R E K L A M A
R E K L A M A

70 kilometrów od polskiej granicy. Oriesznik uderzył pod Lwowem

Reżim Putina szaleje. W nocy z 8 na 9 stycznia Moskale dokonali zmasowanego ataku na Ukrainę. Drony i rakiety siały spustoszenie w Kijowie. W stolicy zginęły cztery osoby, w tym ratownik medyczny, a ok. 25 osób zostało rannych. Pod Lwowem uderzył hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik, który Rosja uważa za swoją „cudowną broń”.

Źródło: Gemini

W Kijowie drony trafiły trzy wysokie budynki. Połowa bloków mieszkalnych pozostała bez ogrzewania. W mieście panuje trzaskający mróz. Mer Kijowa Witalij Kliczko wezwał mieszkańców: „Wczorajszy atak był jak do tej pory najbardziej niszczycielskim wojennym uderzeniem w infrastrukturę Kijowa. Każdy, kto może znaleźć prąd i ciepło w innym miejscu, powinien tymczasowo opuścić stolicę”. Moskwa zakomunikowała, że krwawa akcja była odpowiedzią na uderzenie ukraińskich dronów w rezydencję Putina nad jeziorem Wałdaj w obwodzie nowogrodzkim, do którego doszło 29 grudnia. To następne bezwstydne kłamstwo Kremla. Pewne jest, że atak na rezydencję nie miał miejsca. Prezydent Trump mocno się zirytował, gdy służby poinformowały go, że Putin próbował w tej sprawie bezczelnie go oszukać.

W nocy z 8 na 9 stycznia Moskale wystrzelili z poligonu Kapustin Jar w obwodzie astrachańskim hipersoniczny pocisk średniego zasięgu Oriesznik. Kreml chwali się tym systemem jako bronią, przed którą nie ma obrony. Oriesznik osiąga szybkość prawie 13 tys. km na godzinę. Może być uzbrojony w sześć niezależnie naprowadzających się głowic, także nuklearnych. Po raz pierwszy Oriesznik, bez głowic bojowych, został użyty w napastniczej wojnie przeciw Ukrainie w listopadzie 2024 r. przeciwko miastu Dnipro. Teraz Moskale wystrzelili swą „cudowną broń” w kierunku Lwowa. Pocisk wyposażony był w głowice atrapy.

Mer Lwowa Andrij Sadowy napisał: „To pierwszy taki atak na Lwów podczas wojny na pełną skalę. Miasto położone jest niecałe 70 km od granicy z Unią Europejską. To wyraźny sygnał dla naszych partnerów międzynarodowych: wojna Rosji nie kończy się na żadnych granicach”.

Sadowy poinformował, że siła uderzeniowa pocisku spowodowała szkody w infrastrukturze gazowej. We wsi Rudno, stanowiącej część obszaru Lwowa, uruchomił się automatyczny system bezpieczeństwa gazowego tak, że wstrzymane zostały dostawy paliwa do 376 podmiotów.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział: „Ponownie został użyty Oriesznik, tym razem przeciwko obwodowi lwowskiemu. To znów była demonstracyjna akcja, bardzo blisko granic Unii Europejskiej. A to z punktu widzenia użycia balistyki średniego zasięgu jest takim samym sygnałem i wyzwaniem dla Warszawy, i dla Bukaresztu, i nawet dla Budapesztu, jak i dla innych stolic”. Przywódcy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, czyli Emmanuel Macron, Friedrich Merz i Keir Starmer, przeprowadzili 9 stycznia konsultacje telefoniczne i wydali komunikat, że atak Oriesznikiem na Ukrainę to „eskalacja nie do zaakceptowania”.

Komentatorzy są zgodni, że kosztowne użycie „cudownego pocisku” to wyraz bezsilnej wściekłości Putina. Mick Ryan, emerytowany generał australijski i analityk wojny w Ukrainie, ocenia: „To broń psychologiczna, a nie broń masowego rażenia fizycznego. Użycie Oriesznika było czynem lękliwego, zaniepokojonego przywódcy, a nie kogoś, kto jest pewny siebie i oczekuje zwycięstwa”. Reżim Putina doznaje ostatnio samych klęsk. Jego sojusznik, wenezuelski dyktator Maduro, siedzi w amerykańskim więzieniu. Kreml mógł tylko bezsilnie patrzeć, jak Stany Zjednoczone przejmują jego zbiornikowce. Donald Trump, jak się wydaje, ostatecznie stracił cierpliwość do zakłamanego zbrodniarza wojennego i może zdusić rosyjski reżim nowymi sankcjami. Tyran z Moskwy postanowił więc przerazić Zachód Oriesznikiem. Wątpliwe, żeby mu to pomogło. 

2026-01-12

(JP) Na podst.: Kyiv Post Post, AFP, Ukrainska Pravda, BBC, PAP


Wiadomości
Według Mroziewicza. Chomeini i Chamenei
Krzysztof Mroziewicz
Kijów – Warszawa, wspólna sprawa? Spór o miejsce Ukrainy w Europie
Krzysztof Różycki
Zielone światło dla saneczkowego treningu w Karpaczu. Inwestycja za 16 mln zł
Tomasz Zimoch
Dubaj: raj, pułapka czy złota klatka?
Krzysztof Pyzia
Społeczeństwo
Zosia. Serce Instytutu Literackiego
Leszek Turkiewicz na podst. Kultura, Tygodnik Powszechny, Prasa Polska, Autobiografia na cztery ręce, Była raz „Kultura"
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Zabójca skazany 26 lat po zbrodni… ale przez neosędziów
Michał Fajbusiewicz
Frankfurter Buchmesse 2026. Największe targi książki świata
GK na podst.: Die Welt, Frankfurter Buchmesse, Wikipedia
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Poruszający list i pożegnanie
Katarzyna Gorzkiewicz
Świat/Peryskop
Neokolonializm po chińsku. Serbowie mają obawy
(PKU) na podst.: SNS.org.rs, Danas, Politico, Radio Wolna Europa (www.rferl.org), Vreme
Hymny narodów świata: Delaware
Henryk Martenka
Wielki Kurdystan w cieniu baz wojskowych. Tu zawsze na coś się czeka
Marek Berowski
Ramadan – święty miesiąc i jego smaki
Marek Brzeziński
Lifestyle/Zdrowie
Luksusowy lodołamacz zmienia oblicze wypraw polarnych
Magda Sawczuk na podst.: RMC Decouvertes, Ponant, Ouest-France
Czy kontuzje zależą od genów? Naukowcy to sprawdzili
A.M. na podst. www.fcbarcelona.com
Zgaga czy choroba refluksowa? To nie tylko efekt obiadu
Andrzej Marciniak
U2 po dziewięciu latach wraca z nowym albumem
Grzegorz Walenda
Ser Koryciński „Swojski”. Smak, którego nie da się podrobić
Krzysztof Tomaszewski
Angorka - nie tylko dla dzieci...