W gazecie „Płonąca Żagiew” naczelny organizuje naradę za naradą, namawia wszystkich do szczerości (co w praktyce oznacza donoszenie na siebie) oraz żąda jeszcze większych wysiłków, by pięknie i twórczo opisać los najszczęśliwszego kraju na świecie i władz, które tym krajem tak dzielnie kierują. W sztuce Jerzego Dobrowolskiego i Stanisława Tyma „Ciemny grylaż” rzecz dzieje się
Tag: sztuka
Extension Rebellion. Aktywiści czy terroryści?
Od 28 stycznia określani są we Francji jako „rzucacze zup”, a to ze względu na ich ulubioną broń: termos z zupą. Tego dnia dwie aktywistki oblały w Luwrze szkło chroniące Mona Lisę i ogłosiły, że działają w imieniu stowarzyszenia Riposte Alimentaire. Kilka dni później, 10 lutego, w Muzeum Sztuk Pięknych w Lyonie podobny los spotkał Wiosnę Moneta. „Ta wiosna będzie
Profesorka wokalistka. Wspomnienie Olgi Olginy.
Urodziła się w Petersburgu, gdzie spędziła dzieciństwo i młodość, otrzymawszy solidne wykształcenie konserwatoryjne w zakresie fortepianu i śpiewu. Mając zaledwie 18 lat, zadebiutowała w roli tytułowej w Traviacie. W latach dwudziestych śpiewała w Operze Warszawskiej, a za dyrekcji Zygmunta Latoszewskiego w Operze Poznańskiej, gdzie po wyjściu za mąż zrezygnowała ze sceny w połowie lat trzydziestych.
Crazy Horse. Najseksowniejszy paryski kabaret
Wizyta rozpoczyna się punktualnie o 18.30, przed pierwszym występem. Ubrana w bardzo krótką marynarkę zapinaną na podwójne złote guziki i rozszerzane spodnie opinające talię osy oraz obowiązkowe szpilki Enny Gmatic, francusko-angielska tancerka, wita przy wejściu do kabaretu. Ma już na sobie sceniczny makijaż, ale nie włożyła jeszcze słynnej peruki z grzywką. Należy do zespołu od dwunastu lat i opowiada wielką
Zaskakujący „Makbet” w Bytomiu. Wytańczyć Szekspira
Żadnym z tych przymiotów nie legitymuje się Monika Myśliwiec, przed laty tancerka zespołowa Teatru Wielkiego w Poznaniu, potem tańcząca w Krakowie i od czasu do czasu zajmująca się ruchem scenicznym w spektaklach operowych i teatralnych. To, co ją wyróżniało wśród balerin, to uroda i powodzenie towarzyskie. Być może te walory – bo jakie inne? –
Dokumentował czasy komuny w Polsce. „Liczy się tylko dobre zdjęcie”
– Oglądanie pana archiwalnych zdjęć wciąga bardziej niż niejeden oscarowy film. – Bardzo pan miły. Sporo tych zdjęć narobiłem w życiu. A to dlatego, że zawsze byłem ciekawski. Nie lubiłem stać w miejscu, bo ciekawiło mnie, skąd wyrastają nogi (śmiech). – Od lat 60. nie rozstaje się pan z aparatem fotograficznym. Na pana zdjęciach można odszukać pomnikowe postacie z kart współczesnej historii. Fotografował pan m.in.
Jerzy Grotowski. Geniusz czy narcyz? A może jedno i drugie?
Zmarł 25 lat temu. Ciężko chorował: serce, nerki, białaczka. Jeszcze kilka miesięcy przed śmiercią wygłosił ostatni z dziewięciu wykładów w College de France, gdzie specjalnie dla niego, jak kiedyś dla Mickiewicza, utworzono katedrę antropologii teatru. Wyjechał z Polski w stanie wojennym. Otrzymał azyl polityczny w USA pomimo swych związków z komunistycznym reżimem za cenę twórczej wolności; dostał
Kryminalne czwartki na Ursynowie i wiele więcej. Teatr Komedii IMPRO
– Teatr Komedii IMPRO wyrósł na pierwszą w Polsce placówkę, która równolegle gra w dwóch miastach – w Łodzi i Warszawie… – Faktycznie. W drugiej połowie grudnia wystartowaliśmy w stolicy, na Ursynowie, w kultowym Domu Sztuki położonym zaledwie 60 metrów od stacji metra Ursynów. Od 21 grudnia ubiegłego roku gramy tam raz w tygodniu w czwartki o 19.30, ale to wkrótce się zmieni. W Łodzi
Wiedeński Chór Chłopięcy. Nastały tudne czasy dla słowików
Pałac Augarten to żadne muzeum, przeciwnie, to dom i szkoła dla ponad stu chłopców od 9 do 14 lat, znanych z pocztówkowych obrazków chórzystów w marynarskich ubrankach, tworzących Wiedeński Chór Chłopięcy. Już nie tylko dla chłopców – od 2004 roku jego częścią jest sekcja dziewczęca, bo dopuszczono do chóru o 525-letniej tradycji także dziewczynki, i obok małych matrosów śpiewają małe matroski w spódniczkach. A ubranie marynarskie nie
Europejska Stolica Kultury 2024. Miasto, o którym mogłeś nigdy nie słyszeć
Na inaugurację zaproszono również przedstawicieli ministerstw kultury z krajów bałtyckich, Finlandii i Polski. W nadchodzących miesiącach w Tartu i w okolicznych miastach zaplanowano około tysiąca różnych wydarzeń. Europejskie Stolice Kultury to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych projektów Unii Europejskiej, istniejący od 1985 roku. W 2024 roku ten tytuł dzierżą Bad Ischl w Austrii, Bodo w Norwegii oraz Tartu, miasto, którego historia sięga V wieku. Tartu