R E K L A M A
R E K L A M A

Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Czego wystraszył się „Ryju”?

W latach 1986 – 2010, kiedy emitowany był w telewizji „Magazyn Kryminalny 997”, zdarzało się, chociaż rzadko, że prezentowany w programie poszukiwany bandyta nie wytrzymywał presji publikacji i zgłaszał się na policję. Takich przypadków było bodaj sześć. 

Fot. Kindel Media

Ostatni raz zdarzyło się to w 2005 roku, kiedy prezentowałem działalność jednej z najgroźniejszych grup przestępczych w Polsce, z której wywodził się Dariusz B. używający pseudonimu „Ryju”. Grupa zawiązała się na Śląsku w grudniu 2000 roku. Początkowo było ich pięciu (obok „Ryja” byli to młodzi mężczyźni o imionach Konrad, Grzegorz, Marcin, Bartłomiej), a planowali napady z bronią w ręku na hurtownie, punkty kasowe, konwoje przewożące pieniądze, domy bogatych biznesmenów. Oto kilka przykładów…

10 grudnia 2002 roku po dokładnym rozpoznaniu pojawili się w Konsorcjum Dystrybucji Wyrobów Tytoniowych w Katowicach. Na miejsce przyjechali skradzionym samochodem dostawczym. W pomieszczeniach hurtowni oprócz pracowników byli też kupujący. Zamaskowani bandyci bronią sterroryzowali załogę oraz klientów i zrabowali ponad 200 tys. zł. Nie było ofiar ani rannych. Samochód po napadzie spalili.

W styczniu 2003 roku, czyli miesiąc później, napadli na biuro śląskiej hurtowni z materiałami elektrycznymi. Urzędował tam zwykle tylko kierownik. Przestępcy wtargnęli do środka, związali go i zakleili mu twarz taśmą. Zrabowali 20 tys. zł.

7 lutego, niespełna trzy tygodnie później, około godziny 18 pojawili się w Katowicach w kolejnej hurtowni. Placówka handlowała tytoniem i artykułami spożywczymi. Przebieg zdarzenia był taki jak w poprzednich przypadkach. Tym razem bandyci zrabowali 72 tys. zł. Obiekt posiadał co prawda monitoring, lecz okazało się, że w czasie napadu kamery były wyłączone.

Cztery miesiące później po kilkudniowej obserwacji zamożnego biznesmena ze Śląska napadli na jego dom. Kiedy się pojawili, w willi były tylko żona i córka biznesmena. Drzwi nie były zamknięte, bowiem gospodarz dom opuścił niedawno. Byli bardzo brutalni. Katowali żonę i córkę biznesmena, zmuszając je do wskazania miejsca przechowywania pieniędzy. Gospodyni, która nie chciała powiedzieć, gdzie są pieniądze, twierdząc, że gotówka znajduje się w banku, została poddana torturom. Oprawcy zanurzyli jej głowę w zlewozmywaku pełnym wody i grozili, że ją utopią. W końcu córka, również maltretowana, wskazała miejsce przechowywania pieniędzy. Łupem przestępców padło 70 tys. złotych. Kobiety na szczęście przeżyły ten napad.

Działalność bandytów skończyła się w lipcu 2003 roku. Byli wyłapywani pojedynczo przez policję. Trwało to do kwietnia 2004 roku. Jednak jeden z ważniejszych członków grupy – Dariusz B., pseudonim „Ryju” – został uprzedzony o aresztowaniach i uciekł. Rok później Prokuratura Okręgowa w Katowicach za pośrednictwem policji zwróciła się do „Magazynu Kryminalnego 997” z prośbą o publikację listu gończego. Przesłano nam też do programu komputerowe symulacje ewentualnych zmian w wyglądzie przestępcy. Obok prezentacji owego listu przygotowałem obszerną filmową rekonstrukcję tragicznych zdarzeń. Dariusz B. był wtedy na policyjnej liście 10 najbardziej niebezpiecznych i poszukiwanych polskich przestępców. W pierwszym czerwcowym programie przedstawiłem zaledwie zwiastun przygotowanych materiałów i fotografie – sześć wersji jego wyglądu.

Tydzień później w programie z 13 czerwca 2005 roku tak witałem telewidzów: Dobry wieczór, chcę przekazać sensacyjną informację, która stanowi kolejny sukces naszego „Magazynu 997”. Otóż jeden z najgroźniejszych przestępców z policyjnej listy 10 najgroźniejszych polskich kryminalistów – Dariusz B., pseudonim „Ryju” – po naszej publikacji dotyczącej jego zbrodniczej działalności sam zgłosił się na policję w Tczewie. Był przygotowany na aresztowanie (miał z sobą małą walizeczkę i podstawowe środki higieniczne) i powiedział dyżurnemu policji, że poczuł się osaczony, widząc się w „Magazynie 997” na zdjęciach.

Wtedy też, w komentarzu, zażartowałem, że marzyłoby się, aby pozostali z tej top listy, którzy do tej pory nie zostali zatrzymani, też tak spolegliwie zareagowali na nasze apele.

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko tej grupie. Obejmował aż 22 osoby. Przedstawiono im łącznie 191 zarzutów. Między innymi o rozboje, kradzieże, paserstwo, nielegalne posiadanie broni i handel bronią oraz utrudnianie śledztwa. Kary więzienia sięgały 15 lat. 

2023-09-19

Michał Fajbusiewicz


Wiadomości
Czy wieloryby ocalą Ziemię? Ich znaczenie dla środowiska jest znaczące
(AS) Na podst.: bbc.com, cnn.com
Atak USA na Wenezuelę. Kulisy „operacji specjalnej”
Na podst. caracaschronicles.com, foxnews.com
Społeczeństwo
Ocalić Kresy od zapomnienia. Historia Sergiusza i Karpackiej Chaty
Michał Kurowicki
Polacy na finansowej krawędzi. Utrata pracy to dla nich koniec
(KGB) na podst. Radio Zet
I Bóg zabrał Bardotkę. Wspomnienia o skandalistce
Leszek Turkiewicz
Bóg stworzył kobietę, diabeł wymyślił BB
(MS) Na podst.: Le Figaro, Le Figaro Madame, Vanity Fair, Le Monde, Le Parisien
Fajbusiewicz wraca do spraw sprzed lat. Mordercy byli pewni, że sprawa się przedawniła
Michał Fajbusiewicz
Świat/Peryskop
Hymny narodów świata. Tocantins
Henryk Martenka
Monako. Skała, która stała się państwem
Marcin Osman
W stolicy Uzbekistanu powstaje muzeum siedem razy większe od Białego Domu
AS na podst.: cnn.com, kun.uz
Lotnisko na sztucznej wyspie dla 80 mln pasażerów. Ambitny projekt Chin
LS na podst. handelsblatt.de, cnn.com, interestingengineering.com, wirtschaftswoche.de, scmp.com, ingenieur.de
„Knabenschiessen”. Ponad 500 lat tradycji strzeleckiej w Zurychu
Julian Stałgo
Lifestyle/Zdrowie
Łuszczyca, trądzik, blizny – co nowoczesna dermatologia potrafi dziś wyleczyć?
Andrzej Marciniak
Z tobą bliżej gwiazd. Romska tradycja i internetowe spekulacje
Plotkara
Andrzej Kosmala. Był najbliższym współpracownikiem Krzysztofa Krawczyka
Tomasz Gawiński
Angorka - nie tylko dla dzieci...