R E K L A M A
R E K L A M A

Gdy opada maska. Japońskie podejście do jedzenia

Jeśli myślicie o Japończykach jak o osobach trzymających emocje na wodzy, mających kamienną twarz niezdradzającą niczego, to musicie wiedzieć, że z pewnością w jednej sytuacji ta maska opada – w zetknięciu z dobrym jedzeniem. Uśmiech, zdziwienie, błogość, entuzjazm graniczący z ekstazą – twarz jedzącego Japończyka wyraża wiele emocji. Nawet kiedy ktoś je w samotności, na jego twarzy widać skupienie i głębokie doznawanie przyjemności chwili. Posiłkowi zazwyczaj towarzyszy też symfonia dźwięków – mlaskanie, pojękiwania, okrzyki zachwytu. Jedzenie to ceremoniał, bardzo ważny moment każdego dnia, temat rozmów, motyw i cel podróży. 

Fot. Dominika Giordano

Prawdą jest, że Japończycy lubią zwracać uwagę na prozdrowotne cechy produktów. Chętnie jedzą w ramach deseru lekkie i mało słodkie galaretki, łatwo przychodzi im konsumpcja pełnych kolagenu chrząstek lub bogatych w witaminę A tłustych kawałków mięsa czy zawierającego dużo błonnika, ale pozbawionego smaku konnyaku. Kiedy jednak w jednej z restauracji w ramach projektu, którym się zajmowałam, staraliśmy się propagować nowoczesny, zdrowy sposób jedzenia w Japonii i do potraw dodawałam ziarna czy kasze, nie zawsze przypadało to do gustu klientom. Tłumaczono mi, że Japończycy nie są gotowi na taką „rewolucję”. Ziarna smakowały im jak siano i kojarzyły się z jedzeniem biedoty. Co z tego, że są zdrowe, skoro przyjemność z jedzenia jest średnia.

Subskrybuj angorę
Czytaj bez żadnych ograniczeń gdzie i kiedy chcesz.


Już od
22,00 zł/mies




2025-12-29

Dominika Giordano