Nie wszyscy wykonawcy ze światowego topu znajdują uznanie polskich melomanów. Na myśl przychodzą od razu dwaj brytyjscy piosenkarze – Joe Jackson i Elvis Costello. Pierwszy ma w dorobku 21 albumów, a drugi aż 32, jednak trudno mówić, żeby byli u nas bardzo popularni. Jedyny koncert Costella w Polsce odbył się 28 czerwca 2008 roku w Poznaniu w ramach Międzynarodowego Festiwalu Malta. Joe Jackson wciąż omija nasz kraj. Obydwaj mają grupę fanów, ale nie tak liczną, żeby zapełniała stadiony. Podobnie jest z niektórymi zespołami. Do takich, które są znacznie mniej popularne w Polsce niż za granicą, należy nieistniejąca już formacja Supertramp. Nawet za czasów jej topowych sukcesów – kiedy miała na koncie wypełniony hitami album „Break fast in America” – nie zagrała w Polsce. Był u nas tylko jeden z dwóch liderów tego zespołu – Roger Hodgson.
W przeciwieństwie do wymienionych wyżej wykonawców oraz innych światowych sław też niedocenionych w Polsce, zarówno Gaye, jak i Sheeran mają u nas mnóstwo fanów. Ten drugi ostatnio więcej, ale czasy Sheerana trwają teraz, a sukcesy Gaye’a dzieli od nich prawie 5 dekad.
Sheeran to gwiazda obecnego stulecia, a Marvin Gaye wydał najsłynniejsze płyty na przełomie lat 60. i 70. ubiegłego wieku. Pozostawił jednak po sobie trwały ślad. Jego krążek „What’s Going On” (1971) popularny i uznawany za wiarygodny magazyn „Rolling Stone” umieścił na pierwszym miejscu swojej listy „500 najlepszych albumów wszech czasów”. Longplay Gaye’a zatem wyprzedził – pod względem artystycznej wartości – krążki Beatlesów, Stonesów oraz płyty wszystkich innych nagrywających muzyków, bez względu na styl, jaki reprezentują. „Pierwszy album koncepcyjny muzyki soul i jedna z najważniejszych i najbardziej wpływowych płyt długogrających, jakie kiedykolwiek powstały” – napisano o „What’s Going On” w magazynie „Rolling Stone”. Można się z taką opinią zgodzić lub nie, tym bardziej że jest to amerykańskie czasopismo, więc reprezentuje głównie muzyczne gusta w USA, ale trudno ją zignorować.
Piosenkarz urodził się 2 kwietnia 1939 roku w Waszyngtonie. Zaczął występy od śpiewania w kościelnym chórze, co zainteresowało go muzyką soulową. W latach 60. ubiegłego wieku był jednym z artystów kształtujących brzmienie firmy Motown Records, w której – oprócz niego – nagrywali m.in. Diana Ross, Smokey Robinson oraz grupy The Temptations i The Jackson 5.
Wydał za życia 16 albumów solowych i 6 we współpracy z innymi artystami (m.in. z Tammi Terrell i Dianą Ross). Zmarł 1 kwietnia 1984 roku, dzień przed 45. urodzinami, od dwóch kul wystrzelonych z pistoletu przez swojego ojca, kiedy próbował przerwać jego kłótnię z żoną. Po śmierci Gaye’a wydano jeszcze 5 płyt z jego nagraniami.
Ed Sheeran to przedstawiciel innej generacji wykonawców i jeden z najpopularniejszych angielskich muzyków. Prawie każdy polski meloman o nim słyszał. Urodził się 7 lat po śmierci Gaye’a, 17 lutego 1991 roku w Halifax (angielskie hrabstwo West Yorkshire). Podobnie jak autor longplaya „What’s Going On” zaczął od śpiewania w kościelnym chórze. Miał wtedy zaledwie 4 lata, a jako 7-latek zaczął uczyć się gry na gitarze.
W wieku 17 lat zamieszkał w Londynie i tam śpiewał na klubowych scenach, a jednocześnie krótko studiował w Akademii Muzyki Współczesnej (Academy of Contemporary Music). Po paru miesiącach rzucił uczelnię, żeby wrócić na estradę. Szerokiej publiczności dał się poznać 26 kwietnia 2011 roku w telewizyjnym programie „Later… with Jools Holland” („Później… z Joolsem Hollandem”). Zaprezentował utwór „The A Team”, jeden z pierwszych z jego repertuaru, którym zainteresowali się melomani.
Debiutancki longplay „+” wydał w 2011 roku. Był to jeden z pięciu krążków sygnowanych znakami matematycznymi. Kolejne to „×” (2014), „÷” (2017), „=” (2021), i „–” (2023). Pomiędzy nimi nagrał album „No.6 Collaborations Project” (2019) z udziałem innych wokalistów, a następnie opublikował longplay „Autumn Variations” (2023). Najnowszym dziełem Sheerana jest wydawnictwo „Play” (2025).
Płyty piosenkarza, który zwykle koncertuje solo z gitarą akustyczną, często goszczą w zestawieniu sprzedaży OLiS, a we wrześniu ubiegłego roku krążek „Play” był na pierwszym miejscu. To, że fanów Sheerana nie brakuje nad Wisłą, potwierdził 25 i 26 sierpnia 2022 roku zapełniony po brzegi Stadion Narodowy, kiedy piosenkarz na nim występował. Powodzeniem cieszyły się też jego późniejsze koncerty u nas, 12 i 13 lipca 2024 roku w Gdańsku i rok później, 15 i 16 sierpnia, we Wrocławiu.
Na razie nie ma w planie wizyt Sheerana w Polsce, chociaż piosenkarz zaśpiewa w kilku europejskich krajach. Tegoroczne tournée, zatytułowane „Loop Tour”, muzyk rozpoczął w Australii. Na jednym z 3 koncertów, które zagrał w Sydney (13 – 15 lutego br.), zwierzył się z kłopotów związanych z kompozycją „Thinking Out Loud”, w sprawie której sąd rozpatrywał pozew o plagiat. Sheeran musiał jako dowód przedstawić zawartość swojego smartfona. „Cieszę się, że nie było na nim nic dziwnego” – śmieje się artysta. W efekcie od 2015 roku nie korzysta z aparatu.
Kiedy w 2023 roku sąd orzekł, że piosenka „Thinking Out Loud” nie jest plagiatem, odnalazł starą komórkę i przejrzał jej zawartość. Dawne SMS-y zainspirowały go do napisania piosenki „Old Phone” („Stary telefon”), którą zaprezentował 70 tys. fanów zgromadzonych na stadionie Accor w Sydney. Oto fragment tekstu: „Znalazłem dziś mój stary telefon. Pełen miłości, a jednocześnie przepełniony nienawiścią. Włożyłem go z powrotem tam, skąd go wyjąłem. Nie warto roztrząsać przeszłości”. Zatem piosenkarz do smartfona nie wrócił. Porozumiewa się mailowo. A skoro polscy fani wiedzą już, jaką drogą można teraz złapać z nim kontakt, to warto by zaprosić go do nas na kolejne koncerty.