Laureat wielu nagród. W 1989 r. wyemigrował do Kanady. Współpracował z lokalnymi stacjami radiowymi i telewizyjnymi. Bywał nad Wisłą, występując w reaktywowanej przez siebie grupie No To Co. Spotykamy się w Warszawie. Przyjechał z żoną. Kilkanaście dni spędził w rodzinnym mieście, w Łodzi. – Ostatni raz byliśmy w Polsce sześć lat temu. Przed pandemią. Do 2006 r. przyjeżdżałem regularnie
Autor: angora
Tarot na co dzień (03.10)
DWÓJKA MONET BARAN 21.03. – 19.04. Weekend był do tej pory męczący, zatem dzisiejszy dzień przeznacz na odpoczynek, nie zważając na pretensje niektórych członków rodziny. Należy Ci się! BYK 20.04. – 20.05. Postaraj się dziś wyciszyć i zregenerować nerwy po kilku nieprzyjemnych rozmowach, jakie Ci się zdarzyły ostatnio. Bliska sercu osoba na pewno Ci w
Piłki nie lubił, ale chciał się bić… Sprawa pseudokibiców z Białegostoku cz. I
Przestępczość związana z subkulturą kibiców Jagiellonii Białystok istniała już od początku lat 90. minionego wieku. Po roku 2000 zaczął się rozwijać w tym mieście ruch skinheadów w skrajnej wersji rasistowskiej i nazistowskiej. Były wzajemne bójki pomiędzy pseudokibicami innych klubów piłkarskich: walczono nie tylko na pięści, lecz także na noże i maczety. Kulminacją było zabójstwo 19-letniego
Bajka Pana Kleksa. Dziecięce fascynacje, które stały się biznesem
– Moim idolem zawsze był Walt Disney, który często powtarzał, że jeżeli jesteś w stanie coś sobie wymarzyć, to jesteś w stanie to zrealizować. Te słowa dawały mi motywację do działania, a określenie marzyciela w biznesie oddaje całkowicie moją duszę. Karierę zawodową rozpoczął od pracy w banku, później założył firmę pośrednictwa kredytowego, był brokerem, kiedy
Wyspy KANARyjskie. MPK Łódź robi oszustów z pasażerów
11 stycznia br. był ważnym dniem w życiu 53-letniej łódzkiej księgowej Renaty Nowak – po blisko półrocznym oczekiwaniu jechała do szpitala na opłaconą przez NFZ rehabilitację. Wychodząc z domu, kobieta zobaczyła nadjeżdżający tramwaj linii 12. – Podbiegłam, bo jeżdżą nie najczęściej, a nie chciałam się spóźnić – opowiada. – Usiadłam z tyłu wagonu, zdjęłam rękawiczki,
Brykać Bronco. Recenzja Forda Bronco
Duża i przestronna terenówka z prawdziwego zdarzenia ma w Stanach Zjednoczonych status kultowej. Miłośnikom off- -roadu – i nie tylko – w naszym kraju również świecą się oczy na widok amerykańskiego „dzikiego konia”. Przekonałem się o tym w minionym tygodniu. Wszelkiej maści SUV-y, których mamy na pęczki, coraz częściej nie oferują nawet napędu na obie
Kupą, mości panowie (2). Fragment książki KAMILA JANICKIEGO „Warcholstwo. Prawdziwa historia polskiej szlachty” (IX)
Poza tym sił pospolitego ruszenia nie wolno było dzielić na części, co z kolei wykluczało walkę manewrową czy nawet wdrożenie jakiejkolwiek strategii działań. Szlachta wyrażała pogląd, wyniesiony ze średniowiecza, ale w dobie nowożytnej kompletnie nonsensowny, że celem wyprawy powszechnej jest wydanie przeciwnikowi jednej walnej bitwy. Po skutecznym pognębieniu wroga dumne szeregi miały się rozejść do
Zakaz sprzedaży muchomorów. Przeciwdziałanie niezdrowej modzie
– W listopadzie wchodzi w życie zakaz sprzedaży muchomorów czerwonych. To dobra decyzja? – Mniej więcej od początku pandemii zwracałam uwagę na niebezpieczną modę związaną z tym grzybem. Zapoczątkowały ją w internecie dwie dziewczyny, wokół których szybko powstała swoista sekta zachwalająca „zalety” muchomora czerwonego. Jestem jedną z osób odpowiedzialnych za stworzenie listy grzybów dopuszczonych do obrotu. I nie ma na niej muchomora czerwonego, bo jest
Grał dużo Chopina. Żegnamy Janusza Olejniczaka
Mowa o Januszu Olejniczaku, który zmarł 20 października w wieku 72 lat. Światową sławę zdobył w 1970 roku, kiedy zajął 6. miejsce w VIII Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina. Był pierwszym 18-latkiem, który zaszedł w tej fortepianowej rywalizacji tak wysoko. Dwa lata później otrzymał czwartą nagrodę na Międzynarodowym Konkursie im. Alfreda Caselli w Neapolu. Następnie wyjechał do Paryża, żeby studiować pianistykę
Ponieważ istnieje. Rozmowa z himalaistą LESZKIEM CICHYM
– 8 czerwca 1924 roku 37-letni George Mallory i 22-letni Andrew Irvine podjęli próbę ataku na najwyższy szczyt świata (8848 m n.p.m.). Wtedy widziano ich po raz ostatni. W 1999 r. odnaleziono ciało Mallory’ego, a przed kilkunastoma dniami stopę w bucie i skarpetce z naszytym na niej nazwiskiem Irvine’a. Od 100 lat alpiniści, historycy, wróże