R E K L A M A
R E K L A M A

Nie tylko koni żal… Recenzja Mazdy CX-5

Premiera nowej generacji Mazdy CX-5 była w Polsce bardzo wyczekiwana. Niektórzy miłośnicy japońskiej marki byli na tyle niecierpliwi, że w ciemno, bazując wyłącznie na zdjęciach, konfigurowali i zamawiali samochody. Czy będą rozczarowani? Raczej nie, bo CX-5 w trzeciej odsłonie jest lepsza od popularnej poprzedniczki, chociaż niektóre rozwiązania – bardzo niepasujące do Mazdy! – potrafią irytować. Cieszy niewygórowana cena i nietypowy, jak na obecne realia, benzynowy silnik o zaskakująco dużej pojemności.

Fot. Maciej Woldan

Mazda lubi iść pod prąd, Mazda lubi działać po swojemu… To nie tylko wyświechtane frazesy, lecz powiedzenia faktycznie oddające stan rzeczy w 2026 roku w motoryzacyjnym świecie. Z pewnym wyjątkiem…

Dla wielu kierowców najważniejszy w samochodzie jest silnik. I właś nie takim fanom czterech kółek – wymagającym i często konserwatywnym – wychodzi naprzeciw japońska marka. W dobie gdy producenci jak jeden mąż zmniejszają pojemność spalinowych silników, dokładając im turbodoładowania, Mazda rozwinęła spory, wolnossący motor. Jest nim czterocylindrowa 2,5-litrowa benzynowa jednostka, wspomagana układem miękkiej hybrydy. Co ważne – to jedyna dostępna opcja w nowej CX-5. Wybór polega jedynie na napędzie: na przednią oś lub (po dopłacie 8 tysięcy złotych) na obie. Świetnie, że nie zrezygnowano z wariantu 4 x 4, bo nie ma zgrzytu z nazywaniem CX-5 SUV-em, co w wypadku wielu teoretycznie konkurencyjnych modeli bywa kłopotliwe. Gorzej, że zestaw ma łącznie raptem 141 koni mechanicznych. O ile ten parametr „na papierze” wygląda po prostu kiepsko, o tyle osiągi są już powodem do wstydu. Wersja 4 x 4 potrzebuje na rozpędzenie się do pierwszej setki prawie 11 sekund. Katastrofa?! Nie do końca… Jasne, nie ma co zakłamywać rzeczywistości i większy zapas mocy przyjąłbym w CX-5 z pocałowaniem ręki, bo niedobór czuje się np. przy autostradowych wyższych prędkościach, kiedy japońskiemu SUV-owi zaczyna brakować pary, ale nie jest tak, że Mazda jest ślamazarnym autem. Przeciwnie, gdybym wcześniej nie słyszał o specyfice japońskiego silnika, szacowałbym jego moc na znacznie wyższą. Powiem więcej, CX-5 jeździło mi się przyjemnie i szczerze polubiłem się z tym napędem.

Fot. Maciej Woldan

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-04-20

Maciej Woldan


Wiadomości
Polska żyje na kredyt. Ile jeszcze wytrzymają finanse państwa?
Krzysztof Różycki
Leki na odchudzanie dla seniorów. Nowe badania dają nadzieję
A.M. wg CNN Health
Tego już skleić się nie da. Koniec PiS-u, jaki znamy
Jan Rojewski
Czarnek topi PiS, a koalicję nękają spory. To działo się w Sejmie
4bs
Społeczeństwo
„Dobry wieczór”. Andrzej Poniedzielski w Janowie
Anna-Mariia Kononchuk
20 lat więzienia dla Łukasza Żaka. Poglądy, komentarze, opinie
Opr. ADO
Trwa IX sezon Wioski Artystycznej. Cisza za dnia, tłumy wieczorem
Świat/Peryskop
Londyński paradoks. Bankrut, bezdomny i willa w Londynie
PKU na podst.: FAS, The Guardian, The Telegraph
Pokolenie wychowane w ruinach. Trzeci rok koszmaru w Strefie Gazy
AS na podst.: aljazeera.com, alarabiya.net, deccanherald.com, cnn.com, theguardian.com
Nowy rozdział dla Gibraltaru po brexicie. Po latach znów bez kolejek
PKU na podst.: El Pais, Euro News, Reuters, AP
Lifestyle/Zdrowie
Udar cieplny czy przegrzanie? Specjalista wyjaśnia, jak rozpoznać zagrożenie
Andrzej Marciniak
Nie kosztuje nic. Zachód słońca na receptę
(KGB) na podst. Radio BBC, Ally Hirschlag, podcast: „Jak oglądanie zachodu słońca wpływa na zdrowie?”.
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Ozdoby z opłatka z Lubelszczyzny wpisane na listę dziedzictwa
M.K. opr. na podst. whitemad.pl
Magiczna scena w Artystycznej Wiosce Janowo
A.P.
AI odkryła 73 nieznane wulkany na dnie oceanów
M.K. opr. na podst. national-geographic.pl