Wcielał się w niego nieżyjący od 2020 roku Paweł Królikowski. Po śmierci uwielbianego aktora wielu było przekonanych, że kontynuacja serialu w ogóle nie ma sensu. Teraz jest pewne, że „Ranczo” wróci na antenę TVP, a sam wątek Kusego prawdopodobnie zostanie jakoś wygaszony, być może – sprawdzonym sposobem – scenarzyści wyślą go za granicę. Na pewno nikt inny nie będzie się w tę postać wcielał ani też nie zostanie wykorzystana sztuczna inteligencja, by odtworzyć Kusego. „Na planie jasno było powiedziane, że nikt i nic nie zastąpi Pawła Królikowskiego” – mówi informator „Super Expressu”. Reżyser Wojciech Adamczyk nie zamierza też zastępować nikim nieżyjącego prawie od czterech lat Franciszka Pieczki, który wcielał się w postać Stacha. „Zawiedlibyśmy zaufanie widzów i bylibyśmy nielojalni wobec naszych zmarłych Kolegów. Korzystając z praw fikcji artystycznej, będą nadal żyli, tylko nie będą widoczni na ekranie” – tłumaczy swoje decyzje reżyser. Sześć odcinków nowego „Rancza” widzowie zobaczą jesienią.
Subskrybuj