Z wielu teorii spiskowych i bzdur, które krążą w internecie i powielane są niczym prawdy objawione, ta należy do najbardziej rozpowszechnionych. Jej wyznawcami są nie tylko internetowi postrzeleńcy, ale często także znani celebryci i artyści, jak np. Tom Cruise, Katy Perry czy Edyta Górniak. Ostatnio natrafiłem na ranking dziesięciu największych świrów polskiego internetu i było
Tag: film
„Dom dobry”. Recenzja Skiby
Nie jesteśmy w stanie dojść do siebie na długo po zakończeniu seansu. Ten film i obrazy, które reżyser nam tak sugestywnie przedstawia, zostają z nami. Nie od dziś wiadomo, że obraz przemawia lepiej niż artykuł, badania naukowe czy dane statystyczne. A tych mamy sporo, bo od lat 90. przemoc domowa jest uwzględniana w badaniach i
Agnieszka Holland w Złotym Kadrze [FELIETON MARTENKI]
W chwili gdy sławny festiwal Marka Żydowicza definitywnie żegnał się z Bydgoszczą, jej prezydent – świadomy straty – w akcie urzędowej desperacji wystosował ponoć okólnik do podwładnych, aby bez zbędnej zwłoki wymyślili coś innego, na kształt Camerimage: wielką międzynarodową imprezę, której blask ogrzeje pnącą się ku kulturalnej wielkości Bydgoszcz. Oczywiście żadnego ersatzu nie wymyślono, bo
Prof. Stefan Niesiołowski: Ziobro to męczennik, a PiS to nekrofagi
Franz Kafka. Recenzja Skiby
Mamy więc barwnie pokazane specyficzne kontakty z kobietami. Franz Kafka woli pisać do kobiet listy, niż z nimi randkować. Raczej się ich boi, choć gdy pewnego razu spotyka kobietę wyzwoloną, otwiera się jak jarmarczne pudełko z odpustowym diabełkiem. Sporo miejsca w filmie zajmują sceny w rodzinnym domu i skomplikowane relacje z toksycznym i przemocowym ojcem
Na wieki wieków Chopin… [FELIETON MARTENKI]
Na początku października zaniepokoiła mnie sugestia wytrawnego jak chardonnay recenzenta „Rzeczpospolitej” Jacka Marczyńskiego, pytającego z pewną taką nieśmiałością: czemu polskim kandydatem do Oscara jest film Agnieszki Holland o Kafce, a nie dzieło Kwiecińskiego o Chopinie? Zaniepokoiła mnie ta supozycja z dwóch powodów: albo ktoś w naszej kinematografii nie lubi Chopina, albo red. Marczyński filmu jeszcze
Koń, jaki jest… Błękitna krew na czerwonym dywanie
„Zwierzę domowe, hodowlane występujące nad Wisłą” – tak zaczyna się jeden z najsłynniejszych dialogów w polskim kinie. Po krótkiej wymianie zdań między bohaterami pada wreszcie z ust uczestnika konkursu tak wyczekiwany przez jury „odgłos paszczowy”: „patataj, patataj”. To oczywiście legendarny i kultowy „Rejs” z 1970 roku w reżyserii Marka Piwowskiego. I choć konia w tej scenie nie
Eden. Recenzja Skiby
Szczególnie jedna z myśli głównego bohatera, który w przestrzeni bezludnej wyspy stara się uporządkować swe życie, znaleźć twórczy spokój i napisać dzieło życia, które stanie się czymś w rodzaju nowej Biblii. Friedrich Ritter, lekarz i myśliciel, szukając klucza do ludzkich losów, dochodzi do wniosku, że algorytm, w który wpada co jakiś czas rozwydrzona ludzka masa
Czwartkowy Klub Zbrodni. Recenzja Skiby
Bez pościgów, strzelanin, patroszenia trupów, obcinania głów samurajskim mieczem i innych potworności. Jest zbrodnia, a nawet trzech nieboszczyków, i zagadka oraz grupa dociekliwych emerytów. Wielkim atutem jest gwiazdorska obsada i choć brakuje oscarowych kreacji, to ogląda się to wszystko bardzo przyjemnie, acz bez większych emocji. To kino między głaskaniem kota a łykiem herbaty. Mamy więc
Eddington. Recenzja Skiby
To Ari Aster, który zafunduje wam taką dawkę mięsistego kina, po której człowiek chodzi jak pijany i wcale nie chce mu się śmiać. Czy zdarza wam się zapomnieć film zaraz po opuszczeniu budynku kina? Ja tak mam prawie po wszystkich filmach akcji. Obrazy z filmu „Eddington”, najnowszej produkcji Ariego Astera, zostaną z wami na długo.