R E K L A M A
R E K L A M A

O dwóch takich, czyli nasze życie z Kaczorem Donaldem [FELIETON LISA]

Majówka powinna być czasem odpoczynku od polityki, PiS-u i PO, Tuska i Kaczyńskiego. Ale czy będzie? Czy to w ogóle możliwe? Czy my w ogóle umiemy, umielibyśmy bez nich żyć? 35 lat z dwoma facetami, całe dorosłe życie w perwersyjnym trójkącie.

Fot. Wikimedia

Jestem tak stary, że pamiętam, gdy popierałem Jarosława Kaczyńskiego, który 35 lat temu miał rację, że zjednoczony obóz Solidarności to fikcja i że czas tworzyć normalne partie polityczne. Jestem też dość stary, by pamiętać pojawienie się kilka miesięcy później młodego chłopaka z Kongresu Liberalno-Demokratycznego i poczuć, że do liberałów jest mi zdecydowanie bliżej niż do Kaczyńskiego, Olszewskiego, Macierewicza i reszty tej grupy.

Polityczna długowieczność Donalda i Jarka jest świadectwem politycznego talentu ich obu. Choć Jarosław jest bardziej politykiem partyjnym i partia jest jego żywiołem, a Donald jest politykiem rządowo-europejskim. Po 4 czerwca 1992 roku i tzw. Nocy Teczek oni rozjechali się całkowicie.

Moje sympatie też.

 

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2026-05-01

Tomasz Lis