R E K L A M A
R E K L A M A

Francuskie owoce morza. Bez nich nie ma wakacji

We Francji w sierpniu, gdy skończy się Tour de France, opadają emocje i dopiero wtedy zaczynają się prawdziwe wakacje. A te koniecznie kojarzą się z pysznym jedzeniem. Może lać przez cały miesiąc, ale jeśli kuchnia dopisała, to dla francuskiej rodziny jest jednoznaczne z udanym urlopem. 

Fot. Marek Brzeziński

Morze. Jedni gnają na pełne złotego piasku plaże nad Atlantykiem w rejonie Bordeaux, inni wolą kamieniste, pełne dramaturgii brzegi Bretanii, a są i tacy, którzy twierdzą, że nie ma jak Morze Śródziemne – od Nicei po francuską Katalonię, po Perpignan. Ale wszędzie na stole znajdą się owoce morza. Kraby, krewetki, langusty, omułki, ostrygi – do wyboru, do koloru. Pychota. Ale na takie wspaniałości można trafić nie tylko nad morzem, ale także… w górach. 

Ryba i dużo przypraw

Tam dostaniemy na talerzu pyszne ryby, także takie, które żyją tylko w alpejskich jeziorach. W sabaudzkiej i delfinackiej kuchni jednym ze specjałów są jedyne w swoim rodzaju kluseczki. Wydłużone. Przypominają kształtem pociski artyleryjskie. Faszerowane. I to może być zaskoczeniem. Potrzebujemy do tego białej ryby, dokładnie obranej z ości. Jeszcze dwie duże cebule. Sześć ząbków czosnku. Tymianek, listek laurowy. Szałwia, tak ceniona w kuchni francuskiej. Ale poza tym małe kosteczki boczku. Pokrojony w małe kawałki kotlet wieprzowy, bez tłuszczu. A do tego coś, co może wzbudzić u niektórych osób niechęć – świńska krew zmieszana z czerwonym winem. We francuskiej kuchni taka mieszanka jest często spotykana, na przykład gdy przygotowujemy królika. Dalej, bardziej zrozumiała dla wielu, łycha mąki i kolejna śmietany. Sól. Pieprz. Przygotowanie jest pracochłonne, bo całość powinna się marynować przez jedną dobę. Samo gotowanie, a właściwie prużenie, zajmuje półtorej godziny. Do tego najlepiej pasuje białe wino sabaudzkie. Wytrawne. Pyszny trunek. Apermont.

Migdały morza

A przecież zupę rybną przyrządzają nie tylko w Marsylii (stamtąd pochodzi ta najbardziej znana), ale także w Bretanii czy z ryb słodkowodnych w Alzacji. Nad kanałem La Manche, w Boulogne-sur-Mer można jeść ryby bez końca. Delikatnie wędzonego śledzia, węgorza – przysmak Flamandów, solę, lina, łososia czy wspomnianą zupę rybną z… kraba i oczywiście ze świeżo złowionych ryb – głównie dorady, barweny, karmazyna i witlinka. Do tego konieczne jest białe wino, szafran, pomidory, seler i zioła. Omułki, podobnie jak w innych regionach, dusi się w dużej ilości białego wina, z szalotką, pietruszką, ale można dorzucić i kolendrę. Z Belgii przywędrowała do Lille i okolic moda na podawanie omułków z frytkami. Jeśli chodzi o skorupiaki, to nie ma końca ich długa lista. „Migdały morza”, krab korsarz, którego wygląd może przerażać, bigorneau małe, czarne ślimaki żyjące przy brzegu morza. Wydobywa się je z miniaturowych skorupek igłą lub szydełkiem. Operacja przyprawiająca o obłęd graniczący z szaleństwem, bo wysupłanie ich z „mieszkanka” to niemal syzyfowa praca.

Oczywiście są i przepyszne przegrzebki, podsmażane góra półtorej minuty na patelni. Langusty i langustynki, małe małże oraz tak zwane paluszki, niezwykle zwinne stworzenia, na jakie poluje się po odpływie morza. Są podłużne, wielkości ołówka. Tak – wakacje to czas owoców morza. My sięgniemy po ślimaki morskie i omułki gotowane – jak mowa o tym wyżej – w winie i w ziołach. A do tego ryż z dużą ilością szafranu. No i białe wino. Najlepiej z winnic nad Loarą. Wytrawne. Cierpkie. 

2024-10-14

Marek Brzeziński


Wiadomości
Dokąd zmierzasz, Europo? Trzy pytania do KAROLINY BOROŃSKIEJ-HRYNIEWIECKIEJ
Leszek Turkiewicz
Weto, ciągle weto. Nawrocki pogłębia chaos prawny
Tomasz Barański
Subiektywny ALFABET OLIMPIJSKI Tomasza Zimocha, czyli… Igrzyska bez pudru
Tomasz Zimoch
Pierwszy szczyt Rady Pokoju. Polityka czy treality show?
EW) Na podst.: Reuters, CNN
Społeczeństwo
Polska bomba atomowa. Tajemnice PRL i współczesne zagrożenia nuklearne
Krzysztof Różycki
Powroty zamiast wyjazdów. Pozostanie za granicą się nie opłaca
(KGB) na podst. Radio Zet
Weterynaria pod ostrzałem! Ten zawód niesie za sobą duże ryzyko
E.W. na podst. Tygodnika „Przegląd”
Rzymianin to stan umysłu. „Populus. Jak żyli i umierali starożytni Rzymianie”
Henryk Martenka
Świat/Peryskop
Cios w autorytet. Lawina skandali na królewskim dworze
(ANS) Na podst.: repubblica.it, huffingtonpost.it, oggi.it, lastampa.it
Setki ofiar koltanu w Kongu. Surowiec naszych telefonów kosztuje życie
ANS na podst.: rainews.it, ansa.it, sky.it, ilfattoquotidiano.it, ilmessaggero.it, unimondo.org
Hymny narodów świata: Vermont
Henryk Martenka
Zgliszcza i złoto. Powrót Zwingera do dawnej świetności
Patryk K. Urbaniak
Lifestyle/Zdrowie
Toksyczne mleko dla najmłodszych. Winna cereluidyna
(MS) Na podst.: Le Figaro, Le Monde, BMFTV
Sezon życia. Nerazzurri ubóstwiają Zielińskiego!
Maciej Woldan
W Sydney bez smartfona. Ed Sheeran nie dopuścił się plagiatu
Grzegorz Walenda
Ból, podrażnienia i dyskomfort – kobiety o intymnych problemach
A.M.
Seniorzy i aktywność fizyczna. Nigdy nie jest za późno na sport
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...