Według Rosina efekty działań sojuszu oraz reakcji państw członkowskich na naruszenia przestrzeni powietrznej NATO przez drony i samoloty, a także na uszkodzenia podmorskich kabli na Morzu Bałtyckim, są widoczne. Rosja podjęła ostatnio kroki mające zminimalizować prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych incydentów w przyszłości – widać to chociażby po skorygowanych trasach lotów dronów nad terytorium Ukrainy. Również rozpoczęcie misji Baltic Sentry przyniosło wymierne efekty – liczba uszkodzeń infrastruktury podmorskiej się zmniejszyła. Jednocześnie Rosin zwraca uwagę, że Rosja może wysyłać uspokajające sygnały w celu spowolnienia tempa europejskich zbrojeń i stworzenia wrażenia, że kraj ten nie stanowi realnego zagrożenia. W jego ocenie należy jednak brać pod uwagę to, że sytuacja geopolityczna w ostatnich miesiącach się zmieniła, a toczące się obecnie negocjacje pokojowe jasno wskazują, że coraz mniej prawdopodobne wydaje się zakończenie wojny w Ukrainie na warunkach jednoznacznej
porażki Rosji.
Subskrybuj