R E K L A M A
R E K L A M A

Konserwatysta realista. „Radosław Sikorski. Z okopu do Europy”

„...Ja bym wolał, żeby ona łopotała na siedzibach potężnych firm, najważniejszych światowych instytucji, dowództwach ważnych zgrupowań wojskowych” – kończy powyższą myśl polski wicepremier i minister spraw zagranicznych. Myśl zawiera istotę pełnej politycznej motywacji Radka Sikorskiego, najbarwniejszego polityka w Polsce roku 2025.

Fot. Wikimedia

Tak sformułowana motywacja, jak widać, nie ma odniesień partyjnych czy ideologicznych. Jest autorską definicją patriotyzmu, pojęcia, nie wiedzieć czemu, zaanektowanego w Polsce przez prawicę, sprawiającą bałamutne wrażenie, że tylko ona ma moralne prawo do miłości Ojczyzny. Ale definicja Sikorskiego jest uniwersalna, jeśli pozbyć się garbu w postaci Ojczyzny – umęczonej matki poległych synów… Dla Sikorskiego „polskość to nie są mesjanistyczne majaki o nurzaniu się we krwi patriotów. Jarosław Marek Rymkiewicz uważa, że dobrym Polakiem jest się tylko wtedy, gdy się popełnia szlachetne samobójstwo. Ja uważam dokładnie odwrotnie – że patriotyzm to praca na rzecz tego, aby Polska weszła do grona 20 najważniejszych krajów świata”. I wychodzi na to, że w połowie trzeciej dekady XXI wieku patriotyzm Polaków doprowadził do spełnienia się marzeń tego wybitnego polityka.

Podobnie jak wydana trzy lata wcześniej książka Sikorskiego „Polska. Stan państwa”, także i ta złożona jest z publikowanych tekstów, rozproszonych, drukowanych w Polsce, USA i Wielkiej Brytanii – wydanych co prawda już w 2022 roku w innej formie i pod nieco innym tytułem – ale nieznanych nie tylko czytelnikom z jego pokolenia, lecz niedostępnych również dla cyfrowego pokolenia. 

Obszerny tom zawiera sześć rozdziałów wypełnionych publikacjami Sikorskiego od lat 80. XX wieku do ostatnich. Nie są ułożone chronologicznie, a zaczynają się od pierwszych dni Sikorskiego

w służbie państwa.

Młody dziennikarz po studiach w Oksfordzie, z dorobkiem godnym głośnych reporterów, a nawet nagrodą Grand Press Photo, obyty w świecie i gotowy do służby ojczyźnie, odebrał telefon od ministra obrony narodowej z pytaniem, czy nie przyjąłby teki wiceministra. Parys miał nosa: resortowi w 1992 r. młody człowiek z zachodnim wykształceniem, kontaktami w świecie, językami i konserwatywną orientacją polityczną był niezbędny jak tlen. Nic to, że rozmowę obu podsłuchały tajne służby wojskowe, nic to, że Sikorski miał podwójne obywatelstwo. („Posiadanie drugiego paszportu przez polityków nie jest w krajach o skomplikowanej historii niczym niezwykłym. Dwaj przedwojenni prezydenci mieli szwajcarskie paszporty i nawet w roku 1992 wielu nowo powołanych polskich ambasadorów pochodziło z polskiej diaspory na Zachodzie”). Liczyła się jakość człowieka, ale czy Sikorski liczył się z jakością ówczesnej polskiej armii? „Mój ministerialny gabinet znajdował się w małej willi, naprzeciwko siedziby prezydenta. Z drugiej strony górowała nade mną radziecka ambasada, budynek dużo większy od Prezydenckiego Pałacu (…). Proszę o połączenie z Brukselą. «Trzy godziny oczekiwania, panie ministrze, jeśli będziemy mieć szczęście – dwie» – pada odpowiedź. Zwykłe warszawskie telefony łączą dziś po paru próbach. Ale za pomocą prehistorycznej linii ministerstwa obrony nie mogłem bezpośrednio dzwonić nigdzie poza Warszawę. Z kolei tych, którzy próbowali dodzwonić się do mnie, łączono często z pokojem nauczycielskim w którejś ze szkół w innej części miasta. Tymczasem byłem odpowiedzialny za międzynarodowe stosunki dwustudwudziestotysięcznej armii. Zagroziłem paru generałom wcześniejszą emeryturą i w końcu zainstalowano łącza satelitarne”. Archaiczna technika to drobiazg w porównaniu z mentalnością Ludowego Wojska Polskiego trwającą w najlepsze. A Sikorskiego szokowało nawet to, że kawę w gabinecie ministra parzyła umundurowana kobieta.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-05-11

Henryk Martenka


Wiadomości
Sąd kontra prokurator. Spór o list żelazny trafił na konstytucyjny grunt
Tomasz Zimoch
Romanowski bez kajdanek. Poglądy, komentarze, opinie
Zebrał: ADO
Kraków to nie Polska. Przed drugą turą
Jan Rojewski
Społeczeństwo
Koniec seansu. Anatolij Kaszpirowski odszedł w wieku 87 lat
(KGB) na podst.: The Guardian, Time, Ogoniok, Radio Free Europe/Radio Liberty, Meduza, „Kaszpirowski. Sen o wszechmocy”, Polskie Radio Czwórka, Rzeczpospolita, PolsatNews, Viva!, Onet, WP
Michał Lesień-Głowacki podbił serca telewidzów tą rolą
Tomasz Gawiński
Ale kino! [FELIETON MARTENKI]
Henryk Martenka
Świat/Peryskop
Francuskie szkoły w ogniu. Protest młodzieży przerodził się w przemoc
Magda Sawczuk na podst. Le Figaro
Putin buduje obraz potęgi. Rosyjska gospodarka płaci za wojnę
CEZ na podst.: meduza.io, tass.ru, svoboda.org
Wojny wymazują historię ludzkości. Ukraina, Gaza i Iran tracą dziedzictwo
AS na podst.: theguardian.com, bbc.com, aljazeera.com
Lifestyle/Zdrowie
Gorzej widzisz po zmroku? To może być jeden z objawów zaćmy
Andrzej Marciniak
Europa tyje. Co drugi dorosły ma nadwagę
ANS na podst.: quotidianosanita.it, ec.europa.eu, ilsole24ore.com, efanews.eu
Ewa Wachowicz: Grzybowa z porto
Ewa Wachowicz
Angorka - nie tylko dla dzieci...
120 decybeli z dzioba. Te ptaki potrafią ogłuszyć
A.P. opr. na podst. tvn24.pl
Lubisz, gdy wszystko jest jasne? Tacy ludzie wybierają podobnych znajomych
M.K. opr. na podst. naukawpolsce.pl
Konkurs, jakiego jeszcze nie było! Narysuj jesień do kalendarza „Angorki”
Angora