Szkoci jedzą faszerowane baranie żołądki. W Palatynacie Reńskim, w południowo-zachodniej części Niemiec, niedaleko granicy z Francją, podadzą tam też podobnie zrobiony żołądek, tyle że świński, a do tego kufel piwa lub tutaj, akurat w tym regionie, częściej parę kieliszków białego wina. Ten faszerowany żołądek świński to było ulubione danie nieżyjącego już kanclerza Helmuta Kohla. We Francji zajadają się faszerowanym łbem cielęcym. To z kolei był przysmak dwóch prezydentów V Republiki – neogaullisty Jacques’a Chiraca i socjalisty François Hollande’a. Przekonania polityczne nie mają nic wspólnego z gustami kulinarnymi. A czym zajada się świat muzułmański w czasie tak wielkiego dla niego święta?
Subskrybuj