R E K L A M A
R E K L A M A

IKONOWICZ: Pomagać, nie eksmitować

W Bydgoszczy 85-letnia kobieta z niepełnosprawnym synem zostali przeniesieni do lokalu socjalnego, ale zawalił się w nim sufit! Więc skierowano ich do następnego lokum. Zamieszanie wywołane przeprowadzkami utrudniło im odebranie korespondencji. 

Fot. Pixabay

Jeden dzień spóźnienia wystarczył, aby miasto stwierdziło, że odmówili przyjęcia lokalu i tym samym utracili uprawnienie do mieszkania socjalnego nadane im wyrokiem sądu. Teraz trafią do pomieszczenia tymczasowego, które po upływie trzech miesięcy będą musieli opuścić.

Dług powstał, bo syn pani Anieli ma olbrzymią przepuklinę, która uniemożliwia mu podjęcia jakiejkolwiek pracy. Żeby ją zoperować, musi być jednak ubezpieczony. W tym celu zarejestrował się jako bezrobotny. Urząd pracy zażądał, by przyjął pierwszą ofertę pracy, jaką dostanie, a on przecież musi się najpierw zoperować, zanim będzie mógł pracować. To sprawia, że nie są w stanie ze skąpej emerytury matki staruszki wnosić opłat za mieszkanie. Czeka ich więc bezdomność i brak możliwości zarobkowania. Chyba że im pomożemy. Będziemy więc negocjować z władzami Bydgoszczy, żeby wobec starej matki i chorego syna zastosowali prawo łaski i nie wyrzucali ich na ulicę.

Ostatnio samorządy podejmują próby eksmitowania ludzi chorych, niepełnosprawnych, a nawet takich, którzy balansują między życiem a śmiercią. Udało nam się jedną z takich eksmisji udaremnić. Wystarczyła rozmowa z burmistrzem jednej z dzielnic Warszawy.

Pan Jan porusza się na wózku inwalidzkim. Pomaga mu ratownik medyczny, pan Michał, który jest jego sąsiadem. Pracuje w szpitalu, umie więc obchodzić się z człowiekiem, który jest po udarze, ma padaczkę i raka z przerzutami. A miasto chciało go przenieść do lokalu, w którym nie da się wjechać wózkiem inwalidzkim do łazienki. Ostatecznie w dniu wyznaczonej eksmisji uzgodniliśmy z obecnymi na miejscu pracownicami pomocy społecznej, że panu Janowi trzeba szukać miejsca w jakiejś całodobowej placówce opiekuńczej. To, że trzeba będzie takiego miejsca „szukać”, jest dość zastanawiające, bo Warszawa jest jednym z najbogatszych miast w Europie i powinna mieć takie miejsca. Ostatnio pan Jan przewrócił się, idąc do łazienki, i całą noc przeleżał na podłodze. Pytanie więc, czy człowiek dożyje końca owych „poszukiwań” 

2025-04-02

Piotr Ikonowicz


Wiadomości
130 generałów na 220 tysięcy żołnierzy? Problemy zaczynają się tutaj
Krzysztof Różycki
Wenezuelska ropa dla Orlenu. Jak Polska straciła kupę dolarów?
PKU na podst.: Financial Times, European Business Magazine
65. posiedzenie Sejmu. CIA, CBA i alkohol na Wiejskiej
4bs
Społeczeństwo
Czy Fryderyk Chopin był gejem? Nieznana twarz artysty
PKU na podst.: FAZ, NZZ, Schwabe.ch
Polska bez katastrofy nie istnieje! Rozmowa z MANUELĄ GRETKOWSKĄ
Krzysztof Pyzia
Awantura o „Lalkę”. Polacy znów mają o co się kłócić
Plotkara
Świat/Peryskop
Prawie 400 metrów pod dnem fiordu. Norwegia buduje tunel-giganta
AS na podst. focus.de, mirror.co.uk
Rosyjski oligarcha zapłacił za wesele syna Trumpa
AS na podst.: theguardian.com, pbs.org
Kolejne afery wokół Zełenskiego. Kto naprawdę kontroluje władzę?
CEZ na podst.: zn.ua, suspilne.media, unian.ua
Lifestyle/Zdrowie
Tyjesz przez zegarek! Późne posiłki nasilają apetyt
(KGB) na podst. Radio BBC. „Źle określamy godziny posiłków – oto najlepszy czas na kolację” Melissa Hogenboom
Migrena to nie „zwykły ból głowy”. Neurolog wyjaśnia, jak bardzo może wyłączyć z życia
A.M.
Zbierasz grzyby? Toksykolog mówi, na co trzeba szczególnie uważać
Andrzej Marciniak
Angorka - nie tylko dla dzieci...
Sztuczna inteligencja potrafi zajrzeć w przeszłość komórki
Oz opr. na podst. dobrewiadomosci.net.pl
Najbardziej kolorowe budynki świata. Ich barwy mają swoje znaczenie
Oz opr. na podst. rmf24.pl
Jedziesz na grzyby zagranicę? Uważaj na limity i zakazy
A.P. opr. na podst. zielona.interia.pl