R E K L A M A
R E K L A M A

A kogo to obchodzi? Straszne warunki pracy dzieci w Bangladeszu

24 kwietnia 2013 r. stało się coś, co zwróciło uwagę świata na dzieci. Nieopodal stolicy Bangladeszu runął budynek Rana Plaza z fabrykami odzieżowymi renomowanych marek.

Fot. YouTube

Wśród ogromnej liczby ponad 3,5 tys. zabitych i rannych były dzieci. Czy coś zmieniło się po upływie 10 lat od katastrofy, sprawdziła reporterka Marzena Figiel- -Strzała. No tak, 2 tys. światowych firm podpisało porozumienie o tworzeniu nowocześniejszych i bezpieczniejszych zakładów. To jednak tylko jedna strona medalu.

– Podczas realizacji filmu miałam szansę odwiedzić certyfikowaną fabrykę 4A Yarn Dyeing Ltd., w której warunki pracowników były wzorowe, a wszystkie przepisy przestrzegane. Nawet w tej fabryce nie pozwolono mi zapytać pracowników, ile zarabiają.

Oprócz firm certyfikowanych w Dhace i jej okolicy funkcjonują tysiące małych i średnich fabryczek. Czuje się tam klimaty „Ziemi obiecanej” Reymonta. W jednej z nich od godz. 10 do 22, w temperaturze 40 st. C pracuje 14-letni Mohammed Islam.

– Pracuję i śpię w tej fabryce – dodaje młodszy chłopiec. – Zarabiam 100 taka za tydzień pracy (równowartość 1 dolara). Można za to kupić 1,5 kg ryżu. Niską zapłatę uzasadnia się przyuczaniem do zawodu. Poza tym dostają ciepły posiłek. Wszystkie dzieciaki twierdzą, że mają 14 lat. Akurat od tego wieku prawo bangladeskie dozwala na wykonywanie prostych prac, notabene do pięciu godzin dziennie. Kary finansowe za zatrudnianie dzieci nie przekraczają ćwierć dolara.

Warunki pracy dorosłych nie są zresztą lepsze. Problemem jest brak pomocy medycznej i kwestie sanitarne. Na kilkuset pracowników jest jedno pomieszczenie, które z trudem można nazwać łazienką. To i tak lepiej niż w kolejnej fabryce – tym razem butów. Nie ma tam ani jednej toalety, więc potrzeby fizjologiczne załatwia się na zewnątrz, a mycie zapewnia uliczna pompa. Wszystkie prace, w tym nakładanie śmierdzącego chemią kleju, dzieci wykonują gołymi rękami i bez maseczek. Oblicza się, że udział zarobków w cenie produktu finalnego wynosi 0,5 proc., biznes więc będzie trwał. Tym bardziej że firmy certyfikowane zlecają podwykonawstwo firmom niecertyfikowanym.

Nie łudźmy się, że takie reportaże cokolwiek zmienią. No bo czy ktoś zrezygnuje z laptopa lub komórki tylko dlatego, że do wydobycia kobaltu, ich zasadniczego składnika, wykorzystuje się pracę dzieci w Afryce za grosze dziennie? Albo z markowego ciucha z tego samego powodu? 

2024-04-29

Bohdan Melka na podst. Made in Bangladesh, YouTube


Wiadomości
Kasa, misiu, kasa. Kryptomafia kupiła Ziobrę
Angora
Sieć Krala. Śledztwo TVN-u ujawniło osoby zamieszane w aferę
(BG) na podst. TVN24: „Nie znali, nie wiedzieli, a jednak do Zondacrypto lgnęli”
Prokurator czeka na Nawrockiego. Wojna o jedno słowo
Jan Rojewski
Społeczeństwo
Z zimną krwią. Morderstwo nagrane kamerą
Tomasz Patora
Świat tańczy, jak one zagrają. Baby rządzą muzyką
Grzegorz Walenda
Jabłczyńska? Nigdy w życiu. Spór o rolę Tosi
Plotkara
Świat/Peryskop
Islandczycy zagłosowali przeciwko członkostwu w UE. Zdecydowały ryby
EW na podst.: Euronews, Tagesschau, CNN, Deutsche Welle
Niemcy odpowiadają Rosji. Berlin ujawnia kulisy próby zamachu na lotnisku
KK na podst.: Der Spiegel, Bild Zeitung, Deutsche Welle, Die Welt, Süddeutsche Zeitung, Focus, Der Tagesspiegel, taz, Augsburger Nachrichten, BBC
Putin przyparty do ściany. Rosja płaci coraz wyższą cenę za wojnę
KK na podst.: The Economist, The Moscow Times, The Telegraph, Meduza, The Guardian
Lifestyle/Zdrowie
Pierwsze objawy schizofrenii łatwo przeoczyć. Psychiatra mówi, na co zwrócić uwagę
Andrzej Marciniak
Śmiej się z siebie! Autoironia zjednuje ludzi…
(KGB) na podst. Radio BBC: „Kiedy jest dobrze (i kiedy jest źle), żeby się z siebie śmiać”, Laurie Clarke
Woda gazowana czy niegazowana? Polacy wybrali
A.M.
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Trump zmienił nazwę jeziora. W Polsce nadal obowiązuje Ontario
A.P. opr. na podst. rmf24.pl
Dolly Parton nie tylko śpiewała. Zrobiła coś niezwykłego dla milionów dzieci
M.K. opr. na podst. dobrewiadomosci.net.pl
Góra ubrań na pustyni. Cmentarzysko odzieży ma 60 tys. ton
M.K. opr. na podst. polskieradio.pl