapukał do drzwi matki. – Robert, jest czwarta rano… Co się stało? – Sprzedali mi kosę w plecy, mamo… – wybełkotał
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Archiwum X i zabójstwo sprzed 29 lat
To było upalne lato 1997 roku, czas żniw. 17 sierpnia rolnik z Krzywej koło Ropczyc kończył koszenie, gdy na rżysku zauważył ludzkie szczątki. Zwłoki, w zaawansowanym rozkładzie, natychmiast skojarzono z poszukiwaną od trzech miesięcy 24-letnią Iwoną Tytulską z Sędziszowa Małopolskiego. Obdukcja i znalezione przy ciele rzeczy potwierdziły tożsamość. Ustalono, że zginęła od uderzenia twardym przedmiotem
Osamotnienie i negatywne emocje. Mąż spełnił życzenie żony cz. II
Zeznania wówczas składała Katarzyna R., synowa oskarżonego. Świadek zeznała, że teściowie byli schorowanymi ludźmi, ale mieli też ciężkie charaktery. – Zdecydowanie oboje wymagali pomocy, ale tak naprawdę chyba jej nie chcieli. – Jak należy to rozumieć? – pytał sąd. – Umawiałam się z nimi, na przykład, na mycie okien i jak przyjechałam, okna były już
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Złe towarzystwo przyniosło mu śmierć
3 maja 1987 roku ok. godz. 19 dyżurny Stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych otrzymał telefoniczne zgłoszenie o leżących na mieliźnie w okolicy Siekierek, na 506 km Wisły, ludzkich zwłokach. Ciało wyłowiono następnego dnia. Zwłoki znajdowały się w odległości około 150 m od brzegu. Były w stanie daleko idącego rozkładu. Po wyciągnięciu zwłok na brzeg lekarz wstępnie
Kabel zaciągnięty na szyi ukochanej. Mąż spełnił życzenie żony cz. I
Wszystko wskazuje na to, że 75-letnia Krystyna R. także była zmęczona swoją sytuacją. Nie brała jednak pod uwagę przeniesienia się do ośrodka pomocy społecznej. Często jednak sugerowała małżonkowi, żeby pomógł jej odejść i ulżył w cierpieniu. Tak też się stało w październiku 2023 roku. Tym razem Marianowi R. przelała się czara goryczy i zdecydował się