Wydaje się, że wystarczy jedynie włożyć buty i ruszyć przed siebie. Problem zaczyna się wtedy, gdy z okazjonalnego truchtu przechodzi się w regularny trening, przygotowania do półmaratonu czy start w nowych formatach, takich jak HYROX. To nowa odmiana modnego kilka lat temu crossfitu, łącząca bieganie z różnymi ćwiczeniami o charakterze ogólnorozwojowym (np. pompki, deski, przysiady, podskoki itp.). Choć w założeniu tego typu trening ma różne stopnie trudności, to jednak wielu amatorów popełnia te same błędy: dokłada obciążenia zbyt szybko, pomija trening siłowy, ignoruje ból i przyjmuje internetowe wskazówki jako gotowe rozwiązanie problemu. Tymczasem samo „więcej” nie oznacza wcale „lepiej”.
Subskrybuj