R E K L A M A
R E K L A M A

Wiedźmy z Buczy. Żeńska jednostka zestrzeliwuje rosyjskie drony

Mieszkańcy Buczy, zdziesiątkowani przez mordy, ucieczki i mobilizacje, opisują swą społeczność jako zmagającą się z zespołem stresu pourazowego i pałającą żądzą zemsty. Wiedźmy z Buczy – jak same siebie nazywają – to ochotnicza jednostka obrony przeciwlotniczej, składająca się niemal wyłącznie z kobiet w wieku od 19 do 64 lat. Pojawiają się, gdy nad Buczą zapada zmrok. Wtedy właśnie nadlatują roje rosyjskich dronów bojowych, które jeszcze przed atakiem rakietowym mają za zadanie zaangażować siły obronne. 

Fot. Pixabay

Nocna działalność pozwala kobietom łączyć walkę z pracą – są nauczycielkami, lekarkami, manikiurzystkami. Wiele z nich mówi, że to ich sposób na pokonanie bezsilności, którą odczuwały, gdy wojska rosyjskie zajęły Buczę. Karabiny maszynowe, którymi dysponuje jednostka, pochodzą z innej epoki – to dwa maximy z 1939 roku. Nic innego nie jest dostępne, bo najlepszy sprzęt Ukrainy wysłano na linię frontu. 

Dość bezradności

Walentyna, lekarka weterynarii, w jednostce ma pseudonim „Walkiria”. Nosi kamuflaż, jej blond włosy wystają spod czapki bejsbolowej, trzyma karabin szturmowy i ma na sobie kamizelkę kuloodporną pokrytą kurzem, suchymi liśćmi i igłami sosnowymi. 

Opowiada, że obawiała się, czy ją przyjmą, bo ma 51 lat i waży 100 kg. Miała dość bezradności. Kolejni przyjaciele ginęli na froncie, a ona nic nie mogła zrobić – więc razem z innymi kobietami zaczęła zwalczać drony. Mówi, że tutaj są jej siostry i bracia. 

Inna ochotniczka również jest po pięćdziesiątce i właśnie wyrusza na jedną ze swoich pierwszych misji. Śmieje się, że owszem, wojna jest przerażająca – ale rodzenie też, a przeszła to trzykrotnie. Jako nauczycielka matematyki wraca z lasu, żeby prowadzić lekcje. W samochodzie trzyma ubrania, buty na obcasach, szminkę… 

Stajesz się obrońcą

Dowódcą jest rosły mężczyzna, pułkownik Andrij Werłatyj, który właśnie wrócił z Pokrowska we wschodnim Donbasie. Miał pod sobą około 200 ludzi, którzy obsługiwali mobilne jednostki obrony przeciwlotniczej w obwodzie buczańskim. Wielu z nich było zwolnionych ze służby wojskowej. Potem Ukraina zmieniła prawo mobilizacyjne i nagle zostali wysłani na front. W siłach zbrojnych nie było zaufania do kobiet, ale z czasem to się zmieniło. Dowódca mówi, że 90 proc. jego ludzi trafiło do wojska, a kolejne 10 proc. się ukryło. Miał wybór: obsadzić pozycje mężczyznami w wieku poniżej poborowego albo zwerbować kobiety. Podkreśla, że kiedy zakładasz mundur, nie jesteś kobietą ani mężczyzną – stajesz się obrońcą. Dodaje, że są kobiety, które prześcigną każdego mężczyznę w wypełnianiu obowiązków wojskowych, bo są odpowiedzialne i precyzyjne. 

Wiedźmy spędzają weekendy na szkoleniu wojskowym. Są zaangażowane, bo mają osobiste powody. Walentyna pamięta okupację Buczy – przerażenie i krzyk swojego dziecka… Pewnego dnia ogłuszający ostrzał zmusił ich, by schronili się w lodowatej piwnicy. Ściany się trzęsły, a z sufitu spadał tynk. Było tak głośno, że nie słyszała słów przerażonego dziecka, które przytulała i które krzyczało jej prosto do ucha. 

Pamięta trupy i ucieczkę, podczas której jej rodzina mijała spalone czołgi. Opowiada, jak na jednym z punktów kontrolnych rosyjski żołnierz kazał opuścić szybę samochodu i przystawił pistolet do głowy syna. Gdy wrócili do domu, czuła się zjednoczona ze społecznością, którą tamte doświadczenia zmieniły. Mówi, że każdy stał się innym człowiekiem. Kieruje nią cicha furia. Nie przestaje wierzyć w zwycięstwo Ukrainy. 

Kiedy Bucza została zajęta, rosyjscy żołnierze chodzili od domu do domu. Gwałcili i mordowali. Pewnego dnia rozeszła się plotka, że okupanci przyjdą zabić dzieci. Jedna z ochotniczek wyznaje, że nigdy nie wybaczy Rosjanom decyzji, którą wtedy podjęła. Żołnierze nigdy nie przyszli i nie musiała działać. Jednak nadal ją to prześladuje i ma poczucie winy. Mówi, że walka jej pomaga – bo nigdy więcej nie będzie ofiarą, nigdy już nie będzie tak bardzo się bać. 

2024-10-29

AS na podst.: bbc.com, independent.co.uk, aljazeera.com


Wiadomości
Sąd kontra prokurator. Spór o list żelazny trafił na konstytucyjny grunt
Tomasz Zimoch
Romanowski bez kajdanek. Poglądy, komentarze, opinie
Zebrał: ADO
Kraków to nie Polska. Przed drugą turą
Jan Rojewski
Społeczeństwo
Koniec seansu. Anatolij Kaszpirowski odszedł w wieku 87 lat
(KGB) na podst.: The Guardian, Time, Ogoniok, Radio Free Europe/Radio Liberty, Meduza, „Kaszpirowski. Sen o wszechmocy”, Polskie Radio Czwórka, Rzeczpospolita, PolsatNews, Viva!, Onet, WP
Michał Lesień-Głowacki podbił serca telewidzów tą rolą
Tomasz Gawiński
Ale kino! [FELIETON MARTENKI]
Henryk Martenka
Świat/Peryskop
Francuskie szkoły w ogniu. Protest młodzieży przerodził się w przemoc
Magda Sawczuk na podst. Le Figaro
Putin buduje obraz potęgi. Rosyjska gospodarka płaci za wojnę
CEZ na podst.: meduza.io, tass.ru, svoboda.org
Wojny wymazują historię ludzkości. Ukraina, Gaza i Iran tracą dziedzictwo
AS na podst.: theguardian.com, bbc.com, aljazeera.com
Lifestyle/Zdrowie
Gorzej widzisz po zmroku? To może być jeden z objawów zaćmy
Andrzej Marciniak
Europa tyje. Co drugi dorosły ma nadwagę
ANS na podst.: quotidianosanita.it, ec.europa.eu, ilsole24ore.com, efanews.eu
Ewa Wachowicz: Grzybowa z porto
Ewa Wachowicz
Angorka - nie tylko dla dzieci...
120 decybeli z dzioba. Te ptaki potrafią ogłuszyć
A.P. opr. na podst. tvn24.pl
Lubisz, gdy wszystko jest jasne? Tacy ludzie wybierają podobnych znajomych
M.K. opr. na podst. naukawpolsce.pl
Konkurs, jakiego jeszcze nie było! Narysuj jesień do kalendarza „Angorki”
Angora